Rosja chce wprowadzić "roje dronów" do wojny. To nie będą zwykłe ataki

Świat

Rosja zamierza wprowadzić do wojny w Ukrainie "roje dronów". Jak informuje amerykański "Forbes", w przypadku tej taktyki operator bezzałogowców wyznacza jedynie cel, a algorytmy wykonują resztę pracy - drony mogą zmienić trasę samodzielnie, dostosowując się do zagrożeń. Jednak zdaniem ekspertów Ukraina szybko dostosowuje swoje systemy obronne, co może sprawnie unieszkodliwić rosyjskie "roje".

Samolot dron startujący z wyrzutni na tle nieba
Russian Defense Ministry Press Service/AP
Zdjęcie ilustracyjne. Dron rozpoznawczy Orłan-10

W odpowiedzi na system obronny Ukrainy, w którym wykorzystywane są między innymi "strefy uderzeniowe", Rosjanie przygotowują się do wykorzystania technologii "roju dronów" w ramach ataków. Miałoby to przełamać opór stawiany przez ukraińskich żołnierzy - podał amerykański "Forbes", a jego ustalenia przytacza ukraińska agencja UNIAN.

Wojna w Ukrainie. Rosja chce wykorzystać "roje dronów"

Ukraińskie "strefy uderzeniowe" są rozmieszczone kilka kilometrów przed pozycjami żołnierzy, dzięki czemu sprawnie udaje im się wykryć każdy postęp wojsk, a następnie zniwelować go dzięki dronom i artylerii.

 

W opozycji do tej przewagi Ukraińców Rosjanie zmagają się z dwoma istotnymi wyzwaniami. Operatorzy dronów są zmuszeni do przebywania bliżej linii frontu, co czyni ich bardziej podatnymi na uderzenia, a do obsługi każdego z wykorzystywanych dronów potrzebny jest osobny, wykwalifikowany specjalista - tych, z powodu strat, brakuje.

 

ZOBACZ: Nie tylko drony FPV. Rosja rozwija naziemne roboty logistyczne

 

Dodatkowo duża, skoncentrowana grupa dronów jest dla Ukrainy łatwym celem. Odpowiedzią na te problemy miałyby być "roje dronów", które w dużej mierze wpisują się w potrzeby Rosjan na tej płaszczyźnie. W przypadku tej metody ataku potrzebny jest jeden operator. Steruje on kilkoma dronami jednocześnie, a urządzenia autonomicznie koordynują swoje działania.

Czym jest "rój dronów"? Operator wyznacza cel, resztę robi algorytm

"Rój dronów" jest masową formą ataku, jednak duża liczba dronów nie jest jedyną cechą, która wyróżnia tę metodę. Technologia "roju" pozwala na wymianę danych w czasie rzeczywistym oraz celowanie w wiele punktów jednocześnie.

 

W takiej sytuacji autonomiczna grupa bezzałogowców jest również w stanie dostosować się do napotykanych zagrożeń i stosowanej obrony powietrznej, a następnie samodzielnie zmieniać trasę. Do obsługi "roju" wystarczy jeden operator. Całą pracę, poza wyznaczeniem celu, wykonuje algorytm, zatem mimo malejących zasobów ludzkich skala ataków mogłyby zostać zintensyfikowana

 

ZOBACZ: Zełenski składa Rosji propozycję. "Ukraina jest gotowa"

 

Plany agresora nie weszły jeszcze w życie, ponieważ Rosja nie dysponuje aktualnie w pełni rozwiniętą technologią "roju dronów". Kreml czyni jednak na tym polu przygotowania, między innymi poprzez aktywne inwestowanie i integrowanie sztucznej inteligencji z nawigacją. Rosjanie wykorzystują też wizję komputerową i przeprowadzają eksperymenty z sieciowymi operacjami dronów.

 

Dzięki doświadczeniu Ukrainy na polu walki przewaga Rosjan, jeśli technologia "roju" zostanie wprowadzona, może szybko zostać zniwelowana poprzez rozbudowaną i wielowarstwową obronę. Ukraińskie systemy zagłuszające zakłócają komunikację między dronami, komplikują nawigację i zmniejszają skuteczność koordynacji

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Literacka / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie