Spięcie na linii Watykan-USA. Interweniuje kard. Dziwisz

Polska

"Wszyscy pozostajemy wierni Waszej Świątobliwości, z oddaniem i posłuszeństwem wspierając wszelkie wysiłki, jakie podejmuje Wasza Świątobliwość, aby nieść pokój i głosić orędzie Chrystusa wszystkim ludziom na świecie" - napisał kard. Stanisław Dziwisz w liście do Leona XIV. W ten sposób okazał swoją solidarność w związku z wypowiedziami Donalda Trumpa na temat papieża.

Kardynał Stanisław Dziwisz, Donald Trump i papież Leon XIV.
Wikimedia Commons/Adam Walanus / PAP/EPA/SALWAN GEORGES / POOL / PAP/EPA/LUCA ZENNARO
Kardynał Stanisław Dziwisz, Donald Trump i papież Leon XIV

Kardynał Stanisław Dziwisz w liście opublikowanym przez archidiecezję krakowską okazał swoją solidarność z papieżem Leonem XIV. Wskazał on, że "z głębokim żalem dowiedział się z doniesień prasowych, w jaki zdumiewający i niedopuszczalny (sposób) prezydent Stanów Zjednoczonych pozwolił sobie zaatakować" Ojca Świętego.

 

ZOBACZ: Kard. Dziwisz z wizytą na Węgrzech. Wzruszył się pamięcią o Janie Pawle II

 

Dziwisz zasugerował, że w ten sposób amerykański prezydent "ranił moralnie" nie tylko papieża, "lecz także wszystkich katolików". "Przekazuję wyrazy bliskości i solidarności, jakie płyną od Kościoła w Polsce, który zawsze pozostaje wierny Ojcu Świętemu" - napisał kardynał.

Stanisław Dziwisz stanął w obronie Leona XIV. "Towarzyszymy modlitwą"

"Niech miłość i modlitwa będą dla Waszej Świątobliwości wsparciem w pełnieniu misji Wikariusza Chrystusa, powierzonej przez Ducha Świętego" - dodał były metropolita krakowski, wskazując, że "wszyscy pozostajemy wierni Waszej Świątobliwości, z oddaniem i posłuszeństwem wspierając wszelkie wysiłki, jakie podejmuje Wasza Świątobliwość, aby nieść pokój i głosić orędzie Chrystusa wszystkim ludziom na świecie".

 

Były metropolita krakowski odniósł się także do podróży Leona XIV do Afryki. W poniedziałek, który był pierwszym dniem pielgrzymki, Ojciec Święty wybrał się do Algierii. W tym kraju pozostał także we wtorek, odwiedzając m.in. dom opieki dla ludzi starszych prowadzony przez Zakon Augustianów z pomocą Małych Sióstr Ubogich.

 

ZOBACZ: "Biada naginającym imię Boga do celów wojny". Stanowcze słowa papieża

 

W środę i czwartek papież przebywał z kolei w Kamerunie, gdzie powiedział m.in., że "świat jest niszczony przez garstkę tyranów trzymających władzę", którzy " naginają religię i samo imię Boga do celów wojskowych, ekonomicznych i politycznych, wciągając to, co święte, w to, co jest najbardziej brudne i mroczne".

 

"W tych dniach, podczas podróży apostolskiej do Afryki, towarzyszymy modlitwą, aby Wasza Świątobliwość mogła nieść przesłanie nadziei i pokoju wszystkim narodom, które nawiedza. Powierzając wszystkie intencje, które Wasza Świątobliwość nosi w sercu św. Janowi Pawłowi II, który wielokrotnie upominał przywódców narodów, by byli budowniczymi pokoju, oraz przypominał tym, którzy pokój naruszają, że wkrótce będą musieli zdać z tego sprawę przed Bogiem, pozostaję z należną czcią i oddaniem" - skomentował wyprawę papieża Dziwisz.

Donald Trump uderzył w Leona XIV. Papieża bronią środowiska katolickie

W swoim liście Dziwisz odwołał się do niedawnych wypowiedzi Donalda Trumpa, który w niedzielnym wpisie na platformie Truth Social zarzucił Leonowi XIV m.in. to, że jest on "słaby w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej". Zasugerował także, że Leon XIV został wybrany na papieża ze względu na to, że jest Amerykaninem, a to "najlepszy sposób na poradzenie sobie z prezydentem Donaldem J. Trumpem".

 

"Nie chcę papieża, który uważa, że Iran może mieć broń nuklearną. Nie chcę papieża, który uważa za straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę, kraj, który wysyłał ogromne ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych, a co gorsza, opróżniał więzienia, w tym morderców, handlarzy narkotyków i zabójców, do naszego kraju. I nie chcę papieża, który krytykuje prezydenta Stanów Zjednoczonych, bo robię dokładnie to, do czego zostałem wybrany" - stwierdził dodatkowo prezydent Stanów Zjednoczonych.

 

W kolejnych dniach Trump wywołał falę kontrowersji, publikując na swoim profilu grafikę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję, na której występował w roli Jezusa uzdrawiającego chorego mężczyznę. Wpis ten został jednak niebawem usunięty, a amerykański prezydent tłumaczył, że jego zamiarem było zilustrowanie siebie jako lekarza.

 

ZOBACZ: Trump skrytykował papieża Leona XIV. "Powinien wziąć się w garść"

 

Do ataków Trumpa papież Leon XIV odniósł się w wywiadzie z agencją Reutera. Powiedział wówczas, że "nie chce wchodzić w dyskusję" z amerykańskim prezydentem. - Będę nadal głośno sprzeciwiał się wojnie, starając się promować pokój, dialog i wielostronne relacje między państwami, aby szukać sprawiedliwych rozwiązań problemów - zadeklarował.

 

W środę solidarność z papieżem wobec ataków ze strony Trumpa wyraził przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Tadeusz Wojda. W swoim oświadczeniu wskazał, że "naród polski dobrze wie, czym jest tragedia wojny" oraz podziękował Leonowi XIV za jego "odważne słowa i niezłomną wierność misji Kościoła".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie