"Popełniają bardzo głupi błąd". Trump reaguje na stanowisko NATO w sprawie cieśniny Ormuz

Świat

NATO popełnia "bardzo głupi błąd", nie chcąc pomóc Stanom Zjednoczonym w odblokowaniu cieśniny Ormuz - stwierdził we wtorek Donald Trump. Blokada została nałożona przez Iran na początku marca, czyli krótko po amerykańsko-izraelskim ataku. Cieśniną przepływa zwykle ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej.

Portret Donalda Trumpa w garniturze i krawacie.
PAP/EPA/YURI GRIPAS / POOL
NATO popełnia "bardzo głupi błąd". Donald Trump zabrał głos w sprawie blokady cieśniny Ormuz

Donald Trump, cytowany przez agencję Reutera, ocenił we wtorek, iż NATO popełnia "bardzo głupi błąd", nie chcąc pomóc jego krajowi w odblokowaniu cieśniny Ormuz. Amerykański prezydent stwierdził przy tym, że kraje NATO "popierają wspólną wojnę USA-Izrael w Iranie (...) mimo że nie chcą się w nią angażować".

 

ZOBACZ: Blokada cieśniny Ormuz. Iran stawia warunki, Trump grozi odwetem

 

Amerykański przywódca przyznał, że sądził, że Europa wyśle swoje tankowce, by wesprzeć Stany Zjednoczone w działaniach mających na celu odblokowanie cieśniny. Dodał, że to "nie jest wielka sprawa". Ocenił, że brak podjęcia takich działań jest "nieuczciwy" wobec jego kraju.

 

Trump stwierdził przy tym, że Waszyngton "nie potrzebuje pomocy" sojuszników w tym zakresie. Zgodnie z jego zapowiedziami, "niedługo statki będą mogły przepłynąć przez cieśninę Ormuz".

"Bardzo głupi błąd". Donald Trump uderza w NATO

Wcześniej, w rozmowie z dziennikarzem Financial Times, Trump ostrzegł kraje NATO, że brak wsparcia przy rozwiązaniu problemów z cieśniną Ormuz może mieć poważne konsekwencje dla przyszłości Sojuszu. Amerykański przywódca ocenił, że jeżeli państwa sojusznicze nie włączą się w działania na rzecz otwarcia cieśniny, będzie to "bardzo złe dla przyszłości NATO".

 

ZOBACZ: Trump żąda wsparcia sojuszników. "Jeśli nie pomogą, NATO czeka bardzo zła przyszłość"

 

Przy tej okazji Trump zagroził przełożeniem swojej wizyty w Chinach, jeśli Pekin również nie wesprze USA. We wtorek Trump pozostał wierny tym twierdzeniom oraz oświadczył, że odkłada długo oczekiwaną wizytę w Chinach, gdzie miał spotkać się z Chin Xi Jinpingiem.

 

Jak opisuje agencja Reutera, odkładanie wizyty "zwiększa niepewność" zarówno na rynkach, jak i w dyplomacji. W związku z blokadą cieśniny Ormuz - przez którą do tej pory przepływało ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej - doszło do podniesienia cen tego surowca. Wzmaga to obawy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego na świecie.

Nie będzie operacji NATO w cieśninie Ormuz. "Poszczególni sojusznicy rozmawiają z USA"

Wtorkowe słowa amerykańskiego prezydenta padły w reakcji na liczne wypowiedzi europejskich przywódców. Z oświadczenia urzędnika Sojuszu przekazanego w poniedziałek RMF FM wynika, iż NATO nie planuje operacji w cieśninie Ormuz. Jak zaznaczono, "sojusznicy już zintensyfikowali działania, aby zapewnić dodatkowe bezpieczeństwo na Morzu Śródziemnym". 

 

ZOBACZ: Co z Modżtabą Chameneiem? Trop prowadzi do Moskwy, ambasador Iranu zabrał głos

 

"Zdajemy sobie sprawę, że poszczególni sojusznicy rozmawiają ze Stanami Zjednoczonymi i innymi krajami na temat tego, co mogliby jeszcze zrobić, również w kontekście bezpieczeństwa w cieśninie Ormuz" - stwierdził urzędnik Sojuszu, stwierdzając, że  NATO jako pakt obronny nie podejmie wspólnej operacji w tym regionie.

 

W międzyczasie oświadczenia w sprawie cieśniny wydawało wielu europejskich liderów. Jak przekazał Donald Tusk, nasz kraj nie wyśle wojsk do Iranu, ponieważ konflikt nie wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo Polski. Premier wyraził przy tym przekonanie, że USA i inne mocarstwa rozumieją tę decyzję.

Blokada cieśniny Ormuz. USA potrzebują pomocy sojuszników. Posypały się reakcje

Odrębna deklaracja padła z ust prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który przekazał, że jego kraj nigdy nie weźmie udziału w operacjach mających na celu odblokowanie Cieśniny Ormuz, gdyż "nie jest stroną konfliktu" na Bliskim Wschodzie.

 

Jak zaznaczył, Francja kontynuuje prace nad przygotowaniem koalicji, która zapewni wolność żeglugi po zakończeniu działań wojennych.

 

ZOBACZ: Sprzeczne doniesienia ws. śmierci Laridżaniego. "Faktyczny przywódca Iranu"

 

Głos w sprawie zabrał także grecki minister spraw zagranicznych George Gerapetritis, który stwierdził, że jego kraj "nie popiera żadnych odrębnych umów", które pozwoliłyby statkom przepływać przez cieśninę Ormuz. Dodał, że Grecja nie zamierza angażować się w wojnę na Bliskim Wschodzie, a to stanowisko "było jasne od samego początku". 

 

Estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna przyznał z kolei, iż jego kraj "jest gotowy omówić, jakiego wsparcia USA potrzebują w cieśninie Ormuz". 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie