Niedźwiedzie pojawiają się tuż przy domach. "U kolegi przez okienko wszedł"
Już nie tylko sarny i dziki. Teraz także niedźwiedzie w biały dzień zbliżają się do domów. Niektórzy mieszkańcy Wołkowyi w Bieszczadach obawiają się, że wizyty tych zwierząt stały się bardziej niebezpieczne, bo przechodzą one przez płoty i buszują po ogrodach. Gmina apeluje przede wszystkim o rozwagę i ostrożność.

W biały dzień niedźwiedzie zbliżają się do domów w Wołkowyi w Bieszczadach. Mieszkańcy twierdzą, że wizyty drapieżników stały się bardziej niebezpieczne, bo te przechodzą przez płoty i buszują po ogrodach - informuje reporterka Polsat News Katarzyna Szczyrek.
Wraz z nastaniem wiosny wizyty niedźwiedzi u mieszkańców gminy Solina stają się coraz częstsze. Na nagraniach widać niedźwiedzicę z młodymi, która bez żadnych przeszkód pokonuje ogrodzenie, a następnie wchodzi na posesję i buszuje w poszukiwaniu jedzenia.
ZOBACZ: Panika w Cytadeli La Ferriere na Haiti. Nie żyje kilkadziesiąt osób
A to właśnie łatwo dostępne pożywienie to coś, co przyciąga niedźwiedzie do ludzkich siedlisk. Mieszkańcy nie kryją obaw o to, co będzie dalej, ponieważ raz, że te wizyty są coraz częstsze, a dwa, zdarzają się o różnych porach dnia i nocy.
Wołkowyja. Niedźwiedzie w pobliżu domostw. Mieszkańcy zaniepokojeni
- W ostatnim czasie obserwujemy taką rzeczywiście wzmożoną aktywność tych zwierząt - przekazała polsatnews.pl sekretarz Urzędu Gminy Solina Katarzyna Zielińska-Onyszko. Jak dodała, ta sytuacja jest niepokojąca.
WIDEO: Niedźwiedzie w pobliżu domostw. Mieszkańcy zaniepokojeni

Samorządowiec przekazała, że mieszkańcy zgłaszają sprawy do urzędu. - Mają oni uzasadnione obawy o swoje bezpieczeństwo, życie, zdrowie. W tym roku zgłoszeń jest już ponad 30. Rok 2023 zakończyliśmy liczbą ponad 150 - wyjaśniła.
ZOBACZ: W kilku miejscach na mapie Polski kleszcze atakują najchętniej. Lepiej uważać
Około 75 proc. ze zgłoszeń, które dotarły do urzędu gminy Solina, dotyczyło właśnie obecności niedźwiedzi. Jeżdżąc po tamtejszych wsiach - Wołkowyi czy Rybnem - nietrudno natknąć się na osoby, u których albo niedźwiedź był, albo w przypadku których zaglądał na przykład do sąsiada. - U nas miesiąc temu rozwalił pasiekę i zniszczył ul - mówi jeden z poszkodowanych mieszkańców.
"Jak ktoś ma małe dzieci, to strach z domu wyjść". Niedźwiedzie blisko zabudowań
Inny mieszkaniec nadmienił z kolei, że groźne zwierzę pojawiło się u jego syna. - Chodził pod drzwiami, gdzie ma dziecko, wózek. Różnie to się może zakończyć - dodał.
- Strach jest. Jak ktoś ma małe dzieci, to strach z domu wyjść - przekazał kolejny z mieszkańców. - U kolegi był niedźwiedź na ganku, u drugiego kolegi był, przez okienko do domku letniskowego wszedł - dodał.
Niestety, wszystkie dostępne metody, które mają na celu zabezpieczyć mieszkańców przed niedźwiedziami, nie przynoszą jak dotąd skutku. Dlatego podkarpacka gmina apeluje przede wszystkim o rozwagę i ostrożność. Oraz o odpowiednie zabezpieczenie odpadów, które przyciągają niedźwiedzie. Szacuje się, że w Bieszczadach żyje około 200 niedźwiedzi.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej