Policzyli wszystkie głosy. Oficjalne wyniki wyborów na Węgrzech

Świat

Partia TISZA oficjalnie wygrywa wybory na Węgrzech, uzyskując 141 miejsc w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym - przekazało Węgierskie Krajowe Biuro Wyborcze, po przeliczeniu 100 proc. głosów. Wynik ten gwarantuje ugrupowaniu Petera Magyara większość konstytucyjną. Lider Fideszu Viktor Orban odda władze w kraju po raz pierwszy od 16 lat.

Peter Magyar i Viktor Orban na tle placu Bohaterów w Budapeszcie
Pixabay; PAP/EPA/ROBERT HEGEDUS; X/Viktor Orban
TISZA wygrywa wybory na Węgrzech. Policzono 100 proc. głosów

Centroprawicowa partia TISZA wygrywa wybory parlamentarne na Węgrzech - przekazało w sobotę Węgierskie Biuro Wyborcze. Ugrupowanie Petera Magyara może liczyć na 141 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym. Uzyskało więc większość kwalifikowaną, umożliwiającą zmianę konstytucji i ustaw wprowadzonych podczas 16-letnich rządów Viktora Orbana.

TISZA wygrywa wybory na Węgrzech. Policzono 100 proc. głosów

Fidesz wprowadzi do parlamentu 52 deputowanych. Porażka Viktora Orbana jest większa, niż wskazywały na to wstępne dane z lokali wyborczych. W poniedziałek przewidywano, że jego partia otrzyma w parlamencie 55 mandatów.

 

Pozostałe sześć miejsc w Zgromadzeniu Narodowym przypadło skrajnie prawicowej partii Mi Hazank (Nasza Ojczyzna).

 

Frekwencja w wyborach na Węgrzech wyniosła rekordowe 80 proc.

Fidesz traci władzę po 16 latach. Węgry wkraczają w nową erę

Łącznie na krajową listę partyjną Tiszy zagłosowało około 3,4 mln Węgrów. Na Fidesz swój głos oddało 2,5 mln obywateli, a na partię Mi Hazank - około 360 tys. osób.

 

W jednomandatowych okręgach wyborczych TISZA uzyskała ponad 3,3 mln głosów, a Fidesz - 2,2 mln. 

 

ZOBACZ: "Kluczowa rola Polski". Brytyjskie media o przyszłości Węgier

 

Ustępujący premier Viktor Orban pogratulował liderowi Tiszy zwycięstwa krótko po ogłoszeniu pierwszych wyników wyborów. Słowa uznania złożyli również między innymi szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz czy premier Donald Tusk.

Porażka partii Viktora Orbana. Polityk zszokowany wynikiem wyborów

Historyczne zwycięstwo Magyara kończy 16-letnią erę rządów Viktora Orbana, jednego z najbliższych sojuszników Władimira Putina w Unii Europejskiej. Magyar zobowiązał się do rozpoczęcia szeroko zakrojonej kampanii antykorupcyjnej oraz powrotu Węgier na ścieżkę polityki unijnej.

 

W wywiadzie dla programu "Patriota" Viktor Orban wziął odpowiedzialność za porażkę Fideszu jako lider ugrupowania. Jak stwierdził, "pewna era polityczna na Węgrzech dobiegła końca, środowisko prawicowe potrzebuje całkowitej odnowy".

 

ZOBACZ: Fico gratuluje, wymowne zachowanie Trumpa. Sojusznicy Orbana reagują na wyniki

 

– Skala porażki jest znaczna. Jeśli chodzi o konsekwencje, to nie chodzi tylko o konieczność wymiany jednej czy dwóch osób – ocenił lider Fideszu. Dodał, że sam próbuje dojść do siebie po szoku związanym z wynikiem niedzielnych wyborów.

 

Zaznaczył, że czas pokaże, czy głos kilku milionów Węgrów oddanych na partię TISZA był dobrą decyzją. – Nigdy nie będziemy kibicować przeciwko własnemu krajowi – dodał polityk. Przyznał też, że przekaz jego rywala Petera Magyara, był silniejszy.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie