Trzy scenariusze wojny w Iranie. "Ameryka jest popychana przez Netanjahu"

Świat Maciej Olanicki / polsatnews.pl

Na Bliskim Wschodzie wydarzenia potoczą się według jednego z trzech scenariuszy, z których "jeden jest gorszy od drugiego" - stwierdziła prof. Katarzyna Pisarska w "Najważniejszych pytaniach". Według politolog "Ameryka jest popychana przez Binjamina Netanjahu" w stronę inwazji lądowej, a Iran kosztem kilkuset dronów Shahed dziennie "jest w stanie trząść światową gospodarką".

Donald Trump na tle mapy świata z elementami wybuchów
PAP/EPA/SHAWN THEW / POO, USGS/Unsplash, Army.mil
Na Bliskim Wschodzie możliwe są trzy warianty, jeden gorszy od drugiego - prof. Katarzyna Pisarska w "Najważniejszych pytaniach"

Według przewodniczącej Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego wojna na Bliskim Wschodzie może w najbliższej przyszłości potoczyć się według jednego z trzech scenariuszy. - Jeden jest gorszy od drugiego - oceniła prof. Katarzyna Pisarska w programie "Najważniejsze pytania".


Pierwszy z wariantów zakłada eskalację, co przy likwidacji większości celów wojskowych przez lotnictwo ma oznaczać decyzję o lądowej inwazji na Iran

 

ZOBACZ: Polscy żołnierze ewakuowani z Iraku. Szef MON: Chodzi o bezpieczeństwo


- Eskalacja musi oznaczać, że Ameryka przynajmniej w jakimś bardzo ograniczonym, ale jednak, stopniu zdecyduje się na wysłanie żołnierzy do zablokowania na przykład części zasobów energetycznych Iranu - stwierdziła politolog, zaznaczając, że atak "z całą pewnością będzie kosztował życia amerykańskich żołnierzy i wcale nie musi oznaczać odblokowania cieśniny Ormuz".


- To jest olbrzymie ryzyko, w kierunku którego Ameryka jest popychana przez Binjamina Netanjahu - dodała politolog.

 

WIDEO: Prof. Katarzyna Pisarska w "Najważniejszych pytaniach"

Wojna w Iranie. Prof. Katarzyna Pisarska o trzech możliwych scenariuszach

Według prof. Katarzyny Pisarskiej, jeśli decyzje o inwazji piechoty nie zapadną, Amerykanie mogą spróbować obalić reżim ajatollahów rękami Kurdów lub mniejszości etnicznych żyjących w Iranie. 

 

ZOBACZ: Amerykanie użyli potężnych bomb. Na Iran spuszczono GBU-72


- Drugim scenariuszem jest outsourcing tego konfliktu. Był pomysł, żeby (rozwiązać go - red.) rękoma Kurdów lub poszczególnych grup etnicznych. Te rozmowy, jak rozumie, są prowadzone, mimo olbrzymiego sprzeciwu na przykład Turcji, z różnymi grupami, które mogłyby być zasilone wojskowo, dozbrojone przez Amerykanów - stwierdziła przewodnicząca Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.


- Znów jest ryzyko, czy tego typu działania pomogłyby osłabić reżim, czy można byłoby przejąć jakąś część ogromnego terytorium. A przypominam, że Iran to jest prawie trzykrotność Francji. To jest po prostu wielki kraj - powiedziała ekspert.


Ostatnim możliwym wariantem rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie ma być deeskalacja i wycofanie się USA z konfliktu. W ocenie ekspert sprzyjać takiemu rozwiązaniu może być rosnący w USA sprzeciw wobec polityki prowadzonej przez Donalda Trumpa.

Pozycja Trumpa słabnie po ataku na Iran. "Widzą, że ta polityka zmierza donikąd"

W ocenie politolog pozycja Donalda Trumpa znacząco osłabła po decyzji o ataku, także we własnym środowisku. Słabość ta ma być także dostrzegana przez władze w Pekinie.


- Decyzja o wejściu do wojny z Iranem osłabia jego pozycję wewnątrz ruchu MAGA, wśród polityków republikańskich, bo oni widzą, że mają teraz realne szanse przegrania wyborów połówkowych - powiedziała prof. Pisarska, zwracając uwagę także na wpływ pozycji Trumpa na arenie międzynardowej. 

 

ZOBACZ: Chiny wykorzystują wojnę w Iranie. Postawiły Tajwanowi warunek


Według politolog m.in. Chiny zdają sobie sprawę, że po rozpoczęciu ataków na Iran USA nie będą w stanie otworzyć "drugiego frontu". To może stanowić dla Chin zachętę ataku na Tajwan


- Sytuacja, w której dzisiaj znajduje się administracja amerykańska, ale przede wszystkim Donald Trump, sprawia, że wreszcie jest trochę przestrzeni po roku milczenia do tego, żeby zaczęły dochodzić głosy zdrowego rozsądku i to już nie jest tylko kongres, ale widzimy, że także część administracji (…) Dzisiaj widzą, że ta polityka zmierza donikąd - powiedziała politolog.

"Świat staje". Iran zdał sobie sprawę, że może trząść światową gospodarką

Katarzyna Pisarska nie ma wątpliwości, że lekcje z wojny wyciągnie reżim w Teheranie. Za sprawą konfrontacji i podjęciu prób szantażu blokadą cieśniny Ormuz reżim ajatollahów uświadomił sobie, jak ogromną władzą nad globalnymi rynkami dysponuje.  

 

ZOBACZ: "Istnienie wiele możliwości". Tajemnicza wypowiedź Netanjahu ws. Iranu


- To jest główna lekcja, którą Iran wynosi z tego konflikt - widzi, że bardzo małym kosztem, kosztem kilku-kilkuset dronów Shahed dziennie jest w stanie de facto trząść światową gospodarką - powiedziała profesor Pisarska.


- Wystarczy, że wysyła drony na morze, w inne miejsca, do Dubaju, w infrastrukturę nie tylko krytyczną, ale turystyczną, i de facto sprawia, że świat staje - oceniła politolog.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie