"Bardzo trudny wieczór". Binjamin Netanjahu wydał oświadczenie
Co najmniej 65 osób zostało rannych w uderzeniu irańskiego pocisku balistycznego w miasto Arad w południowym Izraelu, siedem osób jest w stanie ciężkim. W mieście wprowadzony został stan wyjątkowy. Wcześniej Iranowi udało się przebić obronę nad miastem Dimona, ranne zostały 54 osoby. "To bardzo trudny wieczór w walce o naszą przyszłość" - skomentował ataki premier Izraela Binjamin Netanjahu.

Według izraelskich służb irański pocisk balistyczny uderzył w centrum Aradu, pomiędzy budynkami mieszkalnymi. Siły powietrzne wszczęły dochodzenie, które pozwoli ustalić, dlaczego obronie przeciwlotniczej nie udało się przejąć irańskiego pocisku.
Według wstępnych ustaleń pocisk miał przenosić konwencjonalną głowicę z setkami kilogramów materiałów wybuchowych.
ZOBACZ: Izrael ostrzega przed nową bronią Iranu. "Może sięgnąć Londynu, Paryża, Berlina"
Dziesiątki rannych w ataku na Izrael. Netanjahu: Bardzo trudny wieczór
Oświadczenie w sprawie ataku opublikował premier Izraela Binjamin Netanjahu, który przekazał, że pozostaje z kontakcie z władzami Aradu.
"To bardzo trudny wieczór w walce o naszą przyszłość. Rozmawiałem z burmistrzem Aradu, Jairem Majanem, i poprosiłem go o przekazanie w imieniu wszystkich obywateli Izraela naszych modlitw o pokój dla rannych" - przekazał premier Izraela w mediach społecznościowych.
ZOBACZ: Izrael zaatakował w centrum Bejrutu. Blok mieszkalny w Bejrucie zrównany z ziemią
"Wzmacniam siły ratownicze i ratunkowe działające obecnie w terenie i apeluję do wszystkich o podporządkowanie się poleceniom Dowództwa Frontu Wewnętrznego. Jesteśmy zdecydowani kontynuować walkę z naszymi wrogami na wszystkich frontach" - zadeklarował Netajahu.
Irańskie pociski balistyczne uderzyły w Izrael. Celem miasta Arad i Dimona
Wcześniej irański pocisk uderzył w budynek w mieście Dimona oddalonym od Aradu ok. 30 km. Tam także obrona przeciwlotnicza nie zdołała zestrzelić rakiety i trafiła ona w budynek należący do miasta. Ranne zostały 54 osoby, w tym jedna ciężko.
Nieopodal Dimony znajduje się Centrum Badań Jądrowych im. Szimona Peresa. Atak potwierdziła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej.
ZOBACZ: Iran rozmawia z sojusznikiem Trumpa. Chodzi o cieśninę Ormuz, podano szczegóły
"MAEA jest świadoma doniesień o incydencie w mieście Dimona w Izraelu, w którym doszło do uderzenia pocisku rakietowego, i nie otrzymała żadnych informacji o uszkodzeniu ośrodka badań jądrowych na Negewie. Informacje z państw regionu wskazują, że nie wykryto żadnych nieprawidłowych poziomów promieniowania" - podała Agencja, zapewniając, iż monitoruje sytuację.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej