Pożar elewacji na Białołęce. Dym widać w centrum Warszawy
Pali się elewacja nowo powstającego budynku w okolicy ul. Laurowej na stołecznej Białołęce. Dym widoczny jest z centrum miasta. Do akcji zadysponowano 18 zastępów straży pożarnej. Pojawiają się nowe służby - radiowozy policyjne i karetki. - Jeśli chodzi o pożary, najgroźniejszy jest dym - komentuje dla Polsat News Paweł Frątczak, były rzecznik komendanta głównego PSP.

- Pali się elewacja w powstającym budynku na Białołęce - przekazała Polsat News oficer prasowa mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego PSP mł. kpt. Karolina Jaworska.
Jak poinformowała w komunikacie Komenda Miejska PSP miasta stołecznego Warszawy, "strażacy walczą z ogniem, który objął ocieplenie obiektu. Ze względu na specyfikę materiału (styropian), nad okolicą unosi się gęsty, czarny dym".
Polsat NewsWarszawa, Białołęka. Pożar elewacji budynku
Pożar wybuchł w czteropiętrowym budynku i objął około 40 metrów kwadratowych elewacji.
Ewakuowano pracowników placu budowy. Opóźnienia ewakuacji miały jednak miejsce w przypadku operatora żurawia budowlanego.
- Sytuacja jest rozwojowa. (...) Choć udało się opanować pierwsze oznaki pożaru, stopień skomplikowania tej interwencji jest duży - relacjonował reporter Polsat News Łukasz Sobolewski. Dodał, że kluczowa jest akcja udzielenia pomocy osobie, która pracuje na urządzeniu na wysokościach.
Pracownik dźwigu w pierwszej chwili podczas ewakuacji nie mógł opuścić miejsca pracy. - Strażacy, mimo dużego zadymienia, starają się tej osobie udzielić wsparcia - powiedział reporter.
ZOBACZ: Pożar przy centrum handlowym w Warszawie. Ewakuowano setki ludzi
- Przede wszystkim powinniśmy zamknąć okna, stosować się do komunikatów straży pożarnej. Z uwagi na własne bezpieczeństwo i zdrowie unikać wychodzenia na zewnątrz - podkreślił w komentarzu dla Polsat News Paweł Frątczak, były rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej.
Akcja straży pożarnej na terenie budowy
- Każda akcja, kiedy dochodzi do pożaru, nie jest łatwym działaniem, natomiast strażacy są przygotowani do gaszenia tego typu pożarów - zwrócił uwagę Paweł Frątczak.
Ekspert dodał, że trudności przysparza fakt, iż jest to teren budowy, więc wozy strażackie - zwłaszcza wyposażone w podnośniki - mogą nie mieć drogi wjazdu.
- Tutaj również rusztowania ustawione wokół budynku są elementem, który może opóźniać i utrudniać - dodał Paweł Frątczak. Według byłego rzecznika straży pożarnej takie pożary angażują wiele jednostek, ale Warszawa ma ich kilkanaście, wobec czego nie powinno być komplikacji z odpowiednim podziałem sił.
Jak zachować się w przypadku pożaru? "Najgroźniejszy jest dym"
- Zawsze jest też apel do mieszkańców tego osiedla czy sąsiednich osiedli, z uwagi na dym, żeby nie obserwować bezpośrednio na zewnątrz tego typu działań - zaznaczył Frątczewski.
ZOBACZ: Wypadek autobusu szkolnego. Są ranni, w akcji śmigłowce LPR
- Jeśli chodzi o pożary, najgroźniejszy jest dym. Większość osób, kiedy jest w danym pomieszczeniu, ginie nie w wyniku ognia, tylko wdychania dymu. Stąd też wdychanie nawet najmniejszej ilości dymu może być szkodliwe i może stwarzać zagrożenie dla naszego zdrowia i życia - przestrzegł ekspert.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej