Tusk zwrócił się do USA, Europy i Rosji. "Żeby to zabrzmiało i dotarło"
- Chciałbym powiedzieć to z całą mocą, żeby to zabrzmiało i dotarło wszędzie - i do Waszyngtonu, i do Moskwy, i do wszystkich stolic europejskich - że nie ma żadnego konfliktu interesów pomiędzy państwami NATO - powiedział premier Donald Tusk podczas inauguracji centrum serwisowego dla śmigłowców Apache w Łodzi. - Polska, Europa, Stany Zjednoczone to jedna rodzina - dodał.

W poniedziałek w Łodzi odbyła się uroczystość podpisania umowy między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1 oraz amerykańskim koncernem Lockheed Martin, dotycząca serwisowania w Polsce amerykańskich śmigłowców szturmowych AH-64 Apache.
Polska zamówiła 96 takich maszyn w nowoczesnej wersji AH-64E Guardian. Zawarcie zobowiązań offsetowych wynika z umowy podpisanej w sierpniu 2024 r. opiewającej na ok. 10,8 mld USD.
Tusk o współpracy z sojusznikami: Jedna rodzina
Donald Tusk stwierdził, że dzięki amerykańskim śmigłowcom Polska będzie zdolna odpierać ataki "na współczesnym polu walki". Podkreślił również, że w NATO nie ma konfliktu interesów, natomiast "Polska, Europa, Stany Zjednoczone to jedna rodzina, jedna wspólnota".
- Ten kontrakt, podobnie jak program Polska Zbrojna i pożyczka SAFE, służy bezpieczeństwu i współpracy wszystkich uczestników sojuszu. I myślę, że dzisiaj, stąd, z tego miejsca, mogę też głośno powiedzieć tak, aby te słowa dotarły wszędzie, gdzie to możliwe: i do Moskwy i do Waszyngtonu, do Kijowa, do stolic europejskich, ba nawet do Budapesztu. My tu w Polsce naprawdę wiemy, kto jest sojusznikiem - mówił Donald Tusk.
ZOBACZ: "Pragnę z wami znaleźć rozwiązania". Prezydent z inicjatywą dla młodych
- Cieszę się, że powoli wszyscy zaczynają rozumieć, że Polska jest partnerem nie tylko bardzo lojalnym, nie tylko bardzo odpowiedzialnym, ale też wymagającym. Prawdziwy sojusznik to jest taki sojusznik, któremu można prawdę w oczy powiedzieć - zaznaczył szef rządu.
"My tu w Polsce umiemy odróżnić wroga od sojusznika"
Premier podkreślał, że w Polsce wiemy, kim jest prawdziwy wróg i umiemy odróżnić go od sojusznika. - I dlatego z taką satysfakcją dzisiaj razem z panem premierem Kosiniakiem-Kamyszem patrzyliśmy na podpisanie tej umowy, bo to po raz kolejny potwierdza, że Polska potrafi walczyć o swoje interesy - powiedział.
W ocenie Donalda Tusk Polska prowadzi interesy z godnością, "nigdy na kolanach i z dobrym rozpoznaniem, głęboką wiedzą, na kim możemy polegać, a kto jest naszym wrogiem".
- Także ci, którzy nam źle życzą, niech się boją polskiego Apache'a, naprawdę jest czego się bać - podsumował premier.
Kosiniak-Kamysz: Jeden z najważniejszych kontraktów
- To jest duża sprawa, to jest wielka sprawa. 96 Apache'y, jeden z najważniejszych kontraktów i chyba jednorazowo największy w historii kontrakt, jaki został podpisany przez Rzeczpospolitą - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier wyjaśnił, że 96 śmigłowców Apache to druga na świecie armia śmigłowców bojowych produkcji amerykańskiej, zaraz po Stanach Zjednoczonych.
- To się działo wszystko 13 sierpnia 2024 roku, kiedy nasz rząd już prowadził politykę modernizacji, transformacji polskiej armii, i dziękuję bardzo panu premierowi za przyjęcie właśnie tego kierunku przez nas zaproponowanego, żeby niwelować błędy, naprawiać niedociągnięcia i kontynuować możliwość zakupową - dodał szef MON.
ZOBACZ: Tusk uderza w ludzi Orbana, chodzi o posiedzenia Rady UE. "Od dawna mamy podejrzenia"
Minister obrony narodowe zauważył, że modernizacja polskiej armii trwa latami. Według niego śmigłowce wielozadaniowe "mogły już od dawna służyć wojsku", gdyby kontrakt na zakup śmigłowców Caracale nie został zerwany.
- My takich błędów nie popełniamy. Naprawiamy niedociągnięcia naszych poprzedników, ale nie zrywamy naszych umów i naszych zobowiązań, bo silna polska armia, dobrze wyposażony żołnierz Wojska Polskiego, to jest gwarancja bezpieczeństwa - podkreślił wicepremier.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej