"Misja, na którą wszyscy czekaliśmy". Artemis II wystartowała
Krótko po północy czasu środkowoeuropejskiego wystartowała załogowa misja NASA Artemis II. Jest to pierwsza taka wyprawa księżycowa z udziałem ludzi od 53 lat. - Misja Artemis II jest kolejnym, kluczowym krokiem, na który wszyscy czekaliśmy - powiedział dr Barciński, były kierownik Laboratorium Mechatroniki i Robotyki Satelitarnej CBK PAN.

Planowana na godz. 18:24 czasu lokalnego (czwartek 2 kwietnia godz. 00:24 czasu środkowoeuropejskiego) misja wystartowała z około 10-minutowym opóźnieniem. Około osiem minut po starcie z Centrum Kennedy’ego rakieta SLS (Space Launch System) ze statkiem Orion i załogą znalazła się w przestrzeni kosmicznej. Wyłączono silniki pierwszego stopnia, po czym nastąpiła separacja pierwszego i drugiego stopnia.
ZOBACZ: Spektakularne odkrycie naukowców. To mogą być "marsjańskie rubiny"
Artemis II to pierwsza od 53 lat załogowa wyprawa NASA w okolicę Księżyca. Ostatni raz załogowe loty docierały na Księżyc w 1972 roku, w ramach misji Apollo 17. Od tamtej pory żaden człowiek nie tylko nie lądował na powierzchni Srebrnego Globu, ale nawet nie poleciał na orbitę wokół niego. Wszelkie późniejsze misje księżycowe były bezzałogowe.
Misja Artemis II wystartowała. "Wszyscy na nią czekaliśmy"
Załogę misji Artemis II tworzą astronauci NASA: Reid Wiseman (dowódca), Victor Glover (pilot) i Christina Koch (specjalistka misji), a także astronauta CSA (Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej) Jeremy Hansen (specjalista misji). Koch jest pierwszą kobietą, Glover pierwszym Afroamerykaninem, a Hansen pierwszym Kanadyjczykiem, którzy odbędą lot na orbitę Księżyca.
W listopadzie 2022 r. przeprowadzono misję Artemis 1, której celem było wejście statku kosmicznego Orion na orbitę wokół Księżyca i powrót na Ziemię. Statek leciał bez astronautów.
ZOBACZ: Heksagonalny diament jak z meteorytów. Stworzyli go w laboratorium
Pierwotnie planowano, że ludzie ponownie staną na Księżycu podczas Artemis III, jednak w ostatnim czasie NASA zdecydowała, że planowana na 2027 r. misja będzie polegała na testowaniu zintegrowanych systemów i zdolności operacyjnych na orbicie okołoziemskiej. Lądowanie na Księżycu ma nastąpić w ramach misji Artemis IV w 2028 roku.
Jak ocenił w rozmowie z PAP dr Tomasz Barciński, były kierownik Laboratorium Mechatroniki i Robotyki Satelitarnej CBK PAN i obecnie ekspert w ICEYE, w przypadku Artemis II "trajektoria lotu jest w zasadzie prosta i opiera się na tzw. torze swobodnego powrotu". Kapsuła ma okrążyć Księżyc w taki sposób, by nawet w przypadku awarii silników siła grawitacji automatycznie skierowała pojazd z powrotem na Ziemię.
- Po przerwie, która trwała od zorganizowanego w 2022 udanego, bezzałogowego lotu Oriona w ramach misji Artemis 1, wchodzimy w decydującą fazę. Program ruszył na dobre i misja Artemis 2 jest kolejnym, kluczowym krokiem, na który wszyscy czekaliśmy - dodał ekspert.
Ludzkość wraca w stronę Księżyca. Oto dokładny plan misji Artemis II
NASA podała planowany przebieg dziesięciodniowej misji, opisując, co stanie się dzień po dniu. Pierwszego dnia, ok. 49 minut po starcie, uruchomiony miał zostać silnik ICPS, by wynieść statek na wysoką orbitę okołoziemską. Przebywająca na wysokiej orbicie okołoziemskiej załoga przez ok. 23 godziny będzie sprawdzać systemy Oriona, m.in. dystrybutor wody pitnej, toalety i system usuwający dwutlenek węgla z powietrza. Astronauci będą mogli zdjąć kombinezony, które nosili podczas startu, i pozostać w wygodniejszych ubraniach.
ICPS odłączy się od Oriona, skieruje się w kierunku Ziemi i wpadnie do Pacyfiku. Po ok. 8,5 godzinach w kosmosie dla astronautów zaplanowano czterogodzinną drzemkę. Potem mieli oni uruchomić silniki Oriona, by skierować go w odpowiednie miejsce na orbicie, skąd będą mogli wykonać manewr trans-lunar injection (TLI), który popchnie kapsułę w kierunku Księżyca. Kiedy członkowie misji przeprowadzą kontrolę komunikacji awaryjnej w sieci Deep Space Network, ponownie będą mogli zasnąć na ok. 4,5 godz.
ZOBACZ: Przez ponad 100 lat leżał w walizce. Drogocenny skarb Habsburgów odnaleziony
Drugiego dnia Wiseman i Glover rozpoczną dzień od półgodzinnych ćwiczeń, Koch i Hansen będą mieli na to czas po południu. Załoga, wciąż na wysokiej orbicie okołoziemskiej, przetestuje system podtrzymywania życia. Później Koch odpali silnik modułu serwisowego Oriona i wykona manewr TLI. Statek skieruje się na trajektorię w kierunku Księżyca i ścieżki swobodnego powrotu. To trajektoria, którą po okrążeniu Księżyca Orion wróci na Ziemię. Załogę czeka potem spokojny dzień, przeznaczony na aklimatyzację do warunków kosmicznych i komunikację wideo z Ziemią.
Trzeciego dnia po popołudniowym posiłku załogi Hansen odpali na krótko silniki Oriona – to pierwsza z trzech korekt trajektorii wyjściowej. Glover, Koch i Hansen wykonają procedury resuscytacji krążeniowo-oddechowej; Wiseman i Glover sprawdzą zawartość apteczki. Koch ma znów przetestować system łączności awaryjnej w Deep Space Network.
Artemis II już w kosmosie. To pierwszy taki lot od 53 lat
Czwartego dnia misji trajektoria zostanie ponownie skorygowana. Astronauci przejrzą cele, które będą mieli fotografować na powierzchni Księżyca w szóstym dniu lotu. Przez ok. 20 minut załoga ma fotografować ciała niebieskie z okien Oriona.
Kolejnego dnia Orion wejdzie w strefę wpływu Księżyca, czyli działająca na statek siła grawitacji Księżyca stanie się silniejsza niż siła grawitacji Ziemi. Załoga będzie testować kombinezony kosmiczne. Po południu nastąpi ostatni przed przelotem obok Księżyca manewr korygujący trajektorię.
Na szósty dzień zaplanowano, iż Artemis II zbliży się do Księżyca na najmniejszą podczas tego lotu odległość – od ok. 6,4 tys. km do ok. 9,6 tys. km. Większość dnia astronauci poświęcą na robienie zdjęć i nagrywanie filmów z Księżyca oraz zapisywanie obserwacji.
ZOBACZ: Tam Zdjęć Google jeszcze nie było. Rewelacyjny pomysł
Siódmego dnia rano Orion opuści strefę wpływu Księżyca. Załoga połączy się z Ziemią, by porozmawiać z naukowcami na temat swoich obserwacji. Po południu silnik Oriona znów zostanie uruchomiony, tym razem, by skorygować trajektorię w kierunku Ziemi. Reszta dnia będzie dla załogi okazją do ostatniego podczas tego lotu dłuższego odpoczynku.
Ósmego dnia astronauci sprawdzą procedury na wypadek silnego promieniowania kosmicznego, na przykład wskutek rozbłysków słonecznych, a pod koniec dnia przetestują możliwości ręcznego pilotowania Oriona.
Po dziesięciu dniach astronauci wrócą na Ziemię. Znamy przebieg misji Artemis II
Na kolejny dzień załoga ma czas zarezerwowany na powtórki z procedur powrotu i wodowania oraz rozmowy z zespołem kontroli lotu. Po kolejnej korekcje trajektorii astronauci przeprowadzą m.in. testy systemów gospodarowania odpadami na wypadek nieprawidłowego działania toalety. Członkowie misji przymierzą ubrania uciskowe, tzw. odzież ortostatyczną, którą będą nosić pod kombinezonami podczas lądowania. Taka odzież ma złagodzić złe samopoczucie po wejściu w atmosferę ziemską: nagły powrót do warunków grawitacji może spowodować gwałtowny spadek ciśnienia, zawroty głowy i uczucie oszołomienia.
ZOBACZ: Na mapie Europy może pojawić się nowy kraj. Będzie mniejszy niż Watykan
Dziesiątego dnia misji załoga wykona ostatnie manewry korekcyjne trajektorii i przywróci kabinę do stanu z chwili startu. Sprzęt musi być schowany lub bezpiecznie przymocowany, a fotele odinstalowane na czas lotu wrócą na miejsce. Załoga założy kombinezony kosmiczne.
Moduł serwisowy odłączy się od modułu załogi, odsłaniając osłonę termiczną. Kiedy Orion przejdzie przez atmosferę, osłona zostanie odrzucona. Wtedy rozłożą się spadochrony, które spowolnią kapsułę od ok. 560 km/h do ok. 25 km/h. Orion ma wodować na Oceanie Spokojnym u wybrzeży San Diego w Kalifornii (USA), gdzie na astronautów będą czekały ekipy NASA i Marynarki Wojennej USA.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej