Uwaga na to popularne mięso. Nawet mała porcja doszczętnie niszczy jelita
Parówka na śniadanie, szynka na kanapce, bekon do jajecznicy... Naukowcy z Health Metrics and Evaluation, University of Washington właśnie potwierdzili to, przed czym WHO ostrzega od lat: nie ma bezpiecznej ilości przetworzonego mięsa.

Dane opublikowane w "Nature Medicine" pokazują, że spożywanie równowartości zaledwie jednej parówki dziennie istotnie zwiększa ryzyko rozwoju chorób metabolicznych i nowotworowych.
Co zbadali naukowcy z University of Washington?
Zespół naukowców z Institute for Health Metrics and Evaluation University of Washington, przeprowadził metaanalizę, aby ocenić związek między spożyciem przetworzonego mięsa, napojów słodzonych cukrem (SSB) i izomerów trans kwasów tłuszczowych (TFA) a występowaniem cukrzycy typu 2, choroby niedokrwiennej serca i raka jelita grubego.
ZOBACZ: Osoby z konkretną grupą krwi są bardziej narażone na udar. Naukowcy wskazują
Analizami objęto ponad 70 wcześniejszych badań, które obejmowały kilka milionów uczestników. Wnioski opublikowano w 2025 roku na łamach "Nature Medicine". Wynika z nich, że spośród analizowanych produktów przetworzone mięso wykazało najsilniejszy związek z ryzykiem chorób.
Nie ma bezpiecznej ilości spożycia przetworzonego mięsa
Wnioski z badania są wyraźne. Ryzyko zachorowania na wspomniane choroby rośnie wraz z każdą dodatkową porcją przetworzonego mięsa, jaka ląduje na talerzu. Nawet małe ilości wiążą się ze statystycznie istotnym wzrostem prawdopodobieństwa zachorowania.
"Ostrożnie oszacowaliśmy, że - w porównaniu z zerowym spożyciem - spożywanie przetworzonego mięsa (w ilości 0,6-57 g d⁻¹) wiązało się ze średnim wzrostem ryzyka cukrzycy typu 2 o co najmniej 11 proc. i wzrostem ryzyka raka jelita grubego o 7 proc. (w ilości 0,78-55 g d⁻¹ )" - wyjaśniają naukowcy na łamach "Nature Medicine".
Oznacza to, że parówka zjadana rutynowo na śniadanie, plasterek szynki na kanapce, grillowana kiełbasa i dodatek bekonu do zrazów zwiększają prawdopodobieństwo choroby.
ZOBACZ: Idealny zamiennik mleka w kawie. Wzmacnia serce i dodaje energii
"Szybki wzrost ryzyka zdrowotnego wraz ze wzrostem spożycia przetworzonego mięsa sugeruje, że nie ma bezpiecznej ilości spożywanego przetworzonego mięsa w kontekście ryzyka zachorowania" - informuje zespół naukowców.
Tylko zmiany nawyków żywieniowych i wyeliminowanie produktów tego typu z jadłospisu dają korzyści zdrowotne. Zamiast sięgać po wędlinę, warto postawić na jajka, ryby, rośliny strączkowe jak soczewica czy ciecierzyca, a także pełnoziarniste produkty zbożowe i warzywa.
Dlaczego przetworzone mięso szkodzi?
Przetworzone mięso jest chemicznie konserwowane, obficie solone, peklowane oraz fermentowane lub wędzone dla poprawy jego smaku i zwiększenia okresu przydatności do spożycia. Najczęściej są to:
- parówki
- kiełbasy
- bekon
- szynki
- salami
- wędliny w plastrach
- kabanosy
- konserwy mięsne
ZOBACZ: Kiedy najlepiej wyjechać nad polskie morze? Można trafić na rekordowe stężenie jodu w powietrzu
Takie produkty zawierają azotany i azotyny, które mogą przekształcać się w związki N-nitrozowe, czyli substancje o działaniu rakotwórczym. Dodatkowo, wspomniana wysoka zawartość soli, a także tłuszczów nasyconych sprzyja przewlekłemu stanowi zapalnemu oraz zaburzeniom metabolicznym.
Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC, WHO) już w 2015 roku sklasyfikowała przetworzone mięso jako karcynogen Grupy 1, czyli substancję o udowodnionym działaniu rakotwórczym u ludzi.
Bibliografia:
Haile, Demewoz et al. "Health effects associated with consumption of processed meat, sugar-sweetened beverages and trans fatty acids: a Burden of Proof study". Nature medicine vol. 31,7 (2025): 2244-2254. doi:10.1038/s41591-025-03775-8.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej