Nie wpuścili kardynałów do Bazyliki Grobu Pańskiego. "Pierwszy raz od wieków"

Świat

Izraelska policja uniemożliwiła wejście do Bazyliki Grobu Pańskiego łacińskiemu patriarsze Jerozolimy i kustoszowi Ziemi Świętej. Incydent potępił Karol Nawrocki. "Wyrażam zdecydowany sprzeciw" - napisała głowa polskiego państwa. Prezydent Izraela Isaac Herzog i premier Binjamin Netanjahu tłumaczyli działania troską o bezpieczeństwo w związku z zagrożeniem atakami rakietowymi ze strony Iranu.

Widok z góry na Bazylikę Grobu Pańskiego w Jerozolimie z widocznymi kopułami i kamiennymi budynkami.
Wikipedia
Duchowni nie zostali wpuszczeni do Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie

Izraelska policja uniemożliwiła łacińskiemu patriarsze Jerozolimy oraz kustoszowi Ziemi Świętej wejście do Bazyliki Grobu Pańskiego. Duchowni mieli tam odprawić uroczystą mszę świętą. "To pierwszy taki przypadek od wieków" - zaalarmowały władze kościelne. Głos w sprawie zabrali prezydent Karol Nawrocki, prezydent Izraela Isaac Herzog, a także premier tego kraju Binjamin Netanjahu.

 

ZOBACZ: Niedziela Palmowa w kościołach. Rozpoczyna się Wielki Tydzień

 

Do zdarzenia doszło w niedzielę rano. Jak poinformował Łaciński Patriarchat Jerozolimy oraz Kustodia Ziemi Świętej, kardynał Pierbattista Pizzaballa oraz Francesco Ielpo zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy, gdy prywatnie i bez asysty procesji czy ceremonialnego orszaku, zmierzali do Bazyliki Grobu Pańskiego.

 

Prezydent Karol Nawrocki potępił działania izraelskich służb. "Wyrażam zdecydowany sprzeciw wobec braku zgody na odprawienie Mszy Świętej w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Słowa wsparcia kieruję do łacińskiego patriarchy Jerozolimy i wszystkich chrześcijan zamieszkujących w Ziemi Świętej" - przekazał Nawrocki we wpisie na X.

 

 

Prezydent przypomniał, że Niedziela Palmowa to szczególny czas dla wiernych na całym świecie. "Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień, a chrześcijanie przygotowują się do zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Działania izraelskiej policji, które potępiam, są wyrazem braku szacunku wobec tradycji i kultury chrześcijańskiej" - dodał.

Binjamin Netanjahu: Policja nie miała złych intencji

W związku z incydentem, do kardynała Pizzaballi zadzwonił prezydent Izraela Isaac Herzog. Wyraził "wielkie ubolewanie" z powodu zaistniałej sytuacji, którą nazwał niefortunną, ale jednocześnie przedstawił argumenty strony izraelskiej.

 

Herzog wyjaśnił, że zablokowanie wejścia do Bazyliki wynikało z realnego zagrożenia atakami rakietowymi ze strony "irańskiego reżimu terrorystycznego". Prezydent przypomniał, że w ostatnich dniach irańskie pociski spadały w rejonie Starego Miasta w Jerozolimie, co wymusza nadzwyczajne środki ostrożności wobec ludności cywilnej. Izraelski przywódca zapewnił jednocześnie o "niezachwianym zaangażowaniu państwa Izrael w wolność religijną dla wszystkich wyznań" oraz o woli utrzymania status quo w miejscach świętych Jerozolimy.

 

ZOBACZ: Muzułmańskie kraje wściekłe na Izrael. Mówią o prowokacji w Ramadanie

 

Głos w sprawie zabrał także premier Izraela Binjamin Netanjahu. Szef tamtejszego rządu oświadczył, że izraelska policja "nie miała złych intencji", gdy uniemożliwiła łacińskiemu patriarsze Jerozolimy wejście do Bazyliki Grobu Pańskiego w celu odprawienia mszy w Niedzielę Palmową.

 

"Dziś, ze szczególnej troski o jego bezpieczeństwo, jerozolimska policja uniemożliwiła łacińskiemu patriarsze, kardynałowi Pizzaballi, odprawienie porannej mszy w Bazylice Grobu Pańskiego" - napisał Netanjahu w serwisie X. "Powtarzam, nie było w tym absolutnie żadnych złych intencji, a jedynie troska o bezpieczeństwo jego oraz osób mu towarzyszących" - dodał premier Izraela.

Kardynał nie został wpuszczony do Bazyliki Grobu Pańskiego

Mimo wyjaśnień, hierarchowie kościelni nie kryją oburzenia. W oficjalnym komunikacie opublikowanym przez Watykan, decyzję o zatrzymaniu duchownych nazwano "manifestacyjnie nieracjonalną i rażąco nieproporcjonalną".

 

"To pochopna i zasadniczo błędna decyzja, podyktowana niewłaściwymi względami. Stanowi ona poważne odstępstwo od fundamentalnych zasad rozsądku, wolności kultu oraz poszanowania obowiązującego od lat status quo" - czytamy w oświadczeniu Patriarchatu.

 

ZOBACZ: Watykan pokaże jedną z najcenniejszych relikwii. Tą chustą św. Weronika miała otrzeć twarz Chrystusa

 

Władze kościelne podkreślają, że od początku konfliktu wykazują się pełną odpowiedzialnością - odwołano wydarzenia publiczne, ograniczono liczbę wiernych i dostosowano się do wytycznych. Niedzielny incydent uznano za "poważny precedens", który ignoruje wrażliwość miliardów ludzi na całym świecie.

 

Z powodu trwającej wojny tradycyjna procesja Niedzieli Palmowej została odwołana. Mimo porannych incydentów, kardynał Pizzaballa zapowiedział, że poprowadzi modlitwę o pokój z sanktuarium Dominus Flevit na Górze Oliwnej, skąd udzieli błogosławieństwa miastu. "Żadna ciemność, nawet ta wojenna, nie może mieć ostatniego słowa" - przekazał patriarcha, dodając, że dzisiejsze wydarzenia to kolejna "rana" zadana przez trwający konflikt.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Marcin Boniecki / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie