Skradziona w Andorze, porzucona na A4

Polska
Skradziona w Andorze, porzucona na A4
Straż Graniczna

Pogranicznicy z Medyki (Podkarpacie) skontrolowali w czwartek zaparkowany przy zjeździe z autostrady A4 samochód osobowy marki Toyota. Okazało się, że auto zostało skradzione i jest poszukiwane w całej Europie. Do porzuconego pojazdu nikt się nie przyznał.

Funkcjonariusze straży granicznej w trakcie przejazdu autostradą A4 zauważyli zaparkowany na poboczu autostrady, przy zjeździe w kierunku Jarosław - Pruchnik, samochód osobowy. Pojazd miał włączone światła awaryjne, ale w pobliżu nie było kierowcy.

 

Fałszywe holenderskie "blachy"


W trakcie sprawdzania auta okazało się, że zamki w drzwiach noszą ślady włamania. Wkrótce ustalono, że toyota ma fałszywe holenderskie "blachy", a trzy dni wcześniej została skradziona w Andorze i jest poszukiwana na terenie całej UE. Jej szacunkowa wartość to ponad 110 tys. zł.

 


Samochód i dokumentację dotyczącą sprawy przekazano podkarpackiej policji.

 

polsatnews.pl

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze