"Miłosz był pierwszy następni w kolejce". Wszczęto śledztwo ws. wpisu nawołującego do zbrodni

Polska
"Miłosz był pierwszy następni w kolejce". Wszczęto śledztwo ws. wpisu nawołującego do zbrodni
Facebook/Armia Białej Gwiazdy

- Krakowska prokuratura z urzędu wszczęła śledztwo w sprawie publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni. Sprawa dotyczy wpisu, jaki ukazał się na jednym z profili społecznościowych kibiców - poinformował w czwartek prok. Krzysztof Dratwa. Autorzy wpisu, odwołując się do styczniowego zabójstwa 19-letniego Miłosza przy ul. Teligi, deklarują, że "następni w kolejce" i ich grupa "odetnie im ręce".

 

- Prokuratura po informacjach medialnych z urzędu wszczęła postępowanie w sprawie publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni. Sprawa została zarejestrowana i zlecono przeprowadzenie czynności sprawdzających - powiedział prok. Dratwa.

 

Za publiczne nawoływanie do zbrodni grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

 

Wpis o treści: "Miłosz był pierwszy następni w kolejce Młoda Ferajna odetnie wam ręce!" wraz z fotografią dużej grupy zamaskowanych osób, uzbrojonych w maczety i siekiery, pojawił się na facebookowym profilu pod nazwą "Armia Białej Gwiazdy". 

 

Wpis został już usunięty, ale fotografia nadal tam jest.

 

Mieli siekiery i maczety

 

Do ataku, na który powołano się we wpisie, doszło 30 stycznia ok. godz. 20 na ul. Teligi. Zaatakowany 19-latek był w towarzystwie dwóch znajomych, kiedy nadbiegła grupa zamaskowanych osób, uzbrojonych w siekiery i maczety. Kiedy zaczął uciekać, napastnicy pobiegli za nim i zaatakowali pokrzywdzonego go.

 

W wyniku napaści nastolatkowi odcięto rękę na wysokości łokcia, doznał on także licznych obrażeń nóg. W ciężkim stanie został przewieziony karetką do szpitala, gdzie 1 lutego nad ranem zmarł.

 

Zdaniem policji, pobicie nastolatka było zaplanowane, prawdopodobnie chodziło o porachunki pseudokibiców.

 

Zarzuty dla dwóch osób

 

Z ustaleń śledztwa wynika, że ataku dopuściła się grupa ok. 10 osób ubranych w czarne kurtki, z zamaskowanymi twarzami, z widocznymi emblematami kibiców jednego z krakowskich klubów piłkarskich. Napastnicy byli uzbrojeni w maczety i siekiery.

 

Pod koniec lutego zarzuty zabójstwa i grożenia świadkom usłyszeli dwaj mężczyźni, którzy zostali aresztowani na trzy miesiące przez sąd.

Do poszukiwania sprawców napaści Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie powołał specjalny zespół we współpracy z Prokuraturą Rejonową Kraków-Podgórze.

 

Apel ojca zabitego chłopaka

 

Po śmierci syna ojciec zaatakowanego dziękował wszystkim za pomoc w zbieraniu krwi, prosił o wskazanie sprawców i apelował o zaniechanie zemsty.

 

"Prośba o pomoc w odnalezieniu sprawców, którzy w kilkunastu zamordowali mojego syna. Prośba do kibiców i znajomych, aby nie szukali zemsty, bo kolejna rodzina może cierpieć! Wartością najwyższą, ponad wasze idee, układy, interesy, powinno być ludzkie życie!" - napisał na portalu społecznościowym.

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze