Obrońca Gawłowskiej: prokuratura nie chce przyznać się do błędu i oddać 80 tys. zł

Polska
Obrońca Gawłowskiej: prokuratura nie chce przyznać się do błędu i oddać 80 tys. zł
PAP/Marcin Bielecki

Prokuratura nie chce przyznać się do błędu i oddać Renacie Gawłowskiej 80 tys. zł - powiedział jej pełnomocnik Rafał Wiechecki. Wg niego, prokuratura nie chce oddać kwoty, o którą sąd zmniejszył poręczenie majątkowe, dlatego w piątek, uzupełniając zarzuty, zdecydowała o zastosowaniu 80 tys. zł poręczenia.

- Prokuratura nie chce przyznać się do błędu i po prostu nie chce oddać pani podejrzanej Renacie Listowskiej-Gawłowskiej 80 tys. złotych - powiedział dziennikarzom po wyjściu z siedziby prokuratury pełnomocnik Renaty Gawłowskiej Rafał Wiechecki. Powiedział, że prokurator zastosował zabezpieczenie majątkowe wobec podejrzanej. Ona sama nie rozmawiała z dziennikarzami.

 

Zarzut prania brudnych pieniędzy

 

Żona posła PO Stanisława Gawłowskiego Renata Gawłowska (zgodziła się na podawanie pełnego nazwiska i upublicznianie wizerunku) w czerwcu ub. r. usłyszała zarzuty prania brudnych pieniędzy. Związane są one ze sprawą apartamentu w miejscowości Boi w Chorwacji. Jak podała prokuratura, śledczy ustalili, że żona posła PO miała udaremniać lub znaczne utrudniać stwierdzenie przestępczego pochodzenia nieruchomości "przyjętej uprzednio w formie łapówki" przez jej męża od biznesmena Bogdana K.

 

Jak przypomniał Wiechecki, w zeszłym roku prokuratura zastosowała wobec podejrzanej poręczenie w kwocie 100 tys. zł. - Następnie sąd w październiku zmienił to postanowienie, obniżając poręczenie ze 100 na 20 tys. zł. I w październiku prokuratura powinna oddać od razu 80 tys. zł - stwierdził Wiechecki. Jak twierdzi adwokat, prokuratura "nie chciała tych pieniędzy oddać, więc wymyśliła postanowienie zabezpieczające od kwoty 80 (tys. zł)".

 

- Sąd znowu zweryfikował to pozytywnie dla podejrzanej 21 grudnia: uchylił to postanowienie zabezpieczające, nakazując tym samym oddać 80 tys. - powiedział Wiechecki. Dodał, że w piątek prokurator "znowu zastosował zabezpieczenie co do tej samej kwoty, żeby nie oddawać tych pieniędzy, modyfikując jedynie nieznacznie treść zarzutu".

 

Wiechecki, zapytany o treść modyfikacji zarzutu, powiedział, że "korekta jest symboliczna", a "co do samej istoty kompletnie nic się nie zmieniło". Adwokat wyjaśnił, ze chodzi o zabezpieczenie 80 tys. zł oraz podkreślił, że pełnomocnicy zamierzają złożyć zażalenie na to postanowienie.

 

Jak przekazała Prokuratura Krajowa, prokurator wezwał żonę Stanisława Gawłowskiego na piątek "celem wykonania z nią czynności procesowych wskazanych przez Sąd". "Sąd Okręgowy w Szczecinie 21 grudnia 2018 r. rozpoznał zażalenie obrońców podejrzanej Renaty L-G. na postanowienie prokuratora o zabezpieczeniu na mieniu podejrzanej dokonanego na poczet kary grzywny i kosztów sądowych poprzez zajęcie środków pieniężnych w kwocie 80 tysięcy złotych. Sąd uchylił to postanowienie i przekazał sprawę oskarżycielowi do ponownego rozpoznania" - podała prokuratura. Jak dodano, sąd "wskazał konieczność" uzupełnienia zarzutów "poprzez dokładne opisanie w nim czynu, z którego miały pochodzić korzyści majątkowe będące przedmiotem prania brudnych pieniędzy".

 

 

"Oznacza to konieczność wskazania w opisie czynu przypisanego Renacie G-L. szczegółów łapówki przyjętej przez Stanisława Gawłowskiego. Sąd wskazał, iż dopiero po doprecyzowaniu tej kwestii i przedstawieniu podejrzanej zmienionego zarzutu, Sąd dokona ponownych ustaleń, czy zasadnym jest dokonanie zabezpieczenia majątkowego" - wyjaśniono w informacji przekazanej PAP. Jak dodano, prokurator po wykonaniu czynności procesowych z podejrzaną "wyda ponownie postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym".

 

Jak podkreśliła prokuratura, Sąd Rejonowy Szczecin Prawobrzeże i Zachód, rozpoznając 12 października 2018 r. zażalenie na postanowienie dotyczące środków zapobiegawczych stosowanych wobec podejrzanej "utrzymał w mocy postanowienie prokuratora uznając, że dowody zebrane przez prokuraturę wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzaną zarzucanych jej czynów".

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze