Odstrzał czy bioasekuracja. Czym jest ASF i jak się rozprzestrzenia

Polska

Afrykański pomór świń (ASF) jest zakaźną chorobą wirusową, na którą podatne są świnie, dziki oraz świniodziki. Wirus nie zagraża zdrowiu ani życiu ludzi. W Polsce od połowy lutego 2014 roku wykryto 3317 przypadków ASF dzików i 213 ognisk choroby u świń - informuje Główny Lekarz Weterynarii. Od końca września ubiegłego roku nie wykryto żadnego nowego ogniska choroby u trzody chlewnej.

Od końca września ub.r. nie wykryto żadnego nowego ogniska choroby u trzody chlewnej.

 

Nie tylko bezpośredni kontakt


Najczęściej do zarażenia dochodzi podczas bezpośredniego kontaktu zwierząt zakażonych ze zdrowymi. Główny Inspektorat Weterynarii podaje, że do przeniesienia wirusa może również dojść za pośrednictwem osób i pojazdów odwiedzających gospodarstwo, skażonego sprzętu i narzędzi, zwierząt mających swobodny dostęp do gospodarstwa m.in. kotów, psów i gryzoni.

 

Wirus przenosi się także przez skażoną paszę, wodę oraz karmienie zwierząt odpadami kuchennymi, które zawierają nieprzetworzone mięso zakażonych świń lub dzików.

 

Czasami w stadach z powodu wirusa mogą pojawić się nagłe padnięcia świń. Jednym z objawów, które towarzyszą ASF u zwierząt, najczęściej jest gorączka. Mogą się też pojawić: często sinica skóry uszu, brzucha i boków ciała, drobne, lecz liczne wybroczyny w skórze, zaczerwienienie skóry widoczne zawłaszcza na końcach uszu, ogona i kończynach, duszność, pienisty wypływ z nosa, wypływ z worka spojówkowego biegunka - często z domieszką krwi, wymioty, niedowład zadu, objawy nerwowe w postaci podniecenia, drgawek mięśni i skurczów kloniczno-tonicznych, ronienia u prośnych macior. Przed śmiercią zwierzę może zapaść w śpiączkę.  

 

Padłych zwierząt nie można zakopywać. Grożą za to sankcje karne o znacznej wysokości. Martwe zwierzęta muszą trafić do zakładów utylizacyjnych.

 

Posiadaczowi zwierzęcia, który dopełnił obowiązku zgłoszenia  podejrzenia przysługuje z budżetu państwa zapomoga za każdą sztukę, która padła z powodu zachorowania na ASF.

 

Ogniska ASF w Polsce

 

Według mapy udostępnionej przez Główny Inspektorat Weterynarii na dzień 17 grudnia 2018 roku ogniska ASF występują na wschodnich obszarach Polski. Obejmują województwa podlaskie, mazowieckie, warmińsko-mazurskie i lubelskie.

 

Najwięcej zakażeń wśród świń odnotowano w województwie lubelskim.

 

Główny Inspektorat Weterynarii/MapA ASF

 

Ogniska zachorowań wśród dzików są dużym problemem w na południe od Warszawy oraz na północy w warmisko-mazurskiem.  

 

Główny Inspektorat Weterynarii/Mapa ASF 

 

Masowy odstrzał

 

WWF Polska w ostatnich dniach poinformowało, że Polski Związek Łowiecki (PZŁ), na polecenie ministra środowiska Henryka Kowalczyka, nałożył na swoje koła obowiązek zorganizowania skoordynowanych, wielkoobszarowych polowań na dziki w terminach 12-13, 19-20 i 26-27 stycznia. Zdaniem aktywistów, działania mają w drastyczny sposób ograniczyć populację dzików.

 

Według nich, zgoda ministra środowisk, na odstrzał dzików  w ramach walki z ASF, może jednak oznaczać wyeliminowanie tego gatunku z polskiej przyrody. Masowe zabijanie dzików, wpłynie na liczebność innych gatunków i paradoksalnie może przyczynić się do rozprzestrzenienia ASF - przekonują.

 

Minister środowiska Jan Ardanowski zaznaczył, że w Polsce nie dojdzie do zagłady gatunku. Nie potrafił jednak wskazać, ile dzików zostanie odstrzelonych. - My nawet nie wiemy, ile tego dzika w Polsce jest. Dane są mocno nieprecyzyjne - wyjaśnił na antenie radiowej Trójki. Jak dodał, szacunki wahają się między 200 tys. a nawet milionem osobników.

 

- Środowiska ekologiczne, które cenię i szanuję, bo chyba każdy wykazuje troskę o przyrodę, są bardzo przeciwne jakiemukolwiek odstrzałowi dzików - powiedział. Podkreślił jednocześnie, że Niemcy, "którzy dbają o swoją przyrodę, w ubiegłym roku odstrzelili ponad 800 tys. dzików".

 

Roczny plan

 

Polski Związek Łowiecki podkreśla, że walka z Afrykańskim Pomorem Świń u dzików nie ogranicza się tylko do ich odstrzału. PZŁ utworzył  w czterech wschodnich okręgach grupy interwencyjne. Ich zadaniem jest zapobieganie przemieszczaniu się potencjalnie zarażonych dzików zza wschodniej granicy.

 

Koła łowieckie biorą także udział w organizowanych przez Lasy Państwowe  i  powiatowych lekarzy weterynarii poszukiwaniach  padłych dzików, a także uczestniczą w cyklicznych szkoleniach dotyczące postępowania ograniczającego rozprzestrzenianie się ASF.

 

Myśliwi zaopatrzeni są również w specjalne zestawy bioasekuracyjne, które chronią przed przenoszeniem wirusa przez ludzi.

 

PZŁ podaje, że od 1 kwietnia do końca listopada 2018 r. w ramach polowań zastrzelono blisko 168 tys. dzików, a sumaryczny roczny plan łowiecki na rok gospodarczy 2018/2019 zakłada odstrzał 185 tys. tych zwierząt.

 

Jednocześnie myśliwi podkreślają, że realizacja planu łowieckiego nie stanowi zagrożenia dla populacji dzików.

pgo/dro/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze