"Pomyłka jest oczywista, nie bardzo jest za co przepraszać" - szef MSZ o słowach premiera

Polska

- Dla mnie wymowa tego zdania jest jednoznaczna - powiedział o słowach premiera dot. "żydowskich sprawców" szef MSZ Jacek Czaputowicz. W programie "Graffiti" podkreślił: "nie było porównania w żadnym wypadku zbrodni popełnianych przez Polaków, bo takie były, z tymi, które były popełniane także przez przedstawicieli Żydów". - Pomyłka językowa jest oczywista - dodał.

Czaputowicz zaznaczył, że w Monachium "pan premier zrobił ukłon w stronę organizatorów i odpowiadał w języku angielskim".

 

Piotr Witwicki zapytał, czy użycie przez premiera słowa "perpetrators" było właściwe.

 

- To nie jest jego ojczysty język. Tam są pewne niuanse znane Amerykanom i Brytyjczykom. Użył słowa jakiego użył, ale wszyscy wiemy, że chodziło mu o tych, którzy współpracowali z nazistami, czy to Polaków, Żydów, Ukraińców czy inne narodowości - tłumaczył.


Jak dodał, "premier chciał podkreślić, że w żadnym wypadku badania nie są zabronione i za świadectwa nikt nie będzie karany".

 

Dopytywany, czy premier przeprosi za swoje słowa, odparł, że w tej sprawie "nie bardzo jest za co przepraszać". - Trzeba to po prostu wyjaśnić - dodał.

 

- Pomyłka językowa jest oczywista. Premier wyjaśnił, że bynajmniej jego wypowiedź nie miała na celu negowania Holokaustu, czy ukrywania prawdziwych sprawców, to zostało od razu wyjaśnione. Trzeba naprawdę złej woli, żeby się doszukiwać jakiejś chęci zrównania cierpienia narodu żydowskiego z tymi, którzy cierpieli pod okupacją niemiecką z innych narodów - mówił minister.

 

"Byli polscy sprawcy, tak jak byli żydowscy sprawcy"

 

Podczas sobotniego panelu dotyczącego przyszłości Europy na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium szef polskiego rządu został zapytany przez dziennikarza "New York Times" Ronena Bergmana o nowelizację ustawy o IPN. Dziennikarz przedstawił historię swojej matki, która - jak mówił - urodziła się w Polsce, a w trakcie II wojny światowej wielu członków jej rodziny zginęło, bo "zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków jako ukrywający Żydów".


- Po wojnie moja matka przyrzekła, że nigdy więcej nie będzie mówić po polsku, że nie powie nawet jednego słowa w tym języku. Jeśli dobrze rozumiem, po uchwaleniu tej ustawy byłbym uznany za przestępcę w pańskim kraju ze względu na to, co mówię? Jaki jest cel, jaka jest myśl, którą chce pan przekazać całemu światu? Bo reakcja jest zupełnie odwrotna i przez to jeszcze większa uwaga jest poświęcona tym straszliwym zbrodniom - pytał dziennikarz "NYT".

W odpowiedzi na to pytanie Morawiecki podkreślił, że "jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy".

- Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy - dodał szef polskiego rządu.

 

"Poruszamy się w sferze interpretacji i przypisywania złych intencji"

 

Prezydent Duda podpisał 6 lutego nowelizację ustawy o IPN. Następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy noweli ustawy o IPN nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz kwestię tzw. określoności przepisów prawa.

 

Szef MSZ pytany o tę kwestię w Polsat News stwierdził, że badanie ustawy przez Trybunał Konstytucyjny na wniosek prezydenta jest normalną procedurą państwową. - Należy poczekać na orzeczenie TK. Myślę, że ciągle poruszamy się w sferze interpretacji i przypisywania złych intencji (...), a nie w sferze faktów - zaznaczył Czaputowicz.

 

 

- Jesteśmy na etapie decyzji Trybunału. Myślę, że w tym wypadku widzimy co się dzieje, pewna interpretacja jest konieczna, żeby usunąć wątpliwości, które się pojawiają - podkreślił szef polskiej dyplomacji.

 

W jego ocenie, wszelkie wątpliwości, które pojawiają się dziś wokół noweli o IPN, będą wzięte pod uwagę przez Trybunał.

 

Czaputowicz dopytywany, czy budzących zaniepokojenie przepisów nie można było doprecyzować na etapie prac Senatu, zauważył, że wówczas można byłoby odnieść wrażenie, że "państwo polskie ulega presji środowiska zewnętrznego".

 

Polsat News, polsatnews.pl, PAP

prz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze