"Brudne rosyjskie pieniądze". Tusk o "smutnym" dniu PiS i Konfederacji

Polska

Korzenie tej firmy są wyjątkowo złowrogie - to jest zaginięcie lub najprawdopodobniej śmierć założyciela tej firmy. To są rosyjskie pieniądze mafii rosyjskiej, to jest wpływ rosyjskich służb - powiedział premier Donald Tusk. W ten sposób szef rządu odniósł się do głosowania w Sejmie, który po raz kolejny nie odrzucił prezydenckiego weta ws. ustawy regulującej rynek kryptoaktywów.

Premier Donald Tusk przemawia do mikrofonu na tle ogrodu.
Polsat News
Premier Donald Tusk zabrał głos ws. kryptoafery PiS

Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej przed KPRM zabrał głos ws. "kryptoafery PiS". W piątek Sejm po raz kolejny nie odrzucił prezydenckiego weta ustawy regulującej rynek kryptoaktywów, m.in. głosami Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.

Premier: Korzenie tej firmy są wyjątkowo złowrogie 

Szef rządu przypomniał, że w grudniu na tajnym posiedzeniu Sejmu przedstawił "mocne" informacje dotyczące firmy Zondakrypto. - Odpowiednie dokumenty otrzymał także prezydent Nawrocki. Wie dokładnie tyle, ile ja wiem na ten temat. A ta wiedza jest jednoznaczna. Wielki wpływ na decyzję i działania ważnych polityków prawicy, a także promocja tych polityków, w tym obu prezydentów Dudy i Nawrockiego, jaki uzyskała firma Zondakrypto - podkreślił Tusk. Dodał, że wpływ ten był także widoczny, jeśli chodzi o Polski Komitet Olimpijski.

 

- Ostatnio okazało się także, że ten wpływ ta firma cementowała wypłatami pieniędzy dla posłów Konfederacji i PiS-u. O tym także informowałem - dodał premier.

 

ZOBACZ: Politycy reagują na odrzucenie weta. "Powinni pracować, a nie straszyć"

 

- Korzenie tej firmy, która dzisiaj powoduje lęk tysięcy inwestorów, klientów giełdy kryptowalut, są wyjątkowo złowrogie - t jest zaginięcie lub najprawdopodobniej śmierć założyciela tej firmy. To są rosyjskie pieniądze mafii rosyjskiej, to jest wpływ rosyjskich służb - zaznaczył szef rządu.

 

- Upór prezydenta by wetować ustawę, która mogła regulować sytuację na rynku kryptowalut. Upór prezydenta, by wetować regulację, która w przyszłości mogła chronić klientów - Polki i Polaków - przed nadużyciami albo utratą swoich pieniędzy. Uporczywe weto podtrzymywane przez PiS i Konfederację to jest już zupełnie bezwstydne, jawne przyznanie się do tego, że grają na rzecz tej firmy i generalnie nieprawidłowości i ryzyk na rynku kryptowalut - stwierdził premier.

 

- Mimo że stało się oczywiste, że stoją za tym także brudne rosyjskie pieniądze, nikomu to nie przeszkadza, że stoi za tym prawdopodobnie zbrodnia - nikomu tam to nie przeszkadza. To to jest rzeczywiście bardzo znaczący dzień i bardzo smutny dzień, jeśli chodzi o PiS i Konfederację - dodał.

Premier: Nasze argumenty dotarły nawet do Kaczyńskiego i Błaszczaka

Premier przywołał najnowszy sondaż CBOS, w którym PiS ma 18 proc. poparcia. - To jest naprawdę chyba wystarczający sygnał, że ludzie tak oceniają dzisiaj PiS i sprawa "kryptoafery PiS" ma na pewno tutaj dużą rolę - powiedział premier.

 

- Dla mnie szokujące i bardzo niepokojące jest to, że robią to już przy otwartej, wiecie, kurtynie, przy zapalonym świetle, bezwstydnie. Wszystko jest jasne, wszystko jest na stole, a oni nadal w to brną - podkreślił premier.

 

ZOBACZ: Kaczyński uderza w inicjatywę Morawieckiego. "Trzeba wybrać"

 

Premier skomentował również fakt, że liderzy PiS-u nie wzięli udziału w głosowaniu. Łącznie w głosowaniu nie wzięło udziału 17 posłów PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński oraz szef klubu Mariusz Błaszczak.

 

- Nie zagłosował (Kaczyński-red.) dzisiaj tak, jak chciał tego Nawrocki i tak jak zagłosowała większość PiS-u i Konfederacji. Ta ucieczka od odpowiedzialności pana Kaczyńskiego, pana Błaszczaka (...) pokazuje wyraźnie, że nasze argumenty dotarły nawet do nich - dodał Tusk.

 

Jarosław Kaczyński pytany o wstrzymanie się od głosowania mówił wcześniej na konferencji prasowej, że niczego się nie przestraszył, a obaj z Mariuszem Błaszczakiem są "zdecydowanymi przeciwnikami nie tylko tej firmy (Zondacrypto), ale w ogóle kryptowalut". Prezes PiS dodał, że jest to "jeden wielki przekręt, albo - nie używając zbyt potocznego języka - po prostu jedno wielkie nadużycie"..

 

Premier przekazał, że według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi.

 

- Tłumaczenia przedstawicieli firmy są bardzo niejasne, nie budzą zaufania. Zaufanie budzi ten, kto wypłaca zgodnie ze swoim zobowiązaniem pieniądze, a nie ten, kto nagrywa filmiki i mętnie tłumaczy, dlaczego nie wypłaca tych pieniędzy - powiedział szef rządu, nawiązując do czwartkowego oświadczenia prezesa Zondacrypto.

 

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Paulina Godlewska / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie