Magdalena Biejat w "Graffiti": dzisiaj nie rządzi premier Morawiecki, tylko posłanka Siarkowska

Polska
Polsat News
Magdalena Biejat w "Graffiti"

- Dzisiaj nie rządzi premier Morawiecki, dzisiaj o polityce w sprawie koronawirusa nie decyduje minister Niedzielski, tylko posłanka Siarkowska, zza której pleców pokrzykują posłowie Konfederacji. To jest absurdalne - przyznała. - mówiła w "Graffiti Magdalena Biejat, posłanka Lewicy. Jak podkreślała rządzący powinni brać odpowiedzialność za promowanie szczepień.

Prowadzący Marcin Fijołek zapytał posłankę Lewicy, czy późnonocne obrady Sejmu są problemem w pracy polityków. 

 

- Tak, są. Skończyliśmy po godzinie 1 w nocy. Ostatnim punktem był ten dotyczący oceny pracy ministrów, bo takie punkty najczęściej pojawiają się w środku nocy. To jest oczywiście duży problem, nie tylko dlatego, że się gorzej pracuje, kiedy siedzi się po kilkanaście godzin w pracy. My stanowimy prawo. Naszym obowiązkiem jest pilnowanie prawa, które kształtuje rzeczywistość nas wszystkich i ono powinno powstawać jak najlepiej. Efekty tej szybkiej pracy po nocach, na ostatnią chwilę widać m.in po chaosie z Polskim Ładem. To się powtarza wielokrotnie. Ustawy przechodzą przez Sejm błyskawicznie, po to, by za kilka miesięcy wrócić do poprawek. Są pisane na kolanie - mówiła Magdalena Biejat, posłanka Lewicy. 

 

Biejat odniosła się do sytuacji z wczorajszego posiedzenia Sejmu, kiedy to poseł Bartłomiej Sienkiewicz (KO) podszedł do Borysa Budki (KO), a następnie obaj pośpiesznie wyszli z sali obrad. Sytuacja ta wzbudziła kontrowersje w Sejmie, a w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja na temat powodu takiego zachowania.

 

- Nie wiem co się wydarzyło, jeśli chodzi o posła Sienkiewicza natomiast nie sądzę, żeby miało to jakikolwiek związek z kulturą pracy. Kultura pracy lub jej brak to jest odrębny problem, o którym powinniśmy rozmawiać. Pamiętajmy, że Sejm jest miejscem pracy dla innych osób np. straży marszałkowskiej, legislatorów. Oni też siedzą do godziny 1 w nocy - powiedziała. 

Biejat: rząd nie reaguje 

Marcin Fijołek zapytał posłankę o baner, który pojawił się podczas posiedzenia Sejmu. Posłowie Lewicy przypomnieli, że liczba osób zmarłych z powodu COVID-19 przekroczyła 100 tys, a winą za to obarczyli rząd. 

 

- To jest fakt. My od początku mówimy, że rząd musi wziąć za to odpowiedzialność - powiedziała Biejat. Jak dodała "nie zwracamy uwagi na osoby, które umierają przez to, że łóżka, na które powinni trafić, są zajmowane przez osoby niezaszczepione". 

 

- Mamy bardzo dużo nadmiarowych zgonów osób z wypadków, osób z chorobami przewlekłymi, którym przez pandemię wydłużają się kolejki do lekarzy. To jest wina rządu, ponieważ nie reaguje, nie walczy z fake-newsami. To rząd nie wprowadził paszportów covidowych i nie doprowadził do sytuacji, w której Polacy zaczęliby się szczepić - przyznała. 

 

WIDEO: Magdalena Biejat w "Graffiti"

 

Biejat zapytana o kontrole paszportów covidowych podkreśliła, że "sytuacja niewiele się zmieni dopóki państwo nie weźmie za to odpowiedzialności". - Musimy mieć ustawę, która powie jasno, że jeśli chcemy korzystać z usług, musimy być zaszczepieni i musimy okazać paszport covidowy - dodała. 

 

ZOBACZ: Od 1 lutego Unijne Certyfikaty COVID będą ważne przez 9 miesięcy

 

Posłanka tłumaczyła, że obecne restrykcje dotyczące limitów sprawiają, że na przedsiębiorców kontrolujących paszporty covidowe "spada fala hejtu". - W momencie kiedy ta odpowiedzialność zostanie wzięta przez państwo, to wtedy im też będzie łatwiej. Będą mogli powiedzieć, że "takie jest prawo" - powiedziała Magdalena Biejat. 

Biejat: to jest absurdalne 

- Wpisanie szczepienia przeciw COVID-19 do kalendarza szczepień obowiązkowych byłby bardzo ważnym sygnałem dla naszych obywateli, że rząd sankcjonuje te szczepionki i one są bezpieczne. Fakt, że codziennie mamy po kilkaset zgonów wynika z tego, że rząd praktycznie wcale nie promuje szczepionek, nie walczy z fake-newsami, nie tłumaczy ludziom, ze to jest warunek żebyśmy powrócili do normalności - powiedziała Biejat. 

 

Posłanka podkreślała, że statystyki dotyczące zgonów z powodu COVID-19 są jednymi z najgorszych w całej Europie. 

 

ZOBACZ: Anna Maria Siarkowska odpowiada Adamowi Niedzielskiemu: to nie jest kwestia poglądów

 

- Dzisiaj nie rządzi premier Morawiecki, dzisiaj o polityce w sprawie koronawirusa nie decyduje minister Niedzielski, tylko posłanka Siarkowska, zza której pleców pokrzykują posłowie Konfederacji. To jest absurdalne - przyznała. 

Biejat o Tarczy Antyinflacyjnej 2.0: nie będziemy przeszkadzać

Prowadzący Marcin Fijołek zapytał posłankę Magdalenę Biejat o to, "czy Lewica przyłoży rękę do Tarczy Antyinflacyjnej 2.0" zaproponowanej przez rząd. 

 

Biejat odpowiedziała, że "zapisy Tarczy Antyinflacyjnej są bardzo doraźne i mają szansę chwilowo obniżyć ceny". - Rząd działa za późno i zbyt mało zdecydowanie.  To, że mamy dzisiaj tak dużą inflację, z perspektywą ciągłego jej wzrostu wynika z fatalnej polityki rządu w tej sprawie, w drugiej połowie zeszłego roku. My na pewno nie będziemy przeszkadzać we wprowadzaniu takich doraźnych działań. Każda ulga, którą możemy przynieść naszym obywatelom, jest potrzebna - przyznała. 

 

Negatywnie wypowiedziała się na temat pomysłu wprowadzenia cen regulowanych. - Nie sądzę, żeby rząd PiS rozważał jakiekolwiek odważniejsze działania - dodała. 

 

ZOBACZ: Piotr Müller: cena za litr paliwa na początku lutego spadnie mniej więcej do ok. 5 zł

 

- To co mogłoby doprowadzić do pewnego zahamowania inflacji to realna progresja podatkowa. Polski Ład żadnej progresji nie wprowadza. Jest to fatalna ustawa, która generuje koszty dla samorządów i wprowadza ogromny chaos. Zgadzam się z tym, że wiele osób na Polskim Ładzie zyska - powiedziała. 

 

Jak stwierdziła "ustawa Polski Ład była łatana w ostatniej chwili - Mamy sytuację, że nawet ci, którzy na niej zyskają, mają poczucie braku pewności, chaosu - dodała. 

Biejat o LexCzarnek

Magdalena Biejat powiedziała, że minister Czarnek zapowiada "wprowadzenie porządku wolności dla rodziców jednocześnie odbierając możliwość wychowania dzieci zgodnie z tym jak chcą rodzice". Jak dodała wybór zajęć dodatkowych będzie zależał od "widzimisię kuratora". 

 

- Może się okazać, że taka kurator Nowak, która jest przeciwna szczepieniom, może zablokować zajęcia dodatkowe w szkole o temacie szczepień i polityki zdrowotnej państwa. Kurator może to zablokować. Ta wolność wyboru, o której mówi minister Czarnek, mydląc nam wszystkim oczy, będzie tylko wtedy, kiedy wybór będzie zgodny z "widzimisię" kuratora - powiedziała. 

 

ZOBACZ: "Lex Czarnek" w Sejmie. Minister edukacji: polskie dzieci potrzebują silnej opieki rządu

Biejat o Tusku: atakuje Polskę 2050 i Lewicę 

Magdalena Biejat odniosła się do słów Adriana Zandberga (Lewica), który stwierdził, że Donald Tusk nie będzie premierem w przypadku wygranej wspólnej listy opozycji w wyborach. 

 

- Jestem przekonana, że Donald Tusk, jeśli dalej będzie dążył do tego, żeby nas wszystkich skłócać, to będzie miał pewne problemy - powiedziała. 

 

- Mówię to z wielkim smutkiem, ale Donald Tusk w ostatnim czasie zajmuje się atakowaniem Polski 2050 i Lewicy. To jest przykre. Kiedy mówimy o tym, że powinniśmy współpracować - dodał. 

 

Wszystkie "Graffiti" do obejrzenia na polsatnews.pl

dsk/polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!