"Wszyscy zrobili krok w tył". O spotkaniu u premiera w "Śniadaniu w Polsat News"

Polska

- Politycy nie są Alfą i Omegą - stwierdziła w programie "Śniadanie w Polsat News" Agnieszka Ścigaj z Kukiz'15. - Od samego początku proponowaliśmy, żeby do zmian w prawie podchodzić ekspercko i dlatego cieszy nas efekt spotkania u premiera, że wszyscy trochę zrobili krok w tył i w pracach nad zmianą prawa po tragedii w Gdańsku będą uczestniczyć organizacje pozarządowe - dodała.

W piątek premier Mateusz Morawiecki spotkał się z liderami wszystkich parlamentarnych ugrupowań. Na rozmowy do szefa rządu nie przyszedł tylko przedstawiciel partii Teraz!.

 

- To spotkanie okazało się być spotkaniem hipokryzji i obłudy - stwierdziła w Polsat News Izabela Leszczyna z PO. - W tym samym czasie, kiedy premier Morawiecki mówił o wyciągniętej ręce, telewizja rządowa cały czas stawia tezę, że to PO w gruncie rzeczy hejtowała Pawła Adamowicza - dodała.

 

Jak podkreśliła, "nasze podstawowe żądanie, że coś w TVP musi się zmienić, zostało odrzucone".

 

- Oczekujemy, że minister Zbigniew Ziobro wreszcie nie będzie wymyślał nowego, ostrego prawa, tylko zacznie stosować to, co jest - że będzie karana mowa nienawiści, palenie kukieł, to, co mówi Jacek Międlar - tłumaczyła.

 

Mirosława Stachowiak-Różecka z PiS stwierdziła, że "dobrze, że to spotkanie się odbyło i że wśród prawie wszystkich jednak pojawiły się zapewnienia, że będziemy te rozmowy i prace nad zmianami ustawowymi kontynuować".

 

Według niej oskarżanie TVP o przyczynienie się do tragedii jest absurdalne. - To tak, jakby twierdzić, że w sprawie Marka Rosiaka zabójca oglądał inne telewizje, przychylne opozycji - tłumaczyła.

 

"Bez odpowiedzi"

 

Zdaniem Piotra Zgorzelskiego z PSL, który uczestniczył w rozmowach, "brak kamer na tym spotkaniu spowodował, że ta debata miała charakter bardziej merytoryczny niż z kategorii teatru politycznego". - Potwierdzam dobrą atmosferę - dodał.

 

Podkreślił, że postulat opozycji o zmianach w TVP "nie uzyskał najmniejszej przestrzeni do dyskusji".

 

Na pytanie Dariusza Ociepy, jaka była reakcja premiera i ministra sprawiedliwości na żądanie opozycji ponownego rozpatrzenia przez prokuraturę umorzonych spraw m.in. politycznych aktów zgonu, Zgorzelski stwierdził: "nie było żadnej konkretnej odpowiedzi".

 

Doradca prezydenta Paweł Sałek podkreślił z kolei, że "wyjście pana premiera z tym, żeby dokonać konsensusu i oceny oraz uspokoić temperaturę polityczną sporu, która jest w Polsce, są zbieżne z poglądami pana prezydenta co do tego, że tą sytuację trzeba uspokoić". - Wszyscy powinni zacząć od siebie, jeśli chodzi o rachunek sumienia dotyczący tego, w jaki sposób się wypowiadamy, jak dyskutujemy - dodał.

 

"Wszyscy zrobili krok w tył"

 

- Doszliśmy do absurdu w polskiej polityce, że o rzeczach całkowicie normalnych, naturalnych, jak spotkanie i dyskusja na temat ważnego problemu, między ludźmi, którzy mają różne poglądy, jak rozwiązać ten problem, staje się jakimś nadzwyczajnym wydarzeniem. Przecież tak powinno się rozwiązywać problemy Polaków - uważa Agnieszka Ścigaj z Kukiz'15.

 

- Cieszy nas, że wreszcie politycy zrozumieli, że są organizacje pozarządowe, niezależni eksperci, którzy znają się na zdrowiu psychicznym, powiązaniu tego z wymiarem sprawiedliwości czy procesem resocjalizacji - zwróciła uwagę.

 

Jak dodała, "politycy nie są Alfą i Omegą, nie mają wiedzy eksperckiej". - Od samego początku proponowaliśmy, żeby nie pochopnie podchodzić do zmian w prawie, tylko ekspercko i dlatego cieszy nas efekt tego spotkania, że rzeczywiście wszyscy trochę zrobili krok w tył, że organizacje pozarządowe, która od lat się tym zajmują i mają specjalistyczną wiedzę, zostaną włączone do takich rozmów i te zmiany w prawie, jeśli się pojawią, będą na ich wniosek - dodała.

 

- Oby w innych ważnych kwestiach tak podchodzić do debaty publicznej - podkreśliła.

 

Poinformowała, że Kukiz'15 złoży "pakiet demokratyczny, który w 2014 r. zaproponowało PiS, ale PO i PSL go odrzuciły, a w 2015 r. PiS się z niego wycofał". - Państwo będziecie mieć realny wymiar, czy jedni i drudzy jesteście za tym, żebyśmy ucywilizowali debatę i rozmawiali o ważnych rzeczach - tłumaczyła.

 

"Kompletna arogancja"

 

Zdaniem Adama Szłapki z Nowoczesnej, spotkanie u premiera "nie będzie przełomem". - To był teatr polityczny, ale dobrze, że do spotkania doszło, bo była jakaś dyskusja, zbliżenie pewnych stanowisk. Ludzie widzą, że politycy różnych opcji umieją ze sobą rozmawiać - dodał.

 

Według jego informacji, "reakcja wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego na informację o tym, że najważniejszą zmianą, którą musimy teraz wprowadzić, to zmiana w tej propagandowej telewizji publicznej, to była kompletna arogancja". Jego zdaniem podobną reakcję okazał Zbigniew Ziobro, słysząc o żądaniu ponownego zajęcia się przez prokuraturę sprawami m.in. politycznych aktów zgonu czy spaleniem kukły z podobizną Ryszarda Petru.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Śniadanie w Polsat News" dostępne są w zakładce Programy.

prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze