Tysiące samolotów w jednym miejscu. To największe "wrakowisko" na świecie

Świat

Na pustyni w Stanach Zjednoczonych istnieje miejsce, które wygląda jak scenografia z filmu science fiction. Tysiące samolotów ustawionych w równych rzędach ciągną się po horyzont, tworząc największe cmentarzysko maszyn lotniczych na świecie. Choć na pierwszy rzut oka przypomina gigantyczne wrakowisko, w rzeczywistości wiele z tych maszyn wciąż ma ogromną wartość.

Widok z lotu ptaka na rozległą bazę AMARG w Arizonie, gdzie na pustynnym terenie zgromadzone są setki samolotów w różnym stanie.
Flickr
Baza w Arizonie to miejsce "drugiego życia" samolotów
  • W AMARG w Arizonie przechowuje tysiące samolotów i części zamiennych wartych miliardy dolarów
  • Lotnisko AMARG to unikalny zabytek lotniczy, gdzie oprócz zwykłych maszyn znajdują się legendy takie jak Blue Angel F-18 czy laserowy Boeing 747 YAL-1
  • Suchy klimat pustyni Sonora i naturalne podłoże to kluczowe czynniki, minimalizujące korozję i koszty infrastruktury dla przechowywanych samolotów

Niektóre samoloty są w terenie AMARG magazynowane, inne rozbierane na części, nieliczne mają szansę na pełny powrót do służby. To wyjątkowe miejsce pokazuje, jak wygląda drugie życie samolotów i jak przemysł lotniczy radzi sobie z ich "emeryturą". 

Tysiące samolotów i miliardy dolarów. Skala bazy AMARG 

Historia grupy 309th Aerospace Maintenance and Regeneration Group (AMARG) sięga lat 40. XX wieku, kiedy po II wojnie światowej zaczęto składować nadwyżki sprzętu wojskowego. Uznano, że najlepszym do tego będzie teren bazy sił powietrznych w Tucson w Arizonie.

 

ZOBACZ: Rosja wystrzeliwuje pociski na potęgę. Padł nowy, wojenny rekord

 

Obecnie na terenie bazy znajduje się ok. 3-4 tys. statków powietrznych oraz dziesiątki tysięcy części zamiennych. Obszar całego kompleksu przekracza 10 km² 

 

Wartość przechowywanego tam sprzętu liczona jest w dziesiątkach miliardów dolarów, co czyni to miejsce jednym z najważniejszych zapleczy logistycznych lotnictwa na świecie. 

 

Samoloty zgromadzono m.in. po to, by odzyskiwać części zamienne Wikimedia Commons
Samoloty zgromadzono m.in. po to, by odzyskiwać części zamienne

 

Wiele ze stacjonujących tam samolotów utrzymywanych w stanie umożliwiającym ponowne użycie. Odpowiednia konserwacja i wymiana kluczowych komponentów wystarczą, aby znów były zdolne do lotu. 

Odzysk części zamiennych znacząco obniża koszty  

Jednym z głównych celów funkcjonowania bazy jest odzysk części zamiennych. Elementy takie jak silniki, awionika czy podzespoły konstrukcyjne są demontowane i wykorzystywane w innych samolotach. Dzięki temu jednocześnie obniża się koszty eksploatacji floty powietrznej i wydłuża się życie innych maszyn. To doskonały przykład tzw. gospodarki zamkniętego obiegu w lotnictwie.  

 

"W ciągu ostatnich pięciu lat technicy AMARG regenerowali średnio od 5000 do 6000 części do samolotów rocznie, przy czym komponenty wracały bezpośrednio do floty operacyjnej lub trafiały do ​​systemu dostaw w celu ponownego wydania. W wielu przypadkach AMARG jest jedynym źródłem części zamiennych do starszych samolotów" - czytamy na oficjalnej stronie bazy AMARG. 

 

ZOBACZ: Polska poderwała myśliwce. Poranne komunikaty wojska RP

 

Jak wynika z materiałów Sił Powietrznych USA, za funkcjonowanie bazy odpowiada kilka wyspecjalizowanych eskadr, m.in. 576., 577., 578. oraz 309. Support Squadron. Ich współpraca obejmuje naprawy, odzysk części, logistykę i składowanie statków powietrznych. 

"Celebrity Row": aleja podniebnych gwiazd 

Na terenie bazy można znaleźć nie tylko anonimowe samoloty, takie jak bombowce czy cysterny powietrzne. Jednym z jej najbardziej istotnych elementów jest tzw., aleja gwiazd (Celebrity Row), gdzie w równych rzędach stoją wprost legendarne samoloty.

 

Do najbardziej interesujących warto zaliczyć: 

  • Blue Angel F-18 - z eskadry pokazowej marynarki wojennej 
  • YAL-1 Airborne Laser Testbed - przerobiony Boening 747 wyposażony w tlenowo-jodowy laser do zwalczania pocisków balistycznych 
  • Grumman A-6 Intruder - samolot szturmowy znany chociażby z filmu "Lot Intrudera" 

Dlaczego akurat pustynia? 

Lokalizacja wbrew pozorom nie jest przypadkowa. Suchy klimat i minimalna wilgotność na terenie pustyni Sonora sprawiają, że metalowe elementy samolotów znacznie wolniej korodują 

 

ZOBACZ: Einstein się nie mylił. Naukowcy po 100 latach potwierdzili jego teorię

 

Dodatkowo twarde, naturalne podłoże pozwala ustawiać ciężkie maszyny bez konieczności budowy specjalnej, kosztowej infrastruktury. To w znaczący sposób obniża koszty przechowywania i konserwacji. 

 

PolsatNews.pl - o drugim życiu samolotów i logistyce lotniczejPolsat News
PolsatNews.pl - o drugim życiu samolotów i logistyce lotniczej

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie