Premier Tusk o porodówce w Lesku. Działa czy nie? Rozpętała się burza
Donald Tusk stwierdził, że porodówka w podkarpackim Lesku nie jest zamknięta. Tymczasem nawet poseł z koalicji rządzącej wskazuje, że w rzeczywistości oddział nie funkcjonuje. Do krytyki premiera przystąpili politycy opozycji, lecz spotykają się z ripostą - bo tak, jak pieczę nad Ministerstwem Zdrowia sprawuje rząd, tak władzę na Podkarpaciu dzierży PiS.

Od kilku miesięcy trwa dyskusja na temat porodówki w Lesku, niegdyś zwanej "ostatnią porodówką w Bieszczadach". Tamtejszym szpitalem zarządzają władze powiatu leskiego. Ze względu na problemy z rentownością oddział porodowy przestał działać. Od tego czasu najbliższe porodówki znajdują się w Brzozowie, Krośnie, Przemyślu oraz Rzeszowie.
W piątek jednak premier Donald Tusk na antenie TVN24 przekonywał, że nie doszło do zamknięcia porodówki. - W Lesku niedawno byłem. Porodówka nie jest zamknięta - powiedział.
Porodówka w Lesku. Komentarze po słowach premiera Tuska
Słowa Tuska wywołały lawinę komentarzy na platformie X. "Porodówka w Lesku jest zamknięta. Nie przez remont. Wcześniej za PiS została zamknięta w Ustrzykach Dolnych i Sanoku. Kobieta z Ustrzyk Górnych do najbliższej porodówki najkrótszą drogą ma 95 km. Tyle faktów" - napisał Bartosz Romowicz, poseł Polski 2050, niegdyś burmistrz bieszczadzkich Ustrzyk Dolnych.
Głos w sprawie zabrali także politycy PiS. "Sprawę porodówki w Lesku, o której skłamał wczoraj Donald Tusk, obiecała załatwić jeszcze Izabela Leszczyna. Po zmianie w Ministerstwie Zdrowia okazało się, że nawet nie spróbowała" - napisał Janusz Cieszyński.
"Tusk kłamie, gdy mówi, że porodówka w Lesku nie została zamknięta. Została. Nie działa od stycznia. Była ostatnią w Bieszczadach. Teraz kobiety w ciąży muszą pokonać nawet sto kilometrów przez góry, aby dostać się na oddział położniczy. Taka jest prawda, panie Tusk…" - stwierdził Marcin Warchoł.
ZOBACZ: Cyberatak na szpital w Szczecinie, apel do pacjentów. "Procedury awaryjne"
Z kolei Marcelina Zawisza z Razem napisała: "Widzę, że teraz spin rządu jest taki, że porodówka nie została zamknięta tylko trwa tam remont. Szanowni państwo, to była wymówka z zeszłego roku. W tym roku porodówki już nie ma".
W kolejnym wpisie udostępniła skan pisma z NFZ z 16 marca 2026 roku, z którego wynika, że oddział ginekologiczno-położniczy w SP ZOZ w Lesku został zlikwidowany, a szpital "zaprzestał realizacji świadczeń".
Do sprawy odniósł się też europoseł KO Bartosz Arłukowicz, były minister zdrowia. Zwrócił się do władz województwa podkarpackiego, gdzie rządzi PiS. "Panie marszałku Ortyl. Dlaczego dopuścił pan do zamknięcia porodówek w Ustrzykach Dolnych i Sanoku? Nie martwiło to pana, gdzie kobiety będą rodzić? Dlaczego dopuścił pan do zadłużania szpitala w Lesku w parabankach?" - skomentował.
Lesko. Sprawa zamkniętej porodówki. Komunikat resortu zdrowia
Głos w sprawie porodówki w Lesku zabrało także obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia. "Od 1 lipca 2025 r. do 31 grudnia 2025 r. funkcjonowanie oddziału było zawieszone na wniosek dyrektora placówki. Zawieszenie działalności oddziału wynikało z niemożności zapewnienia kadr medycznych (lekarzy) oraz przedłużającego się remontu" - czytamy w komunikacie.
ZOBACZ: Tusk wskazuje "fatalny błąd" Nawrockiego. Jest reakcja Pałacu
Zawieszenie działalności szpitala nie może trwać więcej niż pół roku, następnie więc dyrektor oddziału ginekologicznego zwrócił się do NFZ z prośbą o rozwiązanie umowy. "Fakt rozwiązania umowy z NFZ nie jest równoznaczny z likwidacją oddziału szpitalnego" - podkreślono w oświadczeniu.
"OW NFZ zaproponował szpitalowi zawarcie umowy na oddział ginekologii planowej oraz izby porodowej - szpital jednak nie podpisał tych umów" - czytamy. Zawarto jednak porozumienie dotyczące poradni ginekologiczno-położniczej. "Na zakończenie działalności oddziału zgodę wyraziła Rada Powiatu Leskiego" - dodano.
"Statystyki wskazują na bardzo niską liczbę porodów w szpitalu w Lesku w ostatnich latach" - podkreślił resort. W 2025 roku odbyły się tam 74 porody. "NFZ pozostaje otwarty na przeprowadzenie procedury konkursowej na świadczenia związane z prowadzeniem oddziału ginekologiczno-położniczego lub ginekologicznego, zgodnie z potrzebą dostępności i planem finansowym" - czytamy.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej