Vance na Węgrzech o "ingerencji" w wybory. "Godna pożałowania"

Świat Paweł Sekmistrz / polsatnews.pl

- Widzimy tę ingerencję ze strony brukselskiej biurokracji i jest ona naprawdę godna pożałowania - mówił w Budapeszcie J.D. Vance, który na kilka dni przed węgierskimi wyborami parlamentarnymi przybył do stolicy kraju, by spotkać się z Viktorem Orbanem. Wiceprezydent USA zachęcał Węgrów do "obrony suwerenności".

Dwóch mężczyzn w garniturach stoi obok siebie, ściskając sobie ręce. Za nimi znajduje się flaga Stanów Zjednoczonych.
PAP/EPA/Akos Kaiser HANDOUT
Premier Węgier Viktor Orban i wiceprezydent USA J.D. Vance podczas spotkania

- Prezydent Trump wspiera premiera Orbana, bo wspólnie mogą zrobić niesamowite rzeczy i dziś jestem tu, byśmy celebrowali tę współpracę. Wspieramy jak tylko się da pana premiera przed wyborami, które będą miały miejsce za niecały tydzień - mówił J.D. Vance podczas konferencji prasowej, podczas której przemawiał u boku premiera Węgier.

 

Wiceprezydent USA przyznał, że nie oczekuje, że Węgrzy będą sugerować się jego opinią podczas głosowania, jednak podkreślał, że obecny szef rządu "zrobił wszystko, co w jego mocy, by zadbać o swój naród".

J.D. Vance w Budapeszcie. Pochwały dla Orbana i krytyka "brukselskiej biurokracji"

- Viktor Orban jest najważniejszym i najbardziej wyróżniającym się liderem na arenie europejskiej - mówił Vance, wskazując, że premier Węgier "walczy o bezpieczeństwo energetyczne". 

 

Jak dodał, kryzys energetyczny w Europie byłby znacznie mniej poważny, gdyby wszyscy przywódcy państw Starego Kontynentu postępowali tak jak szef rządu Węgier. - Sytuacja na Węgrzech jest lepsza niż gdziekolwiek w Europie, ze względu na jego przywództwo - przekonywał Amerykanin.

 

- Chcemy, żeby Europa osiągała sukcesy, żeby Europejczyków było stać na ogrzewanie domów. Ale jeśli Europa będzie szła dotychczas obraną ścieżką i realizowała te mechanizmy, to trudne będzie zabezpieczenie stabilności energetycznej w Europie - stwierdził Vance.

 

ZOBACZ: Ukraina odpowiada na oskarżenia Węgrów. Stanowcza reakcja MSZ

 

Wiceprezydent USA powiedział, że pod przywództwem Viktora Orbana i Donalda Trumpa nastąpił znaczny rozwój amerykańsko-węgierskiej współpracy gospodarczej. Przekonywał też, że oba kraje stoją na straży zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji i chcą bronić tradycyjnych ideałów i wartości.

 

Wskazywał, że Budapeszt i Waszyngton łączy bardzo wiele, w tym zabieganie o rządy prawa i wolność słowa.

 

Vance wspomniał też o wojnie w Ukrainie, wskazując, że Orban i Trump są liderami, którzy zrobili najwięcej spośród wszystkich na świecie, by doprowadzić do dyplomatycznego zakończenia konfliktu

"Nienawidzą tego gościa". Vance o "ingerencji" w wybory na Węgrzech

Wiceprezydent USA kilkukrotnie krytykował Unię Europejską, wskazując na rzekomy dyktat "biurokratów z Brukseli" w Europie. Sugerował też, że doszło do ingerencji w wybory parlamentarne na Węgrzech. - Widzimy te ingerencje ze strony brukselskiej biurokracji i jest ona naprawdę godna pożałowania. Zachęcam naród węgierski, by bronił swojej suwerenności - wzywał.

 

Vance stwierdził, że węgierska gospodarka jest atakowana przez przeciwników Viktora Orbana. - Biurokraci w Brukseli próbowali zniszczyć gospodarkę Węgier. Próbowali uczynić Węgry mniej niezależnymi energetycznie. Próbowali podnieść koszty węgierskim konsumentom. I zrobili to wszystko, bo nienawidzą tego gościa - mówił, wskazując na premiera.

 

ZOBACZ: Budapeszt grzmi. Minister wprost o "ataku na suwerenność" Węgier

 

Przedstawiciel amerykańskiego rządu zapewnił jednocześnie, że USA będą współpracowały z Węgrami, niezależnie od tego, jakie ugrupowanie zwycięży w niedzielnych wyborach parlamentarnych

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie