Rosyjski Dom w Pradze zaatakowany koktajlami Mołotowa. Jest reakcja Kremla
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji wezwało ambasadora Czech po ataku koktajlami Mołotowa na Rosyjski Dom w Pradze. Rzecznik resortu Marija Zacharowa określiła atak mianem "barbarzyństwa". W incydencie nikt nie ucierpiał, uszkodzona została natomiast fasada i część pomieszczeń budynku, wybito także szyby - Dokonano aktu terrorystycznego - ocenił zajście Igor Girienko, dyrektor instytucji.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej wezwało ambasadora Czech do złożenia wyjaśnień w sprawie ataku na Rosyjski Dom w Pradze - podała agencja RIA. Strona rosyjska domaga się wszczęcia postępowania oraz odnalezienia i ukarania sprawców ataku.
- Wobec Rosyjskiego Domu w Pradze dokonano aktu terrorystycznego. Ktoś rzucił kilka butelek z mieszaniną podpalającą - powiedział w piątek dyrektor Rosyjskiego Domu w Pradze Igor Girienko.
ZOBACZ: Moskwa wściekła na byłego sojusznika. Powrót do narracji o Ukrainie
W stronę budynku rzucono łącznie sześć koktajli Mołotowa. Trzy z nich udało się napastnikom wrzucić do pomieszczeń, jednak mieszanina nie wybuchła i skończyło się na stłuczeniu szyb. Pozostałe trzy eksplodowały, jednak na fasadzie budynku.
- Jeśli wywołałyby pożar, z budynku nic by nie pozostało, bo wewnątrz znajduje się biblioteka - stwierdził Girienko.
W Rosyjski Dom w Pradze poleciały koktajle Mołotowa. Zacharowa: Barbarzyństwo
Do incydentu odniosła się rzecznik rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa. Atak na finansowaną przez Moskwę instytucję, której zadaniem jest promowanie w Czechach rosyjskiej kultury Zacharowa określiła mianem "barbarzyństwa".
Dyrektor instytucji zaznaczył, że atak został przeprowadzony w nieprzypadkowym terminie. W piątek wieczorem w Rosyjskim Domu w Pradze odbędą się obchody dni kultury rosyjskiej. Girienko zapewnił, że mimo ataku impreza odbędzie się zgodnie z planem.
ZOBACZ: Ukraińska kontrofensywa na południu. Rosjanie wyparci ze znacznego obszaru
"Tylko istoty nieludzkie mogą atakować kulturę!" - podała finansowana przez Kreml instytucja w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Do ataku doszło w nocy z czwartku na piątek. W ciągu kilku minut od incydentu na miejsce przybyła straż pożarna. Ogień szybko udało się ugasić, jednak na fasadzie budynku pozostały znacznej wielkości osmolenia. Dochodzenie w sprawie ataku prowadzi praska policja.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej