Poseł Kukiz’15 na marszu antyszczepionkowców. Skargę do Komisji Etyki złożył doradca Kukiza

Polska
Poseł Kukiz’15 na marszu antyszczepionkowców. Skargę do Komisji Etyki złożył doradca Kukiza
Facebook/Paweł Skutecki
Poseł Skutecki w czerwcu 2017 r. przed sądem w Inowrocławiu podczas manifestacji STOP NOP w obronie rodziców, którym groziło ograniczenie praw rodzicielskich, ponieważ nie wyrazili zgody na zaszczepienie dziecka.

"Za niesłychanie nieodpowiedzialne należy uznać działanie posła, który poprzez swoje wypowiedzi podważa zaufanie do specjalistów zajmujących się ochroną zdrowia" - napisał lekarz Paweł Kukiz-Szczuciński we wniosku o naganę dla posła Kukiz’15 Pawła Skuteckiego. Poseł podczas marszu STOP NOP stwierdził m.in., że "Polacy (…) zbyt często są lepiej wyedukowani niż lekarze, którzy szczepią ich dzieci".

Poseł Paweł Skutecki 2 czerwca uczestniczył w marszu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. Manifestanci wyrażali swój sprzeciw wobec obowiązkowych szczepień.


Podczas swojego wystąpienia stwierdził, że "od kilkudziesięciu lat - ja pamiętam jak jeszcze byłem małym chłopcem - cały czas mówi się o tym, że pacjent powinien być wyedukowany, świadomy, odpowiedzialny. No to Polacy tacy się stali. Zaczęli czytać ulotki, nie tylko po polsku, zaczęli pytać, zaczęli drążyć, zaczęli szukać informacji i okazało się, że zbyt często niestety są lepiej wyedukowani niż lekarze, którzy szczepią ich dzieci".

 

"Podają nieprawdziwe informacje"


Lekarz psychiatra i pediatra, doradca lidera Kukiz’15. Paweł Kukiz-Szczuciński wystąpił z wnioskiem do przewodniczącego Komisji Etyki Poselskiej posła Kukiz'15 Grzegorza Długiego o rozpatrzenie sprawy naruszenia przez posła Skuteckiego m.in. zasady rzetelności, dbałości o dobre imię Sejmu i odpowiedzialności.


Wystąpił także o podjęcie przez komisję na podstawie art. 147 ust. 1 pkt 3 Regulaminu Sejmu uchwały w sprawie udzielenia posłowi nagany.


"W ostatnich lata obserwujemy narastającą aktywność tzw. ruchów antyszczepionkowych. Organizacje te, pod pretekstem troski o dobro dzieci - straszą rzekomo zgubnymi działaniami niepożądanymi szczepień i nawołują do rezygnacji z obowiązku szczepień" – napisał we wniosku lekarz, prywatnie mąż kuzynki lidera Kukiz'15 Pawła Kukiza.


Podkreślił, że przedstawiciele ruchów antyszczepionkowych wielokrotnie podają nieprawdziwe informacje, które specjaliści uznają za nieuzasadnione.


Jak zauważył, "efektem działań tych grup jest systematyczny wzrost niezaszczepionych osób, czego efektem jest pojawienie się ognisk zachorowań, które wydawało się iż zostały skutecznie – właśnie dzięki zaszczepieniom – wyeliminowane lub niezwykle ograniczone".

 

"Skomplikowane operacje na podstawie filmów z YouTube"


"W tych okolicznościach, za niesłychanie nieodpowiedzialne należy uznać działanie posła, który poprzez swoje wypowiedzi podważa zaufanie do specjalistów zajmujących się ochroną zdrowia. W tym miejscu trzeba nadmienić, że by np. zajmować się szczepieniem dzieci, należy wg obowiązującego w naszym kraju prawa - (…) trzeba kształcić się przez kilkanaście lat" - podkreślił Kukiz-Szczuciński.


Jak dodał, "nie odbierając prawa pacjentom do interesowania się zasadami farmakoterapii - nie jest możliwym by osoba nie będąca specjalistą - na podstawie lektury ulotki leku, lub często posługując się internetem - mogła podejmować kluczowe decyzje terapeutyczne".


"Gdyby tak było, nie istniałaby konieczność studiowania medycyny" - zauważył i dodał: "być może w przyszłości pacjenci będą wykonywać skomplikowane operacje chirurgiczne na podstawie filmików obejrzanych na YouTube - ale póki co nie jest to możliwe!".

 

"Działanie błędne, szkodliwe, niebezpieczne"


Kukiz-Szczuciński zwrócił też uwagę, że "poseł, w przeciwieństwie do większości obywateli, a w szczególności poseł zasiadający w Komisji Zdrowia - ma środki finansowe, oraz możliwości niemal nieograniczonego korzystania z ekspertów z dziedziny ochrony zdrowia i swoje działania zobowiązany jest opierać nie na plotkach i półprawdach pochodzących z nieznanych źródeł, a na medycynie opartej na dowodach".


Lekarz przypomniał, że poseł Skutecki ma wykształcenie polonistyczne, a jego wcześniejsza praca zawodowa "w żadnym stopniu nie była związana ze służbą zdrowia".


"Był też wielokrotnie informowany, iż wspieranie przez niego ruchów proepidemicznych jest działaniem błędnym, szkodliwym i niebezpiecznym" - argumentował lekarz.


Jak uzasadniał, "wspieranie ruchów proepidemicznych, straszenie szczepieniami oraz podważanie autorytetu osób odpowiedzialnych za ochronę zdrowia - jest działaniem wyjątkowo nieodpowiedzialnym nierzetelnym i prowadzić może do zwiększenia zachorowalności na niebezpieczne, w tym śmiertelne choroby".

 

"Przyczyni się do ograniczenia bezkarności"


Kukiz-Szczuciński podkreślił też, że jego zdaniem wymierzenie posłowi kary "przyczyni się do ograniczenia bezkarności ludzi, którzy w debacie publicznej szerząc kłamstwa i półprawdy narażają nasze społeczeństwo na powrót i rozprzestrzenianie się ciężkich chorób zakaźnych".


"Kłamliwa negacja dorobku medycyny prowadzi do zagrożenia życia osób trzecich, w tym niemowląt. Ponadto koszty finansowe leczenia chorób zakaźnych, których można uniknąć dzięki stosowaniu profilaktyki szczepień - obciąża wszystkich podatników" - argumentował lekarz.

 

 

"Pozornie ubaw po pachy"


"Uprzejmie informuję Szanowną Komisję, że nie odwołuję swych słów. Mało tego: już teraz bardzo uprzejmie proszę o koniecznie PUBLICZNE obrady w mojej sprawie" - napisał Skutecki na Facebooku, udostępniając wniosek.


Podkreślił też, że "z ogromną przyjemnością" dowiedzie "kto tak naprawdę »podważa zaufanie do specjalistów zajmujących się ochroną zdrowia«, jak ważna jest lektura ulotek leku, przytoczę argumenty oparte na EBM (Evidence Based Medicine - medycynie opartej na dowodach - red.) zamiast na »plotkach i półprawdach« sączonych na szkoleniach finansowanych przez koncerny, a jak wygram - to zastanawiam się nad zaproszeniem sądu powszechnego do zweryfikowania zarzucanych mi »kłamstw« (bo jako gramatyk nie rozumiem określenia »półprawda«, to chyba coś czego się lekarze uczą na kursach, tak?)".


Odniósł się także do sprawy, że wniosek o jego ukaranie złożył doradca lidera Kukiz’15. "Wiem, że to może wyglądać zabawnie: doradca lidera K15 składa donos na posła K15 do przewodniczącego komisji etyki z K15. Pozornie ubaw po pachy, ale na tym polega nasza wyjątkowość! W każdym innym klubie lider by zadzwonił do niepokornego posła i tyle by go widzieli. U nas jest dyskusja! Pewnie że bym wolał dyskusję na posiedzeniu mojego zespołu tematycznego, ale każda platforma jest lepsza niż milczenie" - napisał.

 

"W przeszłości, to nie wojny, a ogromne epidemie były największymi »ludobójcami«"

 

- Paweł Kukiz zna sprawę. Sam wywodzi się z rodziny lekarskiej i zna służbę zdrowia od strony rodzica – nigdy nie popierał ruchów antyszczepionkowych - powiedział Paweł Kukiz-Szczuciński w rozmowie z portalem medonet.pl.

 

Jak dodał, "Paweł Kukiz, lider ugrupowania jasno sprzeciwił się zabieraniu głosu w temacie szczepień osobom nie mającym jakiegokolwiek merytorycznego przygotowania".

 

- Co jakiś czas antyszczepionkowcy próbowali nakłaniać posłów do popierania ich rozmaitych pomysłów – ci jednak, czasem po konsultacjach ze mną, w większości rezygnowali z promocji ruchów antyszczepionkowych. Posłowie ruchu Kukiz'15 są w zdecydowanej większości świadomi, iż szczepienia są jednym z najważniejszych wynalazków ludzkości. W przeszłości, to nie wojny, a właśnie ogromne epidemie były największymi "ludobójcami" i dopiero wprowadzenie szczepień zmieniło radykalnie sytuację - tłumaczył.

 

polsatnews.pl, medonet.pl

prz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze