Szef ZNP: najniższy wskaźnik poparcia dla akcji strajkowej to 72 proc. w jednej ze szkół

Polska

ZNP wystosował apel do wszystkich nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami, którzy pracują w szkołach, o włączenie się i uczestniczenie w strajku - powiedział we wtorek szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Jak dodał, w większości szkół skala poparcia sięga 90-100 proc.

Broniarz zaznaczył, że ZNP wystosował apel do wszystkich nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami, którzy pracują w szkołach, o włączenie się i uczestniczenie w strajku.

 

- Nie wskazujemy tu na jakąkolwiek organizację i nie próbujemy dzielić nauczycieli na tych z ZNP i innych organizacji związkowych. Apelujemy do wszystkich nauczycieli, bez względu na przynależność - stwierdził.

 

Dodał, że apel o poparcie kieruje także do tych nauczycieli, którzy nie weszli w procedury strajkowe. - Prosimy o wsparcie naszej akcji protestacyjnej dlatego, że mamy jeden cel, wspólny cel: poprawę sytuacji materialnej nauczycieli - podkreślił.

 

"Czekamy na reakcję rządu w tej sprawie"

 

Odniósł się także do słów minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej o niewielkim zaangażowaniu nauczycieli w protest.

 

- W zasadzie w każdej gminie, w każdym powiecie, w każdej jednostce organizacyjnej na terenie naszego kraju doszło do wszczęcia sporu zbiorowego. Dzisiaj w połowie tej akcji referendalnej możemy powiedzieć o wysokim poparciu akcji strajkowej - mówił Broniarz.

 

Zaznaczył, że najniższy wskaźnik poparcia to 72 proc. poparcia dla akcji strajkowej w jednej ze szkół. Według Broniarza w większości szkół skala poparcia sięga 90-100 proc.

 

 

- Czekamy na reakcję rządu w tej sprawie. Stąd apel do premiera Mateusza Morawieckiego o podjęcie rozmów ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, a także z Forum Związków Zawodowych i niewyłączanie jakichkolwiek organizacji związkowych z przedmiotu dialogu - zaapelował szef ZNP.

 

Przypomniał postulaty ZNP - 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami od 1 stycznia 2019 r. 

 

"Liczę, że premier też się do tego dostosuje"

 

W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki zaapelował do związków zawodowych nauczycieli o "ostudzenie emocji". - Apeluję i bardzo proszę związki zawodowe, żeby ostudzić emocje, a już żadną miarą nie powinno dochodzić do takiego szantażu moralnego, na jaki pozwolił sobie przewodniczący Broniarz, gdzie groził rodzicom, uczniom. Absolutnie nikt w takim języku nie powinien mówić - nie wyobrażam sobie, żeby do czegoś takiego doszło - podkreślił premier.

 

Broniarz proszony o komentarz do wypowiedzi premiera, zapewnił: "żadnego szantażu, ani żadnej groźby wobec kogokolwiek nie artykułowałem, zwracałem natomiast uwagę na te możliwości, które są przypisane w Prawie oświatowym".

 

- Ja ten apel przyjmuję, ale też liczę na to, że pan premier i akolici również się do tego apelu dostosują - powiedział Broniarz.

 

- Żadnego szantażu, ani żadnej groźby wobec kogokolwiek nie artykułowałem, zwracałem natomiast uwagę na te możliwości, które są przypisane w Prawie oświatowym - zapewnił.

 

"Nasza akcja nie ma jakiegokolwiek posmaku akcji politycznej"

 

- Mamy pełne przekonanie, że przy tak wielkim zaangażowaniu nauczycieli, pracowników niebędących nauczycielami, przy ogromnym wsparciu ze strony rodziców, którym bardzo serdecznie dziękujemy, przy wsparciu jednostek samorządu terytorialnego, że uda nam się przekonać rząd, że nasza akcja nie ma jakiegokolwiek posmaku akcji politycznej, że barwy polityczne, barwy związkowe nie mają żadnego znaczenia w walce o poprawę sytuacji materialnej pracowników oświaty i nauczycieli, że wszystkim nam zależy na dobru polskiej edukacji, że nadamy sobie przypiąć łatki politykierów, czy działań związanych z taką czy inną opcją polityczną - przekonywał na konferencji prasowej prezes ZNP. - Dobro polskiej edukacji, jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało, leży nam naprawdę na sercu - dodał.

 

Od 5 marca trwa referendum strajkowe zorganizowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w ramach prowadzonego sporu zbiorowego. Potrwa do 25 marca. Odbywa się we wszystkich szkołach i placówkach, z którymi w ramach sporu zbiorowego zakończono etap mediacji, nie osiągając porozumienia co do żądania podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 1 tys. zł. Jeśli taka będzie wola większości wyrażona w referendum, strajk ma się rozpocząć 8 kwietnia. Oznacza to, że jego termin może się zbiec z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma się odbyć egzamin gimnazjalny, a 15, 16 i 17 kwietnia - egzamin ósmoklasistów. Matury zaś mają się rozpocząć 6 maja.

zdr/maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze