Michał Kołodziejczak miał być inwigilowany Pegasusem

Polska
Michał Kołodziejczak miał być inwigilowany Pegasusem
PAP/Radek Pietruszka
Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak

Na jaw wychodzą nazwiska kolejnych osób, które miały być inwigilowane Pegasusem. Informację podał John Scott-Railton z Citizen Lab. Programem szpiegowskim mieli być objęci Michał Kołodziejczak z Agrounii oraz dziennikarz Tomasz Szwejgiert, współautor książki o Mariuszu Kamińskim. - Jestem zszokowany. PiS nie słucha, tylko podsłuchuje - powiedział Kołodziejczak w "Debacie Dnia".

Informacja Johna Scotta-Railtona z Citizen Lab ukazała się we wtorek późnym wieczorem. "Potwierdzamy da nowe przypadki użycia systemu Pegasus w Polsce" - czytamy. 

 

Jak podkreśla Scott-Railton, chodzi o Michała Kołodziejczaka oraz Tomasza Szwejgierta. "Kołodziejczak zapoczątkował ruch, który groził odebraniem części głosów partii rządzącej. Szwejgiert napisał książkę o szefie polskich służb specjalnych" - pisze analityk Citizen Lab.

 

Tomasz Szwejgiert to współautor książki o Mariuszu Kamińskim, który w październiku 2020 r. został zatrzymany przez CBA wraz z dwiema innymi osobami w sprawie wystawienia fikcyjnych faktur VAT na ponad 5 mln zł.

 

John Scott-Railton dodał, że obecnie Citizen Lab wykryło pięć przypadków inwigilacji programem Pegasus na terenie Polski. Oprócz Michała Kołodziejczaka i Tomasza Szwejgierta analitycy z Kanady wykryli wykorzystanie programu wobec mec. Romana Giertycha, prok. Ewy Wrzosek oraz senatora Krzysztofa Brejzy.

"Pojawia się pytanie: jeśli Pegasus był nadużywany w ten sposób, co z innymi metodami inwigilacji? Podsłuchem telefonicznym, przechwytywaniem wiadomości tekstowych, monitorowaniem Internetu?" - pytana Scott-Railton.

Michał Kołodziejczak: tak PiS walczy z opozycją

Do sprawy odniósł się lider AgroUnii. "Z mojego telefonu przez kilka dni wyciekały dane z powodu zhakowania telefonu przez Pegasus. Tak w Polsce rząd PiS walczy z opozycją i innym zdaniem" – skomentował.

 

Kołodziejczak w "Debacie Dnia": to było co najmniej kilka dni

O sprawę rzekomej inwigilacji Agnieszka Gozdyra zapytała Kołodziejczaka w programie "Debata Dnia".

 

- Jestem zszokowany - powiedział lider AgroUnii. Jak podkreślił, system Pegasus nie tylko podsłuchuje rozmowy telefonicznie, ale prowadzi pełną inwigilację telefonu i pozyskuje z niego wszelkie możliwe informacje.

 

Kołodziejczak przyznał, że sam postanowił sprawdzić swój telefon po tym, jak zasugerował to mecenas Roman Giertych. - Nie miałem najmniejszego podejrzenia, że mój telefon może być sprawdzony, bo nigdy nie było żadnego postępowania (w mojej sprawie - red.) - powiedział.

 

- To pokazuje, że PiS jest z nami na wojnie politycznej - ocenił.

 

Lider AgroUnii przekazał także, że z pozyskanych informacji wynika, że był inwigilowany przez co najmniej kilka dni. - To był moment, kiedy rozmawialiśmy o tworzeniu partii, ruchu, który będzie mógł odbierać PiS głosy na wsi. Dzisiaj potwierdza się to, że PiS nie słucha, tylko podsłuchuje - stwierdził.

 

WIDEO: Michał Kołodziejczak w "Debacie Dnia"

Sprawa Pegasusa

Według ustaleń działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus byli inwigilowani mec. Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek i senator KO Krzysztof Brejza. Do telefonu polityka miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r., gdy był on szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

 

W Senacie od połowy stycznia działa komisja nadzwyczajna, która wyjaśnia przypadki nielegalnej inwigilacji z użyciem oprogramowania Pegasus.

 

Przedstawiciele rządu wielokrotnie zapewniali, że żadna służba w tej sprawie nie złamała prawa, a kontrola operacyjna - jeśli była podejmowana - była prowadzona legalnie. Z kolei prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński mówił w tygodniku "Sieci", że powstanie i używanie Pegasusa jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. - Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia - powiedział. Zapewnił jednak, że nie był on używany wobec opozycji.

zdr/pdb/Polsatnews.pl/Interia
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie