Czekali 100 lat. Nagranie podwodnego giganta obiegło świat i było przełomem

Ciekawostki

Kałamarnica kolosalna jest uznawana za największy gatunek kałamarnicy na świecie. Zwierzęta te mogą osiągać ogromne rozmiary. Ich masa sięga nawet pół tony, a długość porównywana jest do wielkości budynków. Dopiero niedawno naukowcom udało się sfilmować te niezwykłe stworzenia.

Fragment statku badawczego "Falkor" na wzburzonym morzu. W prawym górnym rogu znajduje się powiększenie przedstawiające młodego osobnika kałamarnicy kolosalnej o przezroczystym ciele i pomarańczowych oczach, unoszącego się w ciemnościach głębin oceanicznych.
iStock
Nagranie kałamarnicy kolosalnej po stu latach od odkrycia
  • Nagranie kałamarnicy kolosalnej z 2025 roku uznawane jest za jedno z najważniejszych odkryć ostatnich lat w badaniach głębin oceanicznych
  • Kałamarnice kolosalne mogą osiągać imponujące rozmiary, od kilku do nawet 14 metrów długości, choć uchwycony osobnik był młody i mierzył około 30 cm
  • Przez lata wiedza o kałamarnicach kolosalnych opierała się głównie na szczątkach, a ich obserwacja w naturalnym środowisku jest niezwykle rzadka

Rok temu świat obiegło nagranie, które dziś jest uznawane za jedno z najważniejszych odkryć ostatnich lat w badaniach głębin oceanicznych. Po raz pierwszy zarejestrowano wówczas kałamarnicę olbrzymią w swoim naturalnym środowisku. Niezwykle rzadkie stworzenie uchwycono w wodach południowego Atlantyku.

Nagranie po stu latach od odkrycia kałamarnicy kolosalnej

Kałamarnice od lat funkcjonowały w kulturze jako mityczne stworzenia. Przez wieki utożsamiano je z m.in. Krakenem, czyli legendarnym potworem morskim obecnym już w opowieściach starożytnych Greków. Dopiero w XVII wieku zaczęto łączyć te relacje z rzeczywistymi głowonogami. 

 

ZOBACZ: Przełom w badaniach kosmosu. Planeta uznana za martwą wykazuje oznaki "życia"

 

Jak podało CBS News, gatunek kałamarnicy kolosalnej został opisany przez naukowców ponad 100 lat temu, dopiero niedawno udało się uchwycić go na wideo w jego naturalnym środowisku. Materiał został zarejestrowany 9 marca 2025 r.  przez załogę statku badawczego Falkor, należącego do organizacji non-profit Schmidt Ocean Institute. 

Obserwacja na głębokości 600 metrów 

Kałamarnicę zauważono dzięki zdalnie sterowanemu pojazdowi, który operował około 600 metrów pod powierzchnią oceanu. Do spotkania doszło w rejonie archipelagu wulkanicznych wysp Sandwich Południowy, położonych między południowymi krańcami Ameryki Południowej a Antarktydą. 

 

Instytut podkreśla, że to przełomowe nagranie pojawiło się dokładnie sto lat po pierwszym zidentyfikowaniu i nazwaniu tego gatunku. 

 

Jak wskazują badacze, kałamarnice kolosalne mogą dorastać do imponujących rozmiarów. Niektóre osobniki osiągają wagę około 500 kilogramów i długość 6 metrów. Zdarzały się jednak przypadki znacznie większe, od 12 do 14 metrów długości i nawet 750 kilogramów masy. 

 

ZOBACZ: "To czas zwierząt". Leśnicy pokazali nagranie, apelują do kierowców

 

Osobnik uchwycony na zeszłorocznym nagraniu był jednak młody i wyraźnie mniejszy od dorosłych przedstawicieli gatunku. Zespół badawczy oszacował jego długość na około 30 centymetrów. 

Przez dekady znane głównie ze szczątek 

Dotychczas wiedza o kałamarnicach kolosalnych była bardzo ograniczona. Przez lata naukowcy mieli z nimi styczność głównie pośrednio, analizując szczątki znajdowane w żołądkach wielorybów i ptaków morskich. 

 

 

Schmidt Ocean/Youtube

 

 

"To ekscytujące zobaczyć pierwsze nagranie młodego kolosa i ta pokora, gdy uświadamiamy sobie, że nie mają one pojęcia o istnieniu ludzi" - powiedziała Kat Bolstad, profesor z Auckland University of Technology w Nowej Zelandii, która pomagała w weryfikacji nagrania. "Przez 100 lat spotykaliśmy je głównie jako szczątki w żołądkach wielorybów i ptaków morskich" - dodała badaczka. 

 

ZOBACZ: Delfiny w Szczecinie. "Wodne renifery" wpłynęły do Odry

 

Podobne problemy badawcze dotyczą także innych głębinowych kałamarnic. Jak podkreślał kilka lat temu edukator Krzysztof Poznański z kanału Naukowo.TV dla Polskiego Radia, są to zwierzęta wciąż bardzo słabo poznane przez naukowców, a ich obserwacja w naturalnym środowisku należy do rzadkości.  

 

"W 2011 roku udało się sfilmować zaledwie 3-metrowego przedstawiciela tego typu zwierząt, mimo że wcześniej podejmowano setki prób, często w absolutnej ciszy, by ich nie spłoszyć" -  wskazywał. 

35 dni badań i kolejne odkrycia 

Jak informuje Schmidt Ocean Institute, nagranie powstało podczas 35-dniowej ekspedycji naukowej, której celem było poszukiwanie nowych form życia w oceanie. 

 

Młode osobniki tego gatunku mają niemal całkowicie przezroczyste, "szklane" ciała. Z czasem jednak tracą tę właściwość. Co więcej, są "wyposażone" w obracające się haki na mackach, które pomagają im chwytać ofiary.  

 

Dotychczas wyprawy instytutu doprowadziły do pierwszych obserwacji czterech różnych gatunków kałamarnic, w tym właśnie kałamarnicy kolosalnej. Dyrektor Schmidt Ocean Institute, Jyotika Virmani, określiła te odkrycia jako "niezapomniane chwile", które - jak podkreśliła - "wciąż przypominają nam, że ocean jest pełen tajemnic, które wciąż czekają na rozwiązanie". 

 

ZOBACZ: Naukowcy nie mają wątpliwości. Superwulkan dał o sobie znać

 

W 2026 roku nagranie nadal pozostaje jednym z nielicznych potwierdzonych przypadków obserwacji tego gatunku w jego naturalnym środowisku. To tylko podkreśla, jak mało wiemy o życiu w najgłębszych partiach oceanów. Naukowcy wskazują, że wyjątkowo rozwinięty wzrok tych zwierząt może pozwalać im wykrywać obecność sprzętu badawczego. 

 

 

Nagranie kałamarnicy kolosalnej po stu latach od odkrycia gatunku

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie