Chorwat udawał Rumuna, jechał autem w Bieszczadach na słowackich "blachach". Był poszukiwany

Polska

Obywatel Chorwacji zatrzymany w środę do kontroli przez pograniczników z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej wylegitymował się fałszywymi rumuńskimi dokumentami. Okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania oraz czerwoną notą Interpolu za milionowe wyłudzenia finansowe w swoim kraju.

Do zatrzymania doszło w trakcie kontroli samochodów poruszających się szlakami komunikacyjnymi w rejonie miejscowości Przeworsk w kierunku autostrady A4.


Pogranicznicy z Rzeszowa wytypowali do kontroli skodę na słowackich numerach rejestracyjnych. Jej kierowca okazał funkcjonariuszom rumuńskie prawo jazdy oraz dowód osobisty. Oba dokumenty wzbudziły wątpliwości co do ich autentyczności.

 

Pomógł rumuński funkcjonariusz


Po dokładniejszym zbadaniu sprawy, ale też dzięki ustaleniom rumuńskiego funkcjonariusza, który aktualnie przebywa w ramach misji Frontex w Bieszczadzkim Oddziale SG, ustalono, że oba dokumenty są fałszywe, a rumuński dowód osobisty jest wydany na inną osobę.


Wkrótce ujawniono prawdziwe dane mężczyzny. To 47-letni obywatel Chorwacji poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania oraz czerwoną notą Interpolu.

 

W ciągu kilku lat wyłudził ok. 2 mln euro


Czerwona nota Interpolu (kategoria oznaczająca poszukiwania w celu aresztowania i ekstradycji) została wydana przez władze Chorwacji w związku wyłudzeniami dokonanymi na przestrzeni kilku ostatnich lat przez poszukiwanego, na kwotę blisko 2 mln euro.

 

Chorwat pozostaje w dyspozycji Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.


Od początku 2018 roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG zatrzymali już ponad 150 osób zastrzeżonych w krajowych i międzynarodowych bazach policyjnych. Zatrzymali również dziewięć fałszywych dowodów osobistych, w tym 6 wydanych rzekomo przez władze Rumunii oraz 90 fałszywych praw jazdy.

 

polsatnews.pl

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze