Rosyjski statek w izraelskim porcie. Reakcja Ukrainy: Jawne naruszenie prawa międzynarodowego

Świat

Rosyjski masowiec dobił do portu w izraelskiej Hajfie, co wywołało reakcję władz w Kijowie. Według strony ukraińskiej na pokładzie statku znajduje się ponad 40 tys. ton pszenicy skradzionej na terenach okupowanych. Interweniował szef ukraińskiej dyplomacji Andrija Sybihy, który rozmawiał ze swoim izraelskim odpowiednikiem.

Port w Hajfie z widocznym masowcem oraz polityk.
wikimedia.commons/MSZ Ukrainy/Facebook
Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha rozmawiał z izraelskim odpowiednikiem o rosyjskim statku ze zbożem, który zawinął do portu w Hajfie (Zdj. ilustracyjne)

Pływający pod rosyjską banderą masowiec Abińsk zawinął do portu w Hajfie 12 kwietnia z ładunkiem ponad 43 tys. ton pszenicy z terytoriów Ukrainy, znajdujących się pod rosyjską okupacją - poinformowała dziennikarka Kateryna Jareśko z projektu SeaKrime, który śledzi nielegalną działalność rosyjskich statków.

 

Dodała, że jednostka została załadowana ukraińskim zbożem w rosyjskim porcie Kawkaz w cieśninie Kerczeńskiej.

Rosyjski statek ze zbożem w izraelskim porcie. Ukraina protestuje

Minister Sybiha poinformował, że rozmawiał we wtorek ze swoim izraelskim odpowiednikiem Gideonem Saarem m.in. o sprawie rosyjskiego statku. - Nie można pozwolić na ten nielegalny handel skradzionymi dobrami - podkreślił.

 

- Izrael nie byłby zadowolony, gdybyśmy zaczęli kupować od Iranu - powiedział ambasador Ukrainy w Izraelu Jewhen Kornijczuk portalowi Times of Israel.

 

ZOBACZ: Izrael traci sojusznika. Meloni ogłosiła decyzję

 

Dodał, że władze izraelskie były już wcześniej informowane o sprawie.

 

- To jawne naruszenie prawa międzynarodowego i umów dwustronnych - zaznaczył ukraiński ambasador.

 

Times of Israel dodał, że Ukraina domaga się od Izraela zatrzymania jednostki w porcie do czasu wyjaśnienia sytuacji.

Bliski Wschód. Zakłócenia w handlu morskim. Izrael naruszył sankcje nałożone na Rosję?

Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie handel morski jest zakłócony, nie jest więc jasne, czy zboże było przeznaczone dla Izraela czy dla innego państwa - zauważył serwis Kyiv Post.

 

Ta sprawa może zostać uznana za naruszenie amerykańskich i międzynarodowych sankcji nałożonych na Rosję i jej omijające restrykcje statki, co może być wyzwaniem dla izraelskiej dyplomacji - skomentował portal dziennika "Jerusalem Post".

 

ZOBACZ: Izrael ma zastrzeżenia do zawieszenia broni. Netanjahu: Nie dotyczy Libanu

 

Kijów od dawna walczy z prowadzonym przez Rosję eksportem zboża uzyskiwanego z okupowanych terytoriów. Według Sybihy w 2025 r. Rosja sprzedała na międzynarodowych rynkach około 2 mln ton ukraińskiego zboża.

Relacje na linii Kijów - Tel Awiw

Po pełnowymiarowej agresji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 r. Izrael nie przyłączył się do zachodnich sankcji, ale oficjalnie potępił inwazję. Mimo próśb Kijowa władze w Tel Awiwie nie przekazały Ukrainie pomocy zbrojeniowej, lecz dostarczały pomoc humanitarną.

 

To ostrożne stanowisko tłumaczono m.in. izraelskimi interesami bezpieczeństwa w związku z wpływami Moskwy na Bliskim Wschodzie.

 

ZOBACZ: MSZ reaguje na skandal w Izraelu. "Stanowczo potępiamy".

 

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował w ostatnich tygodniach, że Rosja wspiera wywiadowczo Iran w jego atakach na cele w Izraelu i na Bliskim Wschodzie.

 

Biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu zabiegało w ostatnich dniach o rozmowę z Zełenskim, ale strona ukraińska jak na razie odmawiała - przekazał Times of Israel, powołując się na źródła z obu państw. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie