Minister Waldemar Żurek o Ziobrze i Romanowskim. "Mam nadzieję"

Polska

Waldemar Żurek stwierdził, że na Węgrzech wygrali demokraci, którzy "wskazali wyraźnie, że nie będą przechowalnią dla potencjalnych przestępców". Minister sprawiedliwości wyraził przy tym nadzieję, że uda się "w sposób cywilizowany, zgodny z przepisami prawa" doprowadzić Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego przed polski wymiar sprawiedliwości. Wskazał też dwa możliwe scenariusze.

Mężczyzna w garniturze, stojący przed tablicą z napisem "Ministerstwo Sprawiedliwości" i flagą Unii Europejskiej, przemawia do mikrofonów.
Polsat News
Waldemar Żurek komentuje wyniki wyborów na Węgrzech w kontekście spraw Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego

- Demokraci, którzy wygrali wybory wskazali wyraźnie, że nie będą przechowalnią dla potencjalnych przestępców i mam nadzieję, że w sposób cywilizowany, zgodny z przepisami prawa, te osoby doprowadzimy przed polski wymiar sprawiedliwości - zapewnił minister sprawiedliwości.

Minister Żurek zapowiada ws. Romanowskiego. "Mamy sytuację dosyć jasną"

Waldemar Żurek określił sytuację prawną wobec posła PiS Marcina Romanowskiego jako "dosyć jasną". - Mamy wydany przez polski sąd europejski nakaz aresztowania i możemy ścigać tą osobę na terenie całej Unii w przyspieszonym trybie. Jeżeli zostanie zatrzymany, to będzie do Polski przetransportowany - poinformował minister.

 

- Oczywiście Viktor Orban i jego ludzie zastosowali zupełnie dziwną procedurę, która naszym zdaniem jest sprzeczna z prawem unijnym, mianowicie zastosował azyl polityczny wobec obywatela Unii - powiedział Żurek, wskazując na dwa możliwe scenariusze.

 

ZOBACZ: Peter Magyar z "radą" dla Ziobry i Romanowskiego. "Nie kupujcie mebli"

 

Pierwszym z nich jest zaskarżenie tych rozwiązań Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, natomiast drugim - "poczekanie na zmiany polityczne".

 

- Te zmiany dokonują się właśnie na naszych oczach, więc liczymy, że w najbliższym czasie służby węgierskie podejmą z polskimi służbami pełną współpracę i ten azyl polityczny, który był ochroną dla osób podejrzewanych o bardzo poważne przestępstwa w Polsce, zostanie zdjęty (...) i będziemy mogli te osoby postawić przed polskim wymiarem sprawiedliwości - powiedział minister.

Czy dojdzie do zatrzymania Zbigniewa Ziobry? Minister wskazuje na "kruczki prawne"

Waldemar Żurek zaznaczył, że w przypadku byłego ministra Zbigniewa Ziobry sytuacja przedstawia się inaczej niż w przypadku posła Romanowskiego.

 

- Prokuratura wystąpiła o europejski nakaz aresztowania i jest to w trakcie procedury. Sąd Okręgowy w Warszawie proceduje ten wniosek prokuratury i widzimy, że natrafia ten wniosek na różne przeszkody - wskazał.

 

- Pełnomocnicy Zbigniewa Ziobry stosują różnego rodzaju kruczki prawne. Został złożony wniosek o zawieszenie postępowania. Sąd oddalił ten wniosek, ale pełnomocnicy złożyli zażalenie. Naszym zdaniem to zażalenie celowo nie zostało podpisane, bowiem wiemy, że procedura będzie przebiegać tak, że sąd wzywa o to, żeby pełnomocnicy podpisali to zażalenie - tłumaczył minister.

 

- To jest ewidentnie gra na zwłokę i próba przeciągnięcia w czasie całej tej procedury, ale wiem, że sąd działa dzisiaj bez zwłoki - ocenił.

Sprawa Zbigniewa Ziobry. Żurek zapytany o możliwy wyjazd do USA

Minister poinformował również, że prokuratura złożyła dziś kolejne pismo ponaglające w tej sprawie. Żurek zasugerował, że  wyniki wyborów na Węgrzech mogą skłonić osoby objęte postępowaniem do ucieczki. Zdaniem prokuratury istnieje realne ryzyko, że podejrzani - świadomi możliwej nadchodzącej zmiany swojego statusu prawnego - podejmą próbę opuszczenia kraju, by uniknąć odpowiedzialności przed wymiarem sprawiedliwości. - Więc musimy podejmować te szybkie działania po to, żeby nie szukać tych osób po całym świecie - przekonywał minister.

 

ZOBACZ: Magyar wzywa prezydenta. "Węgry są w tarapatach"

 

- Dzisiaj mamy ich w strefie Schengen. Wiemy, że zrobiliśmy wszystko na co pozwalały przepisy prawa, że te osoby są pozbawione paszportów, więc moim zdaniem nie są w stanie legalnie opuścić strefy Schengen. Jeżeli będziemy mieli wobec drugiego z podejrzewanych ten europejski nakaz aresztowania no to będziemy mogli łatwo go w ramach Unii zrealizować - powiedział Żurek.

 

Zapytany przez dziennikarzy, czy wyjazd Ziobry lub Romanowskiego do Stanów Zjednoczonych jest obecnie prawnie niemożliwy, minister wyjaśnił, że osoba korzystająca z azylu politycznego może przekraczać granice na podstawie specjalnego dokumentu. Zaznaczył, że w tym przypadku możliwe byłoby opuszczenie Unii Europejskiej oraz że dokument musi zostać wystawiony przez państwo, które decyduje się przyjąć osobę ściganą.

 

- Więc ja zakładam, że osoby podejrzewane o pospolite przestępstwa związane z działaniem zorganizowanej grupy przestępczej i malwersacje ogromnych środków publicznych nie dostaną takiej ochrony, a ten azyl polityczny udzielony przez państwo Orbana był azylem na wyrost i miał cel polityczny, a nie taki, jakiemu służy udzielanie azylu. Udzielanie azylu ma chronić osobę, która jest zagrożona z różnych powodów w kontekście praw człowieka - podkreślił Waldemar Żurek.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Monika Bortnowska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie