Zmowa cenowa ws. pelletu? Minister zabrał głos, jest zawiadomienie do UOKiK

Graffiti

To jest problem, który zdiagnozowaliśmy i staramy się rozwiązać - mówił o wysokich cenach opałów minister energii Miłosz Motyka. Polityk PSL skomentował wpis polskiego youtubera, który wyliczył, że ze względu na radykalny wzrost cen, bardziej opłaca się palić w piecu... pączkami.

Stosy worków z opałem, w tym pelletem, oraz zdjęcie ministra energii.
Polsat News
Minister energii o wysokich cenach opału i planowanych działaniach resortu

Marcin Fijołek zapytał ministra energii o to, jak zareagował na eksperyment jednego z youtuberów, który ocenił, że ceny opału są tak wysokie, że zamiast paliwa do ogrzewania domu, Polacy powinni zacząć palić w piecach słodkimi wypiekami. 

 

- To jest problem, który zdiagnozowaliśmy, który wspólnie z różnymi resortami staramy się rozwiązać - mówił Motyka w programie "Graffiti". Polityk PSL oświadczył, że resort złożył już w tej sprawie wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) i sprawdza, czy nie doszło do nieuzasadnionej zmowy cenowej w zakresie podwyżek cen pelletu.

Pączki tańsze niż pellet? Motyka o planowanych obniżkach cen opału

Minister stwierdził, że po spotkaniach z przedstawicielami branży resort pragnie przeprowadzić w tym zakresie dodatkowe analizy.

 

- Jeżeli będzie tutaj potrzeba, to Ministerstwo Energii będzie wnioskowało o zmiany tych przepisów - mówił. Dopytywany o to, czy przedsiębiorcy faktycznie zdecydowali się na zmowę cen, Motyka powiedział, że ministerstwo dostało "takie sygnały od obywateli", ale wciąż bada sprawę we współpracy z UOKiK. 

 

ZOBACZ: Brakuje pelletu. Rosną kolejki przed składami i ceny

 

Na pytanie, kiedy Polacy mogą się spodziewać spadku cen, Motyka stwierdził, że "w niektórych województwach ceny już spadają w ciągu ostatnich dwóch tygodni".

 

- Natomiast to będzie zależało od wielu innych czynników. Wiosna przyjdzie, wszyscy machną na to ręką, ale dzisiaj to jest już kwestia systemowa. Absolutnie musimy zwiększyć podaż surowca na rynku, bo tych pieców będzie przybywać. Nie możemy dzisiaj założyć rąk, tylko systemowo przyjrzeć się regulacjom - mówił minister.

 

Dopytywany o to, czy odpowiedzialność za niedociągnięcia w tworzeniu wspomnianych regulacji leży po stronie minister Pauliny Hennig-Kloski, Motyka stwierdził, że "o swoich kolegach i koleżankach z rządu będzie się wypowiadał tylko dobrze".

 

- Pani minister Paulina Hennig-Kloska też w zakresie i programu 'Czyste Powietrze', i w zakresie podaży stara się robić jak najwięcej - odparł.

 

WIDEO: Miłosz Motyka w programie "Graffiti"

Alternatywne źródła energii. Minister o ogrzewaniu bez dostępu do prądu

Motyka został również zapytany o to, jaką formę ogrzewania powinien zastosować Polak w przypadku braku prądu. W takiej sytuacji szef resortu energii zaleca użycie kominka.

 

- Jest możliwość używania kominków, szczególnie tych, które są dostępne w ramach ekoprojektu, można z nich korzystać. Jest to dość dobrze opisane w poradniku bezpieczeństwa, dlatego zachęcamy do zapoznania się z nim - apelował minister.

ZOBACZ: Stali za balonami z Białorusi. Osiem osób zatrzymanych

 

Opcjonalnym wyborem dla kogoś, kto nie posiada w domu kominka, są zwykłe kotły grzewcze.

 

- Jeżeli chodzi o zabezpieczenie takie backupowe, tak jak jest wskazane w poradniku bezpieczeństwa, to lepiej to mieć - podsumował.

Programu SAFE. Motyka: prezes PiS i jego koledzy próbują okłamywać opinię publiczną,

Gość Marcina Fijołka nawiązał również do sporu między rządem a Pałacem Prezydenckim dotyczącego unijnego programu SAFE. Inicjatywa zatwierdzona przez koalicję rządzącą spotkała się ze sprzeciwem środowisk prawicowych i prezydenta Karola Nawrockiego, który podczas posiedzenia RBN powątpiewał w to, że Polska będzie największym beneficjentem programu.

 

Sprawę skomentował również prezes PiS Jarosław Kaczyński, który w internetowym wpisie ocenił, że "nikt kto chce silnej i suwerennej armii, nie powinien popierać funduszu SAFE".

 

ZOBACZ: Kolejne weta prezydenta. "Nie jestem notariuszem większości parlamentarnej"

 

- Jesteśmy w alternatywnym świecie, w którym żyje prezes PiS i jego koledzy, którzy próbują dzisiaj okłamywać opinię publiczną, że program SAFE jest programem, o którym nie wiedzą wojskowi - komentował Motyka. - Jest zupełnie inaczej, bo Sztab Generalny Wojska Polskiego brał udział przy tworzeniu tych projektów i to jest najważniejsza rzecz, jaka powinna pozostać w ogóle w dyskusji nad tym programem - kontynuował.

 

Zdaniem ministra energii program SAFE został stworzony z myślą o polskich wojskowych i rozwoju polskiego przemysłu.

 

- Kto woli, aby wojskowi byli ścianką lub tłem na konferencjach prasowych dla niego i nie chce programu SAFE, wystarczyłoby, żeby ich posłuchał i Jarosław Kaczyński nie musiałby opowiadać tych głupot - skonkludował gość "Graffiti".

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie