Tajemniczy obiekt w lesie niedaleko Mińska Mazowieckiego. Trwa akcja policji
W lesie w miejscowości Rudnik, niedaleko Mińska Mazowieckiego znaleziony został niezidentyfikowany obiekt. Na miejscu pracują służby. Specjalistyczna grupa straży pożarnej ściągnięta z Warszawy zbadała znalezisko pod kątem zagrożeń. Z ustaleń Polsat News wynika, że to balon przemytniczy.

Odnalezienie obiektu potwierdzili policjanci. - Około godz. 11:15 dostaliśmy informację, że w kompleksie leśnym w miejscowości Rudnik znajduje się jakaś paczka - przekazała polsatnews.pl starszy sierżant Paula Antolak, oficer prasowy KPP w Mińsku Mazowieckim.
Wiadomo, że powyżej, na gałęziach drzew zwisał jakiś materiał. - Teren został przez nas zabezpieczony - powiedziała policjantka.
Mińsk Mazowiecki. Obiekt w lesie w miejscowości Rudnik. Nieoficjalnie: To balon przemytniczy
Funkcjonariusze pracują przy wsparciu straży pożarnej. - Na miejsce skierowana została specjalistyczna grupa chemiczno-ekologiczna z Warszawy - przekazał polsatnews.pl mł. bryg. Kamil Płochocki, oficer prasowy KSP w Mińsku Mazowieckim. Podkreślił, że nie stwierdzono zagrożeń radiacyjnych, ekologicznych czy chemicznych.
ZOBACZ: Balony z kontrabandą na Podlasiu. Akcja służb w pięciu powiatach
Z nieoficjalnych ustaleń Polsat News może wynikać, że jest to balon przemytniczy, bo przypomina "konstrukcję z podwieszonym ładunkiem". Miał mieć doczepione cztery kartony.
Sokółka. Płonąca paczka na polu
Znaleziono również drugi balon, który spadł w powiecie sokólskim - ustalili dziennikarze. Służby przekazały, że nie ma osób poszkodowanych.
W późniejszej rozmowie z polstanews.pl mł. bryg. Piotr Pawłowski, z zespołu prasowego KP PSP w Sokółce potwierdził, że służby około godz. 8 otrzymały zgłoszenie od jednego z mieszkańców miejscowości Domuraty w gminie Suchowola. - Mężczyzna poinformował, że na jego polu znajduje się płonący przedmiot - przekazał strażak.
ZOBACZ: Balony spadły na posesję w Białymstoku. Wylądowały tuż obok przedszkola
Na miejscu pojawiła się policja i dwa zastępy straży pożarnej. - Stwierdzono palący się pakunek o objętości około jednego metra sześciennego. Przedmiot został ugaszony jednym prądem wody - przekazał mł. bryg. Piotr Pawłowski.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej