Nie milkną echa słów Nawrockiego. "Redaktor zrobił to celowo"
- Mam wrażenie, że redaktor z TVN-u (...) celowo zrobił to w taki sposób, żeby mieć nagrany fragment jak prezydent wychodzi. On zadaje pytanie po to, żeby potem w wieczornym programie informacyjnym móc zrobić taką oto zbitkę, że prezydent ucieka przed zadanym pytaniem - ocenił w "Gościu Wydarzeń" poseł PiS Paweł Jabłoński. Polityk odniósł się w ten sposób do niedawnej, głośnej reakcji prezydenta.

W poniedziałek po zakończeniu konferencji w Przemysłu prezydent Karol Nawrocki został zapytany, czy nie przeszkadza mu już zażyłość premiera Węgier Viktora Orbana z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem.
- Coś ktoś tu pytał? Gdzie ten pan redaktor? O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha co mówi prezydent Polski. Mówię do pana panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz. - mówił prezydent, wskazując palcem w kierunku dziennikarza.
Reakcja prezydenta była szeroko komentowana przez polityków z różnych ugrupowań. Pytany o tę kwestię poseł PiS Paweł Jabłoński stwierdził w środowym wydaniu "Gościa Wydarzeń", że działanie redaktora było celowe.
- On zadaje pytanie po to, żeby potem w wieczornym programie informacyjnym stacji TVN móc zrobić taką oto zbitkę, że prezydent ucieka przed zadanym pytaniem. Ale to jest stara sztuczka - stwierdził rozmówca Piotra Witwickiego.
ZOBACZ: Putin był gotowy zakończyć wojnę? Media: Decyzja Trumpa zmieniła wszystko
Jabłoński o reakcji Nawrockiego. "Powiedział 100 proc. prawdy"
- Prezydent wrócił i co powiedział temu panu redaktorowi? Putin jest zbrodniarzem. No podniósł trochę głos, może się pan redaktor troszeczkę zdenerwował, ale powiedział akurat 100 proc. prawdy - komentował Jabłoński.
Dodał, że "Rosja jest agresorem a prezydent Nawrocki jest ścigany w Federacji Rosyjskiej". - Jest list gończy za nim wystawiony cały czas - podkreślił.
Polityk odniósł się również do niedawnej wizyty Nawrockiego w Budapeszcie. - Utrzymujemy relacje z Węgrami, bo Węgry są naszym partnerem w NATO i w Unii Europejskiej. I się możemy z nimi nie zgadzać w jednej, w pięciu, w 10 sprawach, ale są też sprawy, w których się zgadzamy - zwracał uwagę.
WIDEO: Paweł Jabłoński o reakcji prezydenta: 100 proc. prawdy

Jabłoński podkreślił, że tym, co łączy Warszawę i Budapeszt jest "na przykład sprzeciw wobec przekształcania Unii Europejskiej w takie centralnie zarządzane quasi państwo, niebędące formalnie państwem, (...) ale jednak coraz bardziej zyskujące w toku tej reinterpretacji traktatów uprawnienia, tak jakby było państwem, odbierające te uprawnienia państwom członkowskim.
Jabłoński o wyborach na Węgrzech. "Suwerenna decyzja narodu"
Pytany, czy będzie kibicował Viktorowi Orbanowi w wyborach na Węgrzech, odparł: - Ja tak po ludzku, wielokrotnie pytany o różne wybory w różnych krajach - to też wynika z moich doświadczeń jeszcze w Ministerstwie Spraw Zagranicznych - zawsze odpowiadam tak samo: To jest suwerenna decyzja narodu węgierskiego. Jeżeli Węgrzy zdecydują się odnowić mandat demokratyczny Viktora Orbana, to będzie to ich decyzja.
ZOBACZ: Polacy ocenili rządy Donalda Tuska. Najnowszy sondaż
- Jeżeli wybiorą Magyara, lidera opozycji, to będzie ich decyzja i z każdym trzeba utrzymywać relacje. Myślę, że jeżeli pan Magyar (Peter - red.) zostałby następnym premierem, to tak samo prezydent Nawrocki by do niego pojechał, bo na tym to polega - powiedział poseł PiS.
Jabłoński stwierdził także, że "z każdym prezydentem trzeba mieć dobre relacje". - Tak samo jak mieliśmy dobre relacje z Bidenem, z Obamą, z Trumpem wcześniej. Na tym to polega. My nie jesteśmy partnerem Trumpa, Bidena, Obamy, czy też Madziara lub Orbana. My jesteśmy partnerem Stanów Zjednoczonych, Węgier, także Niemiec, choć jest to trudne partnerstwo niezależnie kto tam wygrywa wybory, czy Scholz, czy Mertz - powiedział polityk.
Zaznaczył ponadto, że "z trudnymi partnerami też trzeba rozmawiać i trzeba czasami rozmawiać twardo". - Tego mi brakuje w rządzie Donalda Tuska, że oni nie rozmawiają - powiedział.
- Emocje nie powinny brać góry nad interesami, a w przypadku rządu Tuska obawiam się, że tak niestety często jest - ocenił polityk PiS.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej