Bartosz Arłukowicz: "Politycy europejscy boją się, że mogli być podsłuchiwani przez Polaków"

Polska
Polsat News
Bartosz Arłukowicz był w delegacji PO na spotkanie z rządem ws. pandemii

- Politycy, których spotykam w Europarlamencie wszyscy wiedza o Pegasusie. Martwią się także tym, że Polskie służby podsłuchiwały także ich, co oczywiście jest możliwe - powiedział wiceprzewodniczący PO Bartosz Arłukowicz w "Gościu Wydarzeń". Były minister zdrowia ocenił także wtorkowe spotkanie z rządem i zrecenzował jego walkę z pandemią.

Do sejmu wpłynął nowy projekt dot. walki z pandemią, a szczegóły poznamy jutro. - Jestem nie tyle zaskoczony, ile oburzony, bo byłem na spotkaniu z Kaczyńskim, Morawieckim i tym nieszczęśnikiem ministrem zdrowia, który nie wie, co się dzieje - powiedział w "Gościu Wydarzeń" Bartosz Arłukowicz, były minister zdrowia i wiceprzewodniczący PO.

Arłukowicz o członkach rządu: "bezwolny", "biedny", "obleczony propagandą"

- Widziałem Jarosława Kaczyńskiego, który jest bezradny, bezwolny, samotny, bez żadnego otoczenia merytorycznego i właściwie pogodzony z tym, że Polacy umierają i będą umierać, a on nie jest w stanie nic z tym zrobić - opowiadał Arłukowicz w programie Bogdana Rymanowskiego o wtorkowym spotkaniu z rządem.

 

ZOBACZ: Rzecznik Praw Pacjenta zajmie się sprawą śmierci Agnieszki z Częstochowy

 

W Polsce zmarło ponad 100 tys. ludzi, dzisiaj ponad 50 tys. się zakaziło. Od dwóch lat pracuję z politykami europejskimi i właściwie nie znam takiego, którego by to nie przejmowało - powiedział Arłukowicz. - Jesteśmy jedynym państwem w UE, które kompletnie nie reaguje na to, co się dzieje - dodał. O pośle Hocu, projektodawcy ustawy o kontroli zaszczepienia, powiedział "biedny poseł, który biega z tą ustawą, którą mu raz kradną, raz jej wyrywają zęby, ręce i nogi". - On jest zupełnie bezradny w tym wszystkim - powiedział. 

 

Wideo: Bartosz Arłukowicz w programie "Gość Wydarzeń"

 

 

O ministrze zdrowia Arłukowicz powiedział: "nie jest w stanie podjąć żadnej decyzji i powinien się po prostu podać do dymisji". O premierze: "marionetkowy premier, który jest obleczony propagandą". O wicepremierze i prezesie PiS: "bezwolny Jarosław Kaczyński, który chyba się zorientował, że z tą ekipą, w której miernot jest więcej niż wybitnych intelektów, po prostu sobie nie poradzi". 

Bartosz Arłukowicz: zamknąć szkołę jest najprościej

Zapytany, jakie decyzje podjąłby dzisiaj w roli ministra zdrowia, były szef tego resortu odpowiedział: "na decyzje jest dziś już za późno". - Testy, testy, testy. W Danii na milion mieszkańców wykonano 20 tys. testów i tam zmarło 3,5 tys. ludzi. W Polsce na milion mieszkańców wykonano 770 tekstów. To pokazuje skalę różnicy w podejściu do walki z pandemią - powiedział. Przypomniał, że funkcjonując w Europie, paszport covidowy pokazuje kilkadziesiąt razy częściej niż ten zwykły. 

 

ZOBACZ: Ograniczenia covidowe - czym różnią się restrykcje w poszczególnych krajach?

 

- Testowanie dzieci w szkołach, a u nas z dnia na dzień decyzja Czarnka o zamknięciu szkół, chociaż wcześniej mówił o tym, że tego nie będzie, bo dzieci potrzebują w szkoły. W dodatku MEiN prezentuje rozporządzenie o przejściu w tryb zdalny nawet bez daty. Oni nawet tego nie są w stanie zrobić dobrze - punktował Arłukowicz. Postulował rozwiązania takie jak pozwolenie nauczycielom na weryfikację, które dziecko jest zaszczepione, a które nie. - Zamknąć szkołę jest najprościej. To świadczy o głębokiej niekompetencji Czarnka, zresztą nigdy nie powinien był zostać ministrem (edukacji - red.), nie powinien nim być - ocenił Arłukowicz.

 

- Cała Europa dąży do skracania kwarantanny - tłumaczył Arłukowicz, podkreślając, że skala zakażeń nie pozwala dziś na inne rozwiązanie. - Z tym że w Europie przestrzega się zasad paszportu covidowego, w Belgii czy we Francji bardzo rzadko spotka pan osobę, która nosi maskę pod nosem czy na szyi.

 

- Oczywiście skala zakażeń jest ogromna - mówił wiceprzewodniczący PO - ale skala zgonów? Jeśli spojrzymy na to, ilu ludzi zmarło we Francji czy Hiszpanii, to nawet według dzisiejszych danych umiera mniej ludzi niż w Polsce. A w Polsce ludzie umierają dlatego, że nie mają dostępu do skutecznego testowania, że nie jest używany paszport covidowy, a także dlatego, że zatrzymał się system ochrony zdrowia. Ludzie nie mają gdzie leczyć raka, udaru czy cukrzycy - wyliczał.

 

Jak dodał, "ludzie zostali zostawieni z rakiem, z wirusem, sami sobie". Jak wskazał, "Kaczyński na wczorajszym spotkaniu sam powiedział, że tego czy tamtego nie da się zrobić. Kompletna bezradność samotnego polityka owładniętego złymi emocjami skutkuje tym, że Polacy są dzisiaj w walce z wirusem sami, bez narzędzi".

 

- Dzisiaj pandemią zarządza posłanka Siarkowska i poseł Kowalski. Wczoraj pytałem ministra zdrowia, jak on może sobie spojrzeć w oczy. Zadaniem ministra zdrowia jest dbanie o zdrowie i życie ludzi, a on wybiera trwanie w układzie rządowym - ocenił Arłukowicz. 

Komisja Kukiza? "Chybotliwe poglądy, ale niech tak będzie"

Zapytany o "ranking nieufności" CBOS, w którym na pierwszym miejscu znalazł się Jarosław Kaczyński, a zaraz po nim Donald Tusk, Arłukowicz ripostował: - Bardzo chętnie zorganizowałbym takie spotkanie, np. na rynku Pogodno w Szczecinie czy na każdym innym ryneczku w Polsce i zobaczyłbym reakcję tłumu na Jarosława Kaczyńskiego, który od lat nie wyszedł na ulicę sam, żeby zrobić zakupy, w zderzeniu z Donaldem Tuskiem - powiedział. - Znam Tuska od lat dobrze i my się ludzi nie boimy. A Jarosław Kaczyński jest sam, zamknięty w gmachu na Nowogrodzkiej, otoczony marionetkami, które mu kiwają główkami jak taki piesek na tylnej półce w dużym fiacie. Tak wygląda ekipa wokół Jarosława Kaczyńskiego - dodał.

 

ZOBACZ: Michał Kołodziejczak miał być inwigilowany Pegasusem

 

Zapytany o perspektywę, w której Paweł Kukiz może stanąć na czele komisji śledczej ds. Pegasusa, powiedział, że "na czele komisji śledczej musi zawsze stać polityk, który ma w sobie gen niezależności i odwagi. - Ja tej niezależności i odwagi u Pawła Kukiza uporczywie poszukuję, ale nie odnajduję jej od dłuższego czasu. Paweł Kukiz ma dość chybotliwe poglądy polityczne. Aczkolwiek jeśli jest to warunkiem, to niech tak będzie - powiedział Arłukowicz dodając, że sprawa Pegasusa w Polsce "wzbudza emocje w całej Europie".

 

Jak dodał, politycy europejscy, tacy jak szefowie partii Europarlamentu "martwią się także tym, że politycy polscy i polskie służby podsłuchiwały także ich. Co oczywiście nie jest wykluczone". Wyraził jednak przekonanie, że problem Pegasusa w największym stopniu dotyczy środowiska PiS. - Wykorzystam nasze spotkanie (na antenie - red.), żeby dzisiaj zaapelować do tych, którzy biernie i wiernie wspierają ekipę radzącą: szanowni państwo! Słuchali was i zbierali na was haki, żeby was trzymać wokół obozu rządzącego. Taka jest prawda i to prędzej czy później wyjdzie.

 

Drugim gościem środowego wydania programu był wiceminister obrony narodowej Marcin Ociepa. Wszystkie odcinki programu "Gość Wydarzeń" dostępne są w serwisie polsatnews.pl.

pdb/ sgo/polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!