"Z siłą, jakiej nie widzieli". Trump grozi Iranowi, stawia ultimatum
Prezydent USA Donald Trump oznajmił, że nie wiedział o izraelskim ataku na irańskie złoże gazowe South Pars. Zapowiedział jednocześnie, że jeśli Iran jeszcze raz uderzy w katarskie obiekty LNG, to Stany Zjednoczone wysadzą w powietrze całe złoże South Pars "z taką siłą i mocą, jakich Teheran nigdy wcześniej nie widział". Kraj groził USA i Izraelowi odwetem za uderzenie w irańskie instalacje.

- Donald Trump oświadczył, że USA nie miały wiedzy o izraelskim ataku na irańskie złoże gazowe South Pars i ostrzegł Iran przed dalszymi atakami na Katar, grożąc zniszczeniem całego irańskiego obiektu.
- Francja apeluje o moratorium na ataki na infrastrukturę cywilną na Bliskim Wschodzie po atakach na instalacje gazowe w Iranie i Katarze.
- Iran zagroził Stanom Zjednoczonym i Izraelowi zniszczeniem ich infrastruktury energetycznej w odpowiedzi na atak na irańskie obiekty gazowe i ostrzegł Arabię Saudyjską, ZEA i Katar.
- Po irańskim ataku pożar wybuchł na terenie katarskiej instalacji gazowej Ras Laffan. W czwartek zaatakowano też w pobliżu terminala gazowego i pola naftowego w ZEA. Podjęciem działań zagroziła Arabia Saudyjska.
"Izrael, rozzłoszczony tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, agresywnie uderzył w duży obiekt znany jako złoże gazowe South Pars w Iranie. Została zaatakowana stosunkowo niewielka część całości" - napisał Donald Trump w serwisie Truth Social w środę wieczorem.
Prezydent USA dodał, że "Stany Zjednoczone nie wiedziały nic o tym konkretnym ataku i Katar w żaden sposób ani w żadnej formie nie był w to zaangażowany, ani nie miał pojęcia, że do tego dojdzie".
ZOBACZ: Iran zaatakował w Katarze. Pożar kluczowego obiektu, attaches muszą opuścić kraj
"Niestety Iran nie wiedział ani o tym, ani o żadnych innych istotnych faktach dotyczących ataku na South Pars i w sposób nieuzasadniony i niesprawiedliwy zaatakował część obiektu gazowego LNG Kataru" - ocenił amerykański polityk.
Donald Trump zagroził Iranowi. Postawił warunek
"Izrael nie przeprowadzi więcej ataków na to niezwykle ważne i cenne złoże South Pars, chyba że Iran nierozsądnie zdecyduje, by zaatakować bardzo niewinny w tym przypadku Katar. W takim przypadku USA, za pomocą i zgodą Izraela albo bez, wysadzą w powietrze całość South Pars z taką siłą i mocą, jakich Iran nigdy wcześniej nie widział" - zagroził Trump.
"Nie chcę autoryzować tego poziomu przemocy i zniszczenia ze względu na długoterminowe skutki dla przyszłości Iranu, ale jeśli LNG Kataru zostanie ponownie zaatakowane, nie zawaham się" - zaznaczył prezydent USA.
ZOBACZ: Izrael zaatakował w centrum Bejrutu. Blok mieszkalny w Bejrucie zrównany z ziemią
Wcześniej przedstawiciele władz amerykańskich, cytowani przez dziennik "Wall Street Journal", powiedzieli, że Trump wydał zgodę na środowy izraelski atak na South Pars, ale nie chce więcej uderzeń na obiekty energetyczne w Iranie.
Trump wiedział zawczasu o planowanym izraelskim ataku i poparł uderzenie, chcąc w ten sposób wysłać sygnał Teheranowi w związku z blokowaniem przez Iran cieśniny Ormuz - czytamy. Prezydent uważa, że Iran odebrał ten sygnał i obecnie jest przeciwny atakom na irańską infrastrukturę energetyczną - przekazały źródła.
Ataki na Bliskim Wschodzie. Macron z wezwaniem
Tymczasem prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył w nocy ze środy na czwartek na platformie X, że apeluje o wprowadzenie moratorium na ataki na infrastrukturę cywilną na Bliskim Wschodzie.
ZOBACZ: Najwyższy przywódca Iranu przerywa milczenie. "Każda kropla ma swoją cenę"
"Właśnie rozmawiałem z emirem Kataru i prezydentem Trumpem po dzisiejszych atakach na instalacje gazowe w Iranie i Katarze. W naszym wspólnym interesie leży niezwłoczne wprowadzenie moratorium na ataki na infrastrukturę cywilną, zwłaszcza na obiekty energetyczne i wodociągowe. Ludność cywilna i jej podstawowe potrzeby, a także bezpieczeństwo dostaw energii, muszą być chronione przed eskalacją działań militarnych" - napisał Macron.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran grozi odwetem
W głównym irańskim zakładzie gazowym, położonym w Bandar Kangan nad Zatoką Perską, doszło w środę do pożaru w wyniku ataku. Irańska telewizja przekazała, że część zakładów została trafiona pociskami USA i Izraela. Izraelskie media donosiły natomiast, że atak na South Pars został przeprowadzony przez Izrael za zgodą Stanów Zjednoczonych.
Iran zagroził w środę Stanom Zjednoczonym i Izraelowi zniszczeniem ich infrastruktury energetycznej w odpowiedzi na atak na irańskie obiekty obsługujące rozległe pola gazu South Pars/North Dome.
ZOBACZ: Ambasadorowie Iranu i Izraela w Polsat News. Padły słowa o Polsce
"Po raz kolejny ostrzegamy, że popełniliście poważny błąd, atakując infrastrukturę energetyczną Republiki Islamskiej i że odpowiedź na ten atak jest przygotowywana" - ogłosił w komunikacie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. "Jeśli to się powtórzy, ataki na infrastrukturę energetyczną waszą i waszych sojuszników nie ustaną, dopóki nie zostanie ona całkowicie zniszczona, a nasz odpowiedź będzie znacznie ostrzejsza niż ataki z zeszłej nocy" - ostrzegła irańska Gwardia Rewolucyjna.
Iran wydał ostrzeżenie z apelem o ewakuację terminali naftowych w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze i zagroził, że zostaną one zaatakowane "w najbliższych godzinach".
Atak na kluczowe instalacje w Iranie i Katarze
W czwartek poinformowano, że praca terminala gazowego Habshan w emiracie Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich została zawieszona po tym, jak w okolicy spadły odłamki pocisku, który został "udanie przechwycony" przez obronę powietrzną ZEA. Zaatakowane zostało także pole naftowe Bab. Nie zgłoszono żadnych obrażeń ani większych uszkodzeń.
Minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Faisal bin Farhan powiedział w czwartek, że jego kraj zastrzega sobie możliwość podjęcia działań militarnych wobec Iranu. Podkreślił, że wszelkie zaufanie do Teheranu zostało mocno zachwiane. Iran zaatakował Rijad po tym, jak siły izraelskie i amerykańskie ostrzelały irański zakład w Bandar Kangan.
ZOBACZ: Nie żyje minister irańskiego wywiadu. Był bliskim współpracownikiem Chameneiego
Jak przypomniała agencja AFP, South Pars/North Dome to największe znane złoże gazu na świecie, dzielone przez Iran z Katarem. Dostarcza ono około 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.
W środę w wyniku irańskiego ataku na najważniejszą instalację gazową Kataru - Ras Laffan - wybuchł pożar. Władze katarskie powiadomiły, że pożar spowodował "znaczne" szkody. Obiekt, należący do QatarEnergy, dostarcza około jednej piątej globalnego zaopatrzenia w skroplony gaz ziemny (LNG). W 2025 roku QatarEnergy wyeksportował 80,97 mln ton LNG.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej