CBOS: Polacy oceniają warunki życia w Polsce jako szkodliwe dla zdrowia psychicznego

Polska
Pixabay
Biorąc pod uwagę status zawodowy respondentów, negatywny wpływ warunków życia w Polsce na zdrowie psychiczne najczęściej zauważają uczniowie i studenci, badani pracujący na własny rachunek, pracownicy usług, pracownicy administracyjno-biurowi oraz robotnicy niewykwalifikowani

71 proc. badanych Polaków ocenia warunki życia w Polsce jako szkodliwe dla zdrowia psychicznego. Odmienną opinię ma tylko 17 proc. Polaków – wynika z badania CBOS "Zdrowie psychiczne Polaków".

Z listopadowego badania wynika, że Polacy oceniają warunki życia w Polsce jako szkodliwe dla zdrowia psychicznego i niosące ryzyko zachorowania na choroby psychiczne. Takie zaniepokojenie wyraziło 71 proc. badanych, przy czym więcej osób twierdzi, że są one raczej szkodliwe (42 proc.), niż że są o tym w pełni przekonane (29 proc.).

 

Obecne warunki życia za nieszkodliwe dla zdrowia psychicznego uważa tylko 17 proc. Polaków. Z kolei 12 proc. respondentów nie ma sprecyzowanego zdania na ten temat.

 

ZOBACZ: Koronawirus. Szef MZ: Szczepienie 60-krotnie zmniejsza prawdopodobieństwo zgonu osoby zaszczepionej

 

Praktycznie we wszystkich grupach społeczno-demograficznych przeważa opinia o szkodliwości warunków życia na zdrowie psychiczne Polaków. Najczęściej przekonanie takie wyrażają najmłodsi - w grupie wiekowej 18-24 lata, mieszkańcy dużych miast, osoby z wykształceniem wyższym.

Najmniej zadowoleni uczniowie i studenci

Biorąc pod uwagę status zawodowy respondentów, negatywny wpływ warunków życia w Polsce na zdrowie psychiczne najczęściej zauważają uczniowie i studenci, badani pracujący na własny rachunek, pracownicy usług, pracownicy administracyjno-biurowi oraz robotnicy niewykwalifikowani. Problem ten dostrzegają również osoby oceniające swoją sytuację materialną jako złą lub średnią.

 

ZOBACZ: Łukasz Mejza wydał oświadczenie. Wiceminister udaje się na bezpłatny urlop

 

Przeciwne opinie o braku szkodliwości warunków życia na zdrowie psychiczne Polaków najczęściej wyrażają gospodynie domowe, osoby określające swoją sytuację jako dobrą, najstarsi badani, mieszkańcy małych miast i wsi i osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym.

 

Większość Polaków ocenia stan swojego zdrowia psychicznego pozytywnie (74 proc.). Jednak tylko nieco ponad jedna piąta badanych (22 proc.) określiła ten stan jako bardzo dobry. Za taką sobie – ani dobrą, ani złą – uważa swoją kondycję psychiczną jedna piąta Polaków (20 proc.). Niezadowolonych, określających swoje zdrowie psychiczne jako złe lub bardzo złe, jest łącznie 4 proc. respondentów.

Wzrósł odsetek Polaków z niepokojem o stan swojego zdrowia psychicznego

W porównaniu z wynikami z poprzednich badań odsetek Polaków odczuwających niepokój o stan swojego zdrowia psychicznego nieco wzrósł i obecnie wynosi 39 proc. Ponad połowa badanych (57 proc.) nie ma takich problemów. Warto zwrócić uwagę, że w porównaniu z 2005 rokiem, kiedy zaniepokojony swoim zdrowiem psychicznym był niemal co drugi Polak, odsetek odczuwających niepokój zmniejszył się o 6 punktów procentowych. Jest on jednak wyższy w porównaniu z badaniami z 2008 i 2012 roku (odpowiednio 31 proc. i 33 proc.).

 

ZOBACZ: Hiszpania. Strzelił do rowerzysty pociskiem pełnym śrutu. Myślał, że to królik

 

O swoje zdrowie psychiczne częściej niepokoją się kobiety niż mężczyźni (45 proc. wobec 32 proc.). Taki lęk często wyrażają również renciści (53 proc.), bezrobotni (50 proc.), respondenci oceniający swoje warunki materialne jako złe (52 proc.), osoby o podglądach lewicowych (48 proc.), badani praktykujący religijnie kilka razy w tygodniu (47 proc.), uczniowie i studenci (46 proc.) oraz ludzie młodzi w grupie wiekowej 18–24 lata (45 proc.).

Sondaż: niski poziom dostępności lekarzy psychiatrów

W tegorocznym badaniu poproszono Polaków również o ocenę dostępności lekarzy psychiatrów i psychoterapeutów w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) i poza nim. Prawie połowa respondentów (49 proc.) nie udzieliła konkretnej odpowiedzi na pytanie o dostępność lekarzy psychiatrów w ramach NFZ. Prawdopodobnie są to osoby, które z takich usług po prostu nie korzystają. Wśród pozostałych odpowiedzi przeważają te świadczące o niskim poziomie dostępności lekarzy psychiatrów przyjmujących w ramach NFZ (36 proc.). Dobrze dostęp do publicznej opieki psychiatrycznej ocenił co szósty badany (16 proc.).

 

Dużo lepiej oceniany jest dostęp do lekarzy psychiatrów przyjmujących odpłatnie, poza NFZ. W tym przypadku również najwięcej respondentów – ponad połowa – nie udzieliło konkretnej odpowiedzi (53 proc.). Co trzeci Polak (32 proc.) ocenia dostęp do psychiatrów z sektora prywatnego jako dobry. Prawie co 7 osoba (15 proc.) uważa, że trudno dostać się do lekarza psychiatry odpłatnie.

Co trzeci Polak uważa, że trudno dostać się do psychologa

Dostępność konsultacji psychologicznych i usług psychoterapeutycznych w ramach systemu publicznej opieki zdrowotnej oceniana jest podobnie jak w przypadku psychiatrów. Większość badanych nie udzieliła konkretnej odpowiedzi (56 proc.). Co trzeci Polak (31 proc.) ocenia, że trudno dostać się do psychologa lub psychoterapeuty w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Co ósmy respondent (12 proc.) odpowiedział, że w jego okolicy nie ma lub raczej nie ma problemu z dostaniem się do psychologa lub psychoterapeuty w ramach NFZ.

 

ZOBACZ: Kryzys na granicy. Śmierć migranta w gminie Narewka. "Potrzebne specjalistyczne badania"

 

Nieco lepiej oceniana jest dostępność psychologa i psychoterapeuty – przyjmujących odpłatnie. W tym przypadku również przeważają odpowiedzi świadczące o braku rozeznania badanych w tym temacie (57 proc.). Więcej jest jednak badanych oceniających, że w ich okolicy stosunkowo łatwo dostać się na konsultację do psychologa lub psychoterapeuty (29 proc.), niż tych, którzy uważają, że jest to trudne (14 proc.).

 

Badanie przeprowadzono w ramach procedury mixed-mode na reprezentatywnej imiennej próbie pełnoletnich mieszkańców Polski, wylosowanej z rejestru PESEL. Badanie zrealizowano od 4 do 14 listopada 2021 r. na próbie liczącej 1100 osób (w tym: 56,1 proc. metodą CAPI, 29,8 proc. – CATI i 14,1 proc. – CAWI).

kmd/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!