Morawiecki nie pojawił się u prezydenta. Były premier tłumaczy
Polsce grozi sytuacja, w której Europa Zachodnia będzie "handlowała naszymi interesami" - stwierdził Mateusz Morawiecki w "Gościu Wydarzeń". Były premier stwierdził, że Polska nie powinna budować architektury bezpieczeństwa wyłącznie na podstawie sojuszy z państwami europejskimi. Morawiecki wyjaśnił również, dlaczego nie było go na ubiegłotygodniowym spotkaniu prezydenta z klubem PiS.

Mateusz Morawiecki zadeklarował w "Gościu Wydarzeń", że będzie członkiem Prawa i Sprawiedliwości do końca swojej kariery politycznej. Były premier ma także pozostawać w bardzo dobrych relacjach z prezydentem, mimo że nie stawił się w czwartek na jego zaproszenie w Pałacu Prezydenckim.
- Przyjąłem zaproszenie prezydenta, mamy bardzo dobre relacje, ale wspomniałem panu prezydentowi, że mam tego dnia zapowiedziane wcześniej spotkanie z mieszkańcami Dębicy i pan prezydent też doszedł do wniosku, że w takich okolicznościach warto, żeby mieszkańców nie zawodzić - powiedział premier.
Na spotkaniu z prezydentem pojawili się wszyscy członkowie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
ZOBACZ: Dron spadł na polską jednostką wojskową. 70 m od magazynu uzbrojenia
Morawiecki: Polsce grozi marginalizacja. Były premier przedstawił czarny scenarius
Mateusz Morawiecki odpowiedział na pytania dotyczące zmian wewnątrz Unii Europejskiej, jakie zaszły w ciągu czterech lat dzielących nas od rosyjskiej napaści na Ukrainę.
- Byłem świadkiem jak kanclerz Niemiec, prezydent Francji, mówili bardzo otwarcie i głośno, że Ukraina nie ma szans się utrzymać, że za chwilę Kijów będzie zajęty przez Rosję w związku z tym wróćmy do business as usual - powiedział Morawiecki.
Były premier zwrócił uwagę, że choć od 2022 r. w Niemczech zmieniły się władze i zdecydowana większość państw UE opowiada się za Ukrainą, Polsce nadal grozić ma marginalizacja.
ZOBACZ: Prezydent ułaskawił trzy osoby. Jest komunikat
- Jestem przekonany, że Europa Zachodnia, która jest w coraz trudniejszej sytuacji gospodarczej, ze względu przede wszystkim na zielony ład, ale nie tylko, będzie handlowała naszymi interesami w sytuacji, kiedy za stołem negocjacyjnym nie będzie Polski - powiedział były premier.
Według Mateusza Morawieckiego najniebezpieczniejszym dla Polski wariantem byłaby sytuacja, w której państwa Europy Zachodniej będą negocjowały z Rosją warunki powojennego ładu.
Mateusz Morawiecki: Koalicja powinna zmienić nazwę z KO na KA
Były premier skrytykował rządy Donalda Tuska, twierdząc, że w wielu obszarach aparat państwowy zawodzi. Skutkiem ma być zapaść demograficzna, kryzys w finansach służby zdrowia, ale też problemy infrastrukturalne.
- W Ursusie, niedaleko stąd, w Warszawie umierają dwie osoby w swoim własnym mieszkaniu. Jest dramatyczna sytuacja i ta koalicja powinna się nazywać "Koalicją Awarii". Wiem, że ona ostatnio zmieniła nazwę z Platforma Obywatelska, PO, na KO, ale powinna zmienić na KA, Koalicja Awarii - powiedział Mateusz Morawiecki.
ZOBACZ: Premier pojedzie do Kijowa. Pisze o "dramatycznym czasie" dla Ukrainy
- Jest awaria ciepła, awaria internetu, z KSeF-em sobie nie poradzili. Jest awaria na kolei. Mamy naprawdę potężne awarie i najwyraźniej obecny premier sobie z tym nie radzi - przekazał wiceprezes PiS.
Według Morawieckiego premier Tusk nie radzi sobie z sytuacją, jaką wywołały utrzymujące się nad Polską silne mrozy.
- Zima zaskoczyła ten rząd. Jak najbardziej tak można powiedzieć, ale najsmutniejszym przejawem jest to, że 40 osób zmarło z zimna i myślę, że to jest dramatyczna sytuacja, z którą panie premier powinny się zmierzyć - powiedział Morawiecki.
Były premier o awarii w Trójmieście. "Rząd nie reaguje, rząd nie pomaga"
- Ten rząd siedzi z założonymi rękami. Chowa głowę w piasek wobec poważnych problemów. Ja nie patrzę na politykę sensu stricto, patrzę tylko na to, co się dzieje po stronie rządu. Jest poważny problem i rząd nie reaguj - ocenił polityk.
- Mamy gigantyczną awarię sieci ciepłowniczej i reakcję na tę awarię. Proszę poczytać sobie w internecie, co mówią mieszkańcy Trójmiasta, w bardzo dużym stopniu zwolennicy obecnej władzy (...) Rząd nie reaguje, rząd nie pomaga - twierdzi były premier.
ZOBACZ: Nowe informacje o awarii w Trójmieście. Szkoły zawieszają zajęcia
Pytany o to, jak władze centralne w Warszawie miałyby reagować na lokalne sytuacje kryzysowe, Mateusz Morawiecki wskazał na zaangażowanie Wojsk Obrony Terytorialnej.
- Powinny służby państwa pomagać, mamy tutaj do czynienia i z WOT-em, który jest służbą państwa. (...) Wojska Obrony Terytorialnej pomagały, one wręcz były ostatnią linią obrony, bez nich, krytykowanych Wojsk Obrony Terytorialnej, śnieg by zasypał ten rząd, bo by sobie w ogóle z tym nie poradzili - powiedział Morawiecki.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej