Bułgaria wybrała nowy parlament. Na jego czele stanie prorosyjski "nowy Orban"
Konserwatywno-socjalna partia Postępowa Bułgaria wygrała niedzielne wybory parlamentarne w Bułgarii - wynika z sondaży exit poll. Jej nieformalny lider, były prezydent Bułgarii Ruman Radew powiedział, że zrobi "wszystko, co możliwe, aby uniknąć konieczności ponownego organizowania przedterminowych wyborów". Prorosyjski polityk przez część komentatorów określany jest jako "nowy Orban".

Partia byłego prezydenta Bułgarii zdobyła w niedzielnych przedterminowych wyborach parlamentarnych 38,7 proc. głosów - wynika z sondaży exit poll ośrodka Miara. Jeśli w kolejnych sondażach nie zajdą widoczne zmiany, będzie to jeden z najlepszych wyników ugrupowania od lat.
- Zrobimy wszystko, co możliwe, aby uniknąć konieczności ponownego organizowania przedterminowych wyborów w Bułgarii - powiedział Radew w pierwszym komentarzu powyborczym.
Wybory parlamentarne w Bułgarii. Prawicowa koalicja wygrywa
Były prezydent Bułgarii zadeklarował, że jest gotów współpracować z prozachodnią koalicją Kontynuujemy Zmiany – Demokratyczna Bułgaria, która uzyskała 13,1 proc. głosów, zajmując w wyborach trzecie miejsce. Zapewnił, że jest otwarty na różne opcje, aby "Bułgaria miała stabilny rząd".
Na drugim miejscu w niedzielnych wyborach znalazła się centroprawicowa partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa z 14,8 proc. poparciem, a na trzecim centrowa i prozachodnia koalicja Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria z 13,1 proc.
ZOBACZ: Policzyli wszystkie głosy. Oficjalne wyniki wyborów na Węgrzech
Do parlamentu wejdą również DPS-Nowy Początek oligarchy Deliana Peewskiego z wynikiem 9,2 proc., nacjonalistyczne Odrodzenie, które uzyskało 5,3 proc., a na progu wyborczym znalazła się Bułgarska Partia Socjalistyczna z 4 proc. głosów.
O godzinie 19 frekwencja wyborcza wyniosła około 47 proc.
"Nowy Orban" na czele rządu w Bułgarii. Wsparł Moskwę w wojnie z Ukrainą
Ruman Radew to eurosceptyczny były pilot myśliwca, który sprzeciwia się wojskowemu wsparciu dla Ukrainy i jest uważany za polityka o prorosyjskich sympatiach. Między innymi dlatego eksperci specjalizujący się w polityce międzynarodowej nazywają go "nowym" lub "drugim Orbanem".
W okresie kampanii wyborczej Postępowa Bułgaria miała również szerzyć w sieci hasła straszące "nowym Majdanem" i zniechęcająca obywateli do instytucji europejskich czy Sojuszu Północnoatlantyckiego.
ZOBACZ: Zełenski grzmi po decyzji USA. "Podsycają iluzję rosyjskich przywódców"
Były prezydent Bułgarii szedł do wyborów pod hasłami walki z oligarchią i stworzenia warunków dla rozwoju gospodarczego. Jego kampania była kierowana przede wszystkim do elektoratu protestu - komentowali dla PAP bułgarscy eksperci.
Rozpoczęte o godz. 7 czasu lokalnego wybory zakończyły się o godz. 20. O miejsca w 240-osobowym Zgromadzeniu Narodowym ubiegali się kandydaci z 14 partii i 10 koalicji. Niedzielne wybory były ósmymi wyborami parlamentarnymi w Bułgarii w ciągu ostatnich pięciu lat.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej