"Nie znasz dnia ani godziny, gdy możesz trafić do celi". Gawłowski napisał "Poradnik dla Jarosława"

Polska
"Nie znasz dnia ani godziny, gdy możesz trafić do celi". Gawłowski napisał "Poradnik dla Jarosława"
Pixabay/Ichigo121212

"Dzielę się za darmo z Tobą, panie Jarku, moimi doświadczeniami, bo zyskałem je dzięki Pana zabiegom. To taka forma podziękowania" - napisał poseł PO Stanisław Gawłowski na Facebooku w "Poradniku dla Jarosława", gdzie radzi, jak przetrwać... w areszcie.

"Z niepokojem wyczytałem, że szybkimi krokami zbliżają się do Pana poważne kłopoty. Ktoś z Pana rodziny złożył na Pana doniesienie i zdaje się, że ma rację. Oj, ciężko, ciężko siedzi się w kryminale, gdy ktoś jest winny. Ja spędziłem 3 miesiące i parę godzin w areszcie, mimo, że powodem mego aresztowania były przyczyny wyłącznie polityczne. I dlatego jako niewinnemu siedziało mi się łatwiej. Władza zafundowała mi trudne doświadczenie, ale dzięki temu mogę się z Panem podzielić swoimi spostrzeżeniami" - napisał Gawłowski (pisownia oryginalna - red.).

 

Poseł Platformy Obywatelskiej w  ubiegłym roku przez trzy miesiące przebywał w areszcie.

 

"Gdy po Pana przyjdą, to proszę pamiętać: szczoteczka do zębów, ciepłe ubranie, trochę pieniędzy (kredytu z żadnego banku na telefon się nie uzyska!). Dobra książka i można jechać!" - dodał Gawłowski. 

 

"Pozytywne myślenie"


Poseł Gawłowski przestrzega, że w areszcie wszystkie dni wyglądają tak samo. "Wszystko, co ważne, dzieje się w głowie. Pozytywne myślenie, szukanie tych nielicznych chwil, które przynoszą uśmiech na twarzy. To najważniejsze, co można zrobić samemu dla siebie. Jednocześnie przekona się pan, że to jest niezwykle trudne" - napisał. 

 

Wskazał również, że ważne jest, by "mieć życzliwych ludzi na zewnątrz. To oni pomogą przetrwać czas smuty w kryminale i pomogą twojej rodzinie".

 

Polecił także ćwiczenia fizyczne, bo "ćwiczenia pomagają walczyć z depresją".


"Kryminał uczy  pokory"

 

"Kryminał uczy też pokory" - napisał poseł PO w "Poradniku dla Jarosława". Dodał, że są "dwie szkoły relacji z funkcjonariuszami służby więziennej. Jedna na »awanturnika«, druga na »przyjaciela«."

 

"Nikogo nie wolno traktować z góry. Żadnego ustawiania ludzi po kątach. Pokora to Pana wielka szansa! Normalnie osadzony przybywa 23 godziny w celi i ma 1 godzinę spaceru na dobę. Musisz starać się o możliwość wyjścia choćby na kilka minut z celi. Pójście do łaźni, lekarza, wychowawcy, psychiatry, psychologa lub kaplicy na mszę jest bezcenne. Te dodatkowe zajęcia powodują, że choć na chwilę czas przyspiesza. Jarosławie tutaj będziesz miał możliwości korzystać z wizyt u specjalistów, szczególnie u psychiatry lub psychologa" - napisał.

  

"Już nie będzie wielkiego Jarosława"

 

"Drogi Panie Jarosławie proszę pamiętać, że nie znasz dnia ani godziny, gdy możesz trafić do celi. Warto więc mieć przy sobie chociaż trochę pieniędzy" - napisał Gawłowski. Opisał również możliwość robienia zakupów w "kryminalnej kantynie" oraz system "handlu wymiennego" w areszcie. 

 

Gawłowski podkreślił, że udział we mszy świętej "to przede wszystkim jednak czas, w którym łatwiej oderwać się od rzeczywistości, która będzie pana otaczać. Modlitwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a zawsze może pomóc". Dodał, że warto mieć w celi Biblię i regularnie do niej zaglądać. "Zawsze znajdzie pan tam odpowiedź na nurtujące w danym momencie pytania. Musi pan tylko postarać się zrozumieć przekaz. Już nie będzie wielkiego Jarosława. Nie będzie doradców i usłużnych" - napisał.

  

"Zabijanie czasu" w areszcie

"Do »zabijania« czasu przydadzą się książki" - napisał poseł PO. "Można też pisać. Zajmuje to dużo czasu. Pana prawdziwe wspomnienia pewnie będą arcyciekawe" - dodał. 


"Szkiełko - czyli telewizor w celi, to niezwykle ważna rzecz. Za zgodą dyrektora kryminału będzie mógł panu dostarczyć telewizor ktoś z wolności. Wyboru kanałów zbyt wielkiego nie ma. Jest telewizja »narodowa«, której z powodu lawiny kłamstw nie da się oglądać. Jestem przekonany, że jak pan trafi do kryminału, to telewizja będzie z powrotem publiczna. Więc jest nadzieja na rzetelność przekazu" - napisał poseł PO. 

 

Gawłowski dodał, że co prawda w areszcie nie będzie problemów z ubraniem, ale gorzej może być ze sprzątaniem celi. "Jakoś nie wygląda Pan na człowieka, który kiedykolwiek to robił. Tutaj nie będzie nikogo do pomocy. Sam będzie musiał Pan posprzątać. Korona Panu z głowy nie spadnie! Nauczy się Pan nowych umiejętności" - dodał. 

  

"Tutaj nie będzie lepszego sortu"

 

Gawłowski opisał również możliwości i zasady widzeń, a także system nagród i kar. "Nie rozrabiamy! Ponieważ tam jest dobrze zorganizowany system kar. To zaś zawsze jest nieprzyjemne. Jedną z kar jest np. »przerzutka« do innej celi. W tej, w której Pan będzie, będą już ułożone relacje ze współosadzonymi. Gdy nagle jest się przenoszonym do innej, w której są grypsujący, nielubiący takich, jak Pan, przestępcy, to fatalne. Nie będzie pan zaliczał pobytu w tej celi do miłych. Więc trzeba być grzecznym. Tutaj nie będzie lepszego sortu"

 

"No i najważniejsze. Znajdź sobie dobrego adwokata. Mnie adwokaci wyciągnęli po 3 miesiącach. W pana przypadku to trudniejsza sprawa, ale zawsze to ważne" - radzi. 


"Dzielę się za darmo z Tobą panie Jarku moimi doświadczeniami, bo zyskałem je dzięki Pana zabiegom. To taka forma podziękowania" - napisał poseł PO. 

 

 

 

W kwietniu ub.r. zachodniopomorska delegatura Prokuratury Krajowej w Szczecinie postawiła posłowi Gawłowskiemu pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Dotyczą one okresu, kiedy polityk był wiceministrem ochrony środowiska. Gawłowski przebywał trzy miesiące w areszcie; opuścił go w lipcu, po wpłaceniu pół miliona złotych kaucji.

pgo/prz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze