Samolot był zbyt ciężki. Niektórzy podróżni musieli opuścić pokład

Świat

Pięciu pasażerów zostało poproszonych o opuszczenie samolotu po tym, kiedy został on uznany za zbyt ciężki - informuje BBC. Wszystkim podróżnym postawiono ultimatum - albo część z nich wyjdzie, albo kurs się nie odbędzie. Do kuriozalnej sytuacji doszło na lotnisku w Londynie.

Samolot EasyJet podczas startu z lotniska
Wikimedia Commons/ERIC SALARD
Samolot EasyJet był za ciężki. Pięciu pasażerów musiało opuścić pokład (zdj. ilustracyjne)

Jak wskazała brytyjska stacja, pięciu pasażerów "dobrowolnie" wysiadło z samolotu EasyJet. Mieli oni zostać poproszeni o opuszczenie statku powietrznego z tego względu, że został on uznany za zbyt ciężki.

 

Zdaniem najnowszego badania Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego średnia waga jednego pasażera wraz z bagażem podręcznym to 84 kilogramy. Oznacza to, że opuszczenie maszyny przez pięć osób mogło realnie ograniczyć jego ciężar.

 

ZOBACZ: Na tyle tygodni Europie starczy paliwa lotniczego. Pesymistyczne prognozy

 

Rzecznik linii lotniczych EasyJet przekazał, że limit wagowy został określony poziomie uzależnionym od warunków pogodowych i długości pasa startowego.

Pasażerom postawiono ultimatum. Albo część z was wyjdzie, albo nie lecimy

Do kuriozalnej sytuacji doszło w sobotę przed godz. 9 czasu lokalnego. Samolot, o którym mowa, przygotowywał się do startu z lotniska Londyn-Southend do Malagi. Nagle pilot poprosił o wytypowanie kilku osób, które dobrowolnie opuszczą samolot.

 

Jak relacjonował profil Your Southend, który jako pierwszy poinformował o sprawie, podróżnym zostało postawione ultimatum - albo część z nich opuści samolot, albo cały kurs zostanie odwołany. Pasażerka Carly Mowbray przekazała, że na dokonanie wyboru podróżni mieli 30 minut.

 

Sytuacja była o tyle niezrozumiała, że jeszcze zanim wybrani pasażerowie wysiedli, w samolocie było 10 wolnych miejsc.

 

ZOBACZ: Zuchwała kradzież w bazie wojskowej. Zniknęło ponad 60 tys. litrów paliwa

 

Ostatecznie wytypowano pięciu ochotników, którzy zdecydowali się na opuszczenie maszyny. Jak poinformował BBC rzecznik linii lotniczych EasyJet, otrzymali oni możliwość skorzystania z bezpłatnego przelotu z Essex do portu lotniczego Londyn-Gatwick. Połączenie miało się odbyć jeszcze tego samego dnia.

 

Dodatkowo mieli oni otrzymać rekompensatę finansową. Linia lotnicza nie ujawniła, o jaką kwotę chodzi. Wytyczne Głównego Inspektoratu Lotnictwa Cywilnego w Wielkiej Brytanii wskazują jednak, że w przypadku odwołania lotów średniodystansowych pasażerowie mogą liczyć na od 175 do 350 funtów.

Chwile niepewności na pokładzie samolotu. Maszyna z pasażerami była zbyt ciężka

Dziennikarzom BBC udało się porozmawiać z jedną z kobiet, która pozostała na pokładzie. Kelly Wayland przekazała, że początkowo myślała, że kapitan żartuje, prosząc podróżnych o opuszczenie pojazdu. - To sprawiło, że poczułam się trochę nieswojo w samolocie - powiedziała, opisując, że ochotników udało się wytypować w ciągu około 10 minut. Następnie podziękowano im gromkimi brawami.

 

ZOBACZ: Samochód wjechał pod pociąg. Tragiczny wypadek na niestrzeżonym przejeździe

 

Choć sytuacja wydaje się nietypowa, nie jest to pierwszy taki przypadek. W 2014 roku pasażerowie podróżujący na tej samej trasie również zostali poproszeni o opuszczenie maszyny z uwagi na to, że wraz z ludźmi na pokładzie została ona uznana za zbyt ciężką.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie