Tor w Poznaniu został zamknięty. Ministerstwo zapowiada działania
Niemal 50 lat motorsportowej historii może właśnie dobiec końca. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska zamknął Tor Poznań z powodu przekroczenia norm hałasu. To jedyny obiekt w Polsce, który pozwala na rozgrywanie mistrzowskich zawodów i treningów. Tor jest także jedynym w naszym kraju z homologacją FIA. Rząd zapewnia, że szuka w tej sprawie rozwiązań.

Generalny Inspektor Ochrony Środowiska (GIOŚ) w Warszawie stwierdził, że Tor Poznań przekracza dopuszczalne normy, jeśli chodzi o natężenie hałasu. Kilka ulic w okolicy obiektu ma dopuszczalną normę dźwięku do 51DB, a zdarzały się momenty w ciągu roku, kiedy hałas z toru docierał tam w wysokości 60/70 dB.
ZOBACZ: Wyścig Indianapolis 500. Co piją zwycięzcy?
W związku z tym GIOŚ stwierdził, że te przekroczenia norm są na tyle rażące, że we wtorek została podjęta decyzja o zamknięciu toru. "Postępowanie w sprawie było prowadzone w odpowiedzi na liczne skargi okolicznych mieszkańców, którzy od wielu lat wskazywali na uciążliwości związane z ponadnormatywnym hałasem. Ochrona zdrowia i komfortu życia mieszkańców stanowi w takich sprawach istotny interes społeczny, który organy Inspekcji Ochrony Środowiska są zobowiązane uwzględniać" - czytamy w komunikacie GIOŚ.
Zawiedzeni są fani motorsportu i wszyscy, którym bliski jest Tor Poznań. Decyzja GIOŚ sprawi, że najprawdopodobniej zostanie odwołana pierwsza runda Mistrzostw Polski, którą zaplanowano na koniec kwietnia. To oznacza, że nasze krajowe mistrzostwa nie będą rozgrywane w Polsce, lecz w krajach sąsiednich - w Niemczech, Czechach albo na Litwie, gdzie takie obiekty się po prostu znajdują.
Tor Poznań zamknięty. Z obiektu korzystali nie tylko wyścigowi kierowcy
Zamknięcie obiektu w Poznaniu dotknie nie tylko fanów motorsportu czy kierowców wyścigowych. Należy pamiętać, że asfalt toru był także wykorzystywany przez policjantów i funkcjonariuszy innych służb. Prezes Automobilklub Wielkopolski, który zarządza tym obiektem, nie kryje rozczarowania.
- To nie jest tylko tor motorsportowy, ale też obiekt, z którego korzystają kolarze, biegacze, rolkarze i wrotkarze. Poprawiamy również bezpieczeństwo w ruchu drogowym, ściągając ludzi spod marketów, np. drifterów, żeby u nas mogli w bezpiecznych warunkach pojeździć i zobaczyć, jak samochód zachowuje się jadąc bokiem. Szkolimy policjantów, strażaków, wojsko, Krajową Administrację Skarbową, więc ten tor jest prawie do wszystkiego - zapewniał w rozmowie z Polsat News Bartosz Bieliński.
ZOBACZ: Gratka dla fanów Roberta Kubicy. "Unikatowa część historii" do kupienia
Rzeczą, którą należy odnotować, jest fakt, że obiekt powstał w 1977 roku tuż obok lotniska Poznań-Ławica. W tamtych latach w okolicy nie było zbyt wielu domów. Te powstały po jakimś czasie, a ich mieszkańcy zaczęli zwracać uwagę na hałas.
Wyjątkowy tor w Poznaniu. Jeździli tam wielcy mistrzowie
Tor w Poznaniu jest jedynym obiektem w Polsce z homologacją Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA), która pozwalała na rozgrywanie zawodów oraz treningi. W przeszłości na torze jeździli wielcy kierowcy, m.in. Robert Kubica, siedmiokrotny mistrz świata F1 Michael Schumacher oraz trzykrotny mistrz świata F1 Jackie Stewart.
WIDEO: Tor w Poznaniu został zamknięty. Jest głos z resortu sportu

O przyszłość poznańskiego obiektu Polsat News zapytał resort sportu. - W Ministerstwie Sportu i Turystyki wraz z szefem resortu Jakubem Rutnickim szukamy rozwiązań, które docelowo ten temat po prostu rozstrzygną. Problem jest jednej gminy i wąskiego odcinka, którym tor przylega do części obiektów usługowo-mieszkalnych - mówił wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys.
ZOBACZ: Pod Alpami i Bałtykiem powstają gigantyczne tunele. Europa zmieni mapę transportu
- Tę sprawę monitorujemy od dwóch lat. Dla nas z punktu widzenia funkcjonowania toru, on jest absolutnie niezbędny do tego, aby mógł służyć polskiego motorsportowi, ale także służbom, które decydują o naszym bezpieczeństwie - zapewniał wiceszef resortu.
Automobilklub Wielkopolski ma tylko jedną drogę odwoławczą - do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Jeśli sąd podtrzyma tę decyzję, to możemy mówić o całkowitym zamknięciu bądź nawet likwidacji obiektu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej