Klub PiS zawiesza senatora. "Od dawna mentalnie znajduje się po stronie Tuska"

aktualizacja: Polska

Kierownictwo PiS zdecydowało o zawieszeniu Jacka Włosowicza i wszczęciu procedury jego usunięcia z klubu. "Senator Jacek Włosowicz od 2011 roku nie jest członkiem partii PiS. Jego dzisiejsze wypowiedzi wyraźnie pokazują, że od dawna mentalnie znajduje się po stronie Tuska" - napisał rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek. Wpis pojawił się krótko po udziale Włosowicza w "Debacie Gozdyry".

Mężczyzna w granatowym garniturze i krawacie siedzi przy stole przed niebieskim tłem.
Polsat News
Senator Jacek Włosowicz skrytykował kierunek partii PiS

"Rolą parlamentarzysty jest praca na rzecz polskich obywateli i reagowanie wtedy, gdy dzieje się im krzywda" - zaznaczył Rafał Bochenek w dalszej części swojego wpisu. "Dzisiaj rekordowo rosną ceny i rachunki, wzrasta bezrobocie, wdrażane są unijne szaleństwa, takie jak ETS2 czy umowa z krajami Mercosuru" - dodał.

 

"Charakterystyczne, że te sprawy pana Senatora nie zajmują. Z tego powodu informuję, że kierownictwo partii podjęło decyzję o zawieszeniu pana Senatora i równoczesnym wszczęciu procedury jego usunięcia z klubu PiS" - oświadczył Bochenek.

Jacek Włosowicz skrytykował PiS. Wytknął decyzje partii

W środowej "Debacie Gozdyry" Jacek Włosowicz krytykował opór opozycji wobec przyjęcia unijnej pożyczki z programu SAFE. Potępił również głosy o możliwym referendum na temat wyjścia Polski z Unii Europejskiej.

 

- Przez lata udowadnialiśmy sami sobie, że przynależymy do cywilizacji zachodniej, a emancypacją cywilizacji zachodniej jest obecnie Unia i tam jest nasze miejsce. Jeżeli są u nas w kraju osoby, które wyobrażają sobie, że przeprowadzą referendum i na tyle wzbudzą emocje antyunijne, albo wyjdą bez referendum, to co sobie wyobrażają? Że my dalej będziemy niezależnym, bogatym krajem? - pytał w środę w "Debacie Gozdyry" senator Jacek Włosowicz.

 

 

- Nie, nie będziemy jak niezależna Szwajcaria czy Finlandia, która przez lata chciała taką być. Wpadniemy prosto w szpony odradzającej się Rosji, czyli Związku Radzieckiego - zaznaczył.

 

ZOBACZ: Czarnek pyta Tuska o telefony z zagranicy ws. SAFE. "Kolego, kto do ciebie dzwoni?"

 

- Wiele osób, które są z prawej strony, natomiast ich kariera czy życie polityczne nie są uzależnione od bycia na czołowych pozycjach w partii, przez ostatnie godziny wyraziło mi poparcie i jasno poparło poglądy, że powinniśmy skorzystać z SAFE na zasadach zaproponowanych przez komisję - dodał Włosowicz.

 

Dopytywany przez Agnieszkę Gozdyrę, ile było takich osób, senator odparł, że zwykle odbiera w ciągu dnia 15 telefonów, natomiast w środę odebrał około 150. - Jeden był SMS, że pewnie przeszedłem już na drugą stronę - powiedział.

 

Włosowicz o PiS: Mam nadzieję, że dojdzie do jakiegoś przewartościowania

Włosowicz stwierdził, że ma nadzieję, że "dojdzie do jakiegoś przewartościowania", a PiS wróci na swoją "twardą konserwatywną drogę".

 

Dopytywany w "Debacie Gozdyry", czy ma to się odbyć za pomocą Przemysława Czarnka jako premiera, stwierdził: - Na pewno nie.

 

- Ale PiS nie kończy się na tym ruchu w postaci nominowania Czarnka na ewentualnego premiera - powiedział.


- Czasem zdarza się tak, że jak coś nie idzie, jak się robi błąd, to te błędy się multiplikują, ale czasem, jak się odbije człowiek czy organizacja od dna, to jest taki czas pozytywny. Mam nadzieję, że tak się stanie - dodał.

Senator krytykował opór wobec SAFE

Wcześniej, we wtorek, senator pytany w TVN24 o program SAFE ocenił, że stanowi on "bardzo duży impuls finansowy i gospodarczy" dla Polski.

 

Wyraził też niezadowolenie z obecnego kierunku partii. Dopytywany, dlaczego PiS jest przeciw SAFE, odparł, że górę wzięły emocje wynikające z faktu, że nie jest to ich program.

 

O słowa Włosowicza dziennikarze zapytali w środę m.in. wiceszefa MON Cezarego Tomczyka, który zarzucił politykom PiS hipokryzję. - Chciałbym dzisiaj zaapelować do wszystkich posłów PiS-u, żeby zrobili tylko jedną rzecz. Żeby mówili prawdę, podobnie jak zrobił to senator PiS-u, który wczoraj miał odwagę, żeby zabrać głos. Sama partia PiS stała się jakimś zakładnikiem polityki, którą wymyśliła i którą prowadzi - powiedział.

 

ZOBACZ: "Nie stracimy ani jednego euro". Wiadomo, kiedy pierwsza transza z programu SAFE

 

Z kolei wieczorem w środę po programie "Debata Gozdyry" i komunikacie Rafała Bochenka wiceminister Tomczyk napisał na X: "Jeden sprawiedliwy się znalazł i od razu kop na out. Ta partia dawno upadła, tylko jeszcze kierownictwo tego nie zauważyło".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Patryk Idziak / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie