Zwrot w USA ws. Rosji. Ta decyzja spodoba się Putinowi

Świat

Stany Zjednoczone przedłużyły o 30 dni zawieszenie sankcji na rosyjską ropę załadowaną na tankowce na morzu. Wyjątek, wprowadzony przez administrację Donalda Trumpa w związku z wojną z Iranem, pierwotnie wygasał 11 kwietnia. Decyzja, mimo wcześniejszych zapowiedzi ministra finansów o nieprzedłużaniu licencji, nie ma podanego uzasadnienia.

Władimir Putin na tle Białego Domu.
Pixabay/PAP/EPA/IGOR IVANKO/AFP POOL
USA przedłużyły zawieszenie sankcji na rosyjską ropę. Na zdj. prezydent Rosji Władimir Putin

Stany Zjednoczone przedłużyły o kolejne 30 dni zawieszenie sankcji dotyczących rosyjskiej ropy, która została już załadowana na tankowce i znajdowała się na morzu.

 

Chodzi o przedłużenie wyjątku od sankcji, który administracja prezydenta USA Donalda Trumpa wprowadziła po raz pierwszy miesiąc temu w związku z wojną z Iranem. W efekcie konfliktu globalnie wzrosły ceny surowców energetycznych.

 

ZOBACZ: USA mogą znieść sankcję na rosyjską ropę. Donald Tusk reaguje

 

Wówczas Stany Zjednoczone zezwoliły na zakup rosyjskiej ropy, która została już załadowana na tankowce i znajdowała się na morzu. Termin ważności tego zezwolenia upłynął 11 kwietnia, podczas gdy teraz został przedłużony do 16 maja. Analogiczne wyłącznie z sankcji na irańską ropę wciąż obowiązuje do 19 kwietnia. W środę minister finansów Scott Bessent podczas briefingu prasowego w Białym Domu zapowiadał, że licencje pozwalające na sprzedaż zarówno rosyjskiej, jak i irańskiej ropy nie zostaną przedłużone.

Rosyjska ropa znajdująca się na tankowcach zwolniona z sankcji. Demokraci ujawnili, ile zarobiła Rosja

Jak dotąd nie podano żadnego uzasadnienia decyzji. Wydanie pierwotnej licencji Bessent tłumaczył chęcią obniżenia cen ropy naftowej w obliczu blokady cieśniny Ormuz. Minister twierdził wówczas, że Rosja nie skorzysta na tym w znaczący sposób m.in. ze względu na tymczasowy charakter zwolnienia.

 

Według szacunków demokratów w Senacie, dzięki wojnie USA z Iranem oraz wyłączeniu z sankcji, Rosja zarabiała na handlu ropą dodatkowe 150 mln dol. dziennie, a łącznie dotąd ponad 4 mld dol. W momencie wydania pierwszej licencji w marcu, na statki załadowane było ponad 140 mln baryłek rosyjskiej ropy. Obecna ilość nie jest dotąd znana.

 

ZOBACZ: Sekretarz skarbu USA zwrócił się do Europejczyków. "Uspokójcie histerię"

 

Ruch ten zdawał się nie mieć znaczącego przełożenia na globalne ceny surowca. Do wydania nowej licencji dochodzi po tym, jak w piątek ceny ropy gwałtownie spadły, o ok. 10 proc., po ogłoszeniu przez Iran ponownego otwarcia cieśniny Ormuz oraz wypowiedziach Trumpa o bliskim porozumieniu z Iranem. Cena baryłki ropy Brent spadła w piątek o 9 proc. do poziomu ok. 90 dol.

 

Podobnie jak w przypadku poprzedniego zwolnienia, nie dotyczy ono sprzedaży ropy naftowej podmiotom w Iranie, Korei Północnej, Kubie i okupowanych regionach Ukrainy. Jednak jeszcze podczas trwania poprzedniej licencji USA pozwoliły, mimo blokady gospodarczej Kuby, dostarczyć rosyjski surowiec na wyspę, tłumacząc to względami humanitarnymi.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Marcin Boniecki / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie