Politycy i miliarderzy kupują bunkry. Popyt wzrósł radykalnie
Niepewność związana z napięciami geopolitycznymi zwiększa zainteresowanie prywatnymi bunkrami. Amerykański przedsiębiorca Ron Hubbard, który buduje takie konstrukcje, przyznaje, że po eskalacji walk na Bliskim Wschodzie otrzymuje znacznie więcej zapytań od klientów, w tym miliarderów i osób związanych ze światem polityki.

- W obliczu globalnych napięć i wojen rośnie popyt na luksusowe bunkry i schrony przeciwatomowe
- Amerykańska firma odnotowuje dziesięciokrotny wzrost zainteresowania swoimi usługami
- Schrony kosztują od 20 tys. do ponad 5 milionów dolarów
- Wśród klientów są nie tylko bogacze i celebryci, ale również członkowie administracji Donalda Trumpa
Jak twierdzi Hubbard w rozmowie z "The Telegraph", wśród jego klientów znajdują się także dwaj wysoko postawieni członkowie gabinetu w administracji prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
Wikimedia CommonsŚwiat na krawędzi globalnego kryzysu? Strach napędza biznes
Eskalacja konfliktów na świecie, w tym napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz trwająca od lat wojna w Ukrainie, sprawiają, że część osób zaczyna rozważać scenariusze związane z poważnym konfliktem międzynarodowym. W takich warunkach rośnie zainteresowanie rozwiązaniami, które mają zwiększyć bezpieczeństwo w razie kryzysu.
Dla Hubbarda oznacza to znaczący wzrost liczby zamówień. Przedsiębiorca z USA jest założycielem i szefem firmy Atlas Survival Shelters, która produkuje bunkry i schrony przeciwatomowe.
ZOBACZ: USA użyły "niszczycieli bunkrów"? Tajemnicze ślady na obiekcie jądrowym w Iranie
W rozmowie z "The Telegraph" Hubbard stwierdził, że zainteresowanie jego usługami wzrosło dziesięciokrotnie, odkąd wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie.
Biznesmen niedawno otworzył biuro w Dubaju. Gdy kilka dni później irańskie pociski uderzyły w miasto, dotąd uznawane za bezpieczny bastion, dwóch miliarderów od razu się z nim skontaktowało. - Nie powiedziałbym, że mają szczęście, ale to dla nich dobry moment - zaznaczył.
Bunkry za miliony dolarów
Firma produkuje setki schronów rocznie w swojej fabryce w Teksasie. W ofercie znajdują się zarówno niewielkie konstrukcje dla kilku osób, jak i rozległe podziemne kompleksy wyposażone w zaplecze mieszkalne.
ZOBACZ: "USA przeprowadzają ataki na terytorium Wenezueli". Media donoszą o "rozkazie Trumpa"
Najbardziej rozbudowane bunkry mogą kosztować ponad pięć milionów dolarów. Mniejsze, prefabrykowane schrony są znacznie tańsze i zaczynają się od około 20 tys. dolarów.
W zależności od projektu wnętrza mogą być wyposażone m.in. w kuchnię, magazyny żywności, systemy filtracji powietrza czy pomieszczenia rekreacyjne.
ZOBACZ: Trump pokazał SMS-a od Macrona. "Nie rozumiem, co robisz"
Skala zainteresowania schronami znajduje odzwierciedlenie w wynikach finansowych firmy. Miesięczna sprzedaż Atlasa to średnio dwa miliony dolarów. Hubbard przewiduje jednak, że w przyszłym miesiącu może ona wzrosnąć nawet do 50 milionów.
Celebryci i influencerzy wśród klientów
Klienci Atlasa to głównie "chrześcijańscy, konserwatywni prezesi firm", którzy chcą poczucia bezpieczeństwa w obliczu niepewnej przyszłości - zdradza Hubbard.
Nie chce podawać nazwisk zleceniodawców, lecz kilka z nich jest znanych. Jak twierdzi przedsiębiorca, miał projektować azyl założyciela Facebooka Marka Zuckerberga, youtubera MrBeasta czy celebrytki Kim Kardashian.
ZOBACZ: "Operacja: Sabotaż". Anonimowość i "łatwe" pieniądze. Tak rekrutują rosyjskie służby
Ruch jest tak duży, że część nabywców musi liczyć na późniejsze nadejście apokalipsy. W rozmowie z agencją AFP Teksańczyk ocenił, że ukończenie wszystkich projektów, które sprzeda w najbliższych dwóch miesiącach, może zająć od dwóch do trzech lat.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej