Poseł z zarzutami pozywa radną PiS. Bo porównała go do przestępców

Polska
Poseł z zarzutami pozywa radną PiS. Bo porównała go do przestępców
Polsat News
Na zdjęciu: poseł PO w prokuraturze.

Poseł PO Stanisław Gawłowski złożył w sądzie w Szczecinie pozew przeciwko radnej sejmiku z PiS Małgorzacie Jacynie-Witt. We wpisie na Twitterze porównała polityka do "złodziei, morderców, gwałcicieli". Parlamentarzysta żąda przeprosin w mediach i wpłaty 10 tys. zł na hospicjum. Poseł ma zarzuty korupcyjne związane z tzw. aferą melioracyjną, z kolei jego żona ma zarzut prania brudnych pieniędzy.

"Stop‼️Wystarczy! PiSowcy mogą mówić o innych, co im się podoba. Opluwać, pomawiać. Szczególnie butni i »pod ochroną« czują się ludzie związani z J. Brudzińskim. Mam nadzieję, że niezależny Sąd zmusi radną PiS do przeprosin i wpłacenia pieniędzy na Hospicjum" - napisał Gawłowski na Twitterze.

 

"Pozew przeciwko radnej został złożony do Sądu Okręgowego w Szczecinie, Wydział I Cywilny około dwóch tygodni temu - powiedział "Gazecie Wyborczej" pełnomocnik posła Rafał Wiechecki.

 

Według polityka Platformy Obywatelskiej radna PiS naruszyła wpisem na Twitterze jego dobra osobiste. "Kwaśniak, Gawłowski łażą po mediach i opowiadają o swojej »niewinności«. Co jest? To proszę zapraszać wszystkich złodziei, morderców, gwałcicieli, żeby mogli w mediach się produkować. Może zamiast sądów zrobi się głosowanie widzów? najlepiej SMSM - 2,40 netto" - napisała radna, a wpisu z Twittera do tej pory nie usunęła.

 

 

Informację o pozwie radna PiS sejmiku woj. zachodniopomorskiego skomentowała: "Pozwał mnie do sądu o ochronę za przeproszeniem dóbr osobistych, bo odmówiłam mu prawa do obrony w sprawie zarzutów o korupcję w mediach, zamiast w sądzie".

 

 

W kwietniu zeszłego roku zachodniopomorska delegatura Prokuratury Krajowej w Szczecinie postawiła posłowi Gawłowskiemu pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Dotyczą one okresu, kiedy polityk był wiceministrem ochrony środowiska. Poseł sam zrzekł się immunitetu, a Sejm wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie. Gawłowski przebywał trzy miesiące w areszcie, opuścił go w lipcu, po wpłaceniu pół miliona złotych kaucji. Poseł konsekwentnie podkreśla, że nie zrobił nic złego.

 

W czerwcu zeszłego roku zarzut prania brudnych przedstawiono żonie posła. Zarzut wiąże się ze sprawą apartamentu w Boi w Chorwacji. Według prokuratury, śledczy ustalili, że żona polityka PO miała udaremniać lub znacznie utrudniać stwierdzenie przestępczego pochodzenia nieruchomości "przyjętej uprzednio w formie łapówki" przez jej męża od biznesmena Bogdana K. Wobec żony polityka zastosowane zostało poręcznie majątkowe wysokości 20 tys. zł.

hlk/ polsatnews.pl, gazeta.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze