Organizacja referendum ws. porozumienia pokojowego. Ukraińcy zabrali głos
50 proc. Ukraińców popiera referendum w sprawie porozumienia pokojowego, co stanowi wynik o 5 pp. niższy niż w styczniu - wynika z badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii. Wzrosła liczba przeciwników głosowania. "Może to doprowadzić do poważnego kryzysu społecznego" - ocenił Anton Gruszecki z Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii.

50 proc. badanych opowiada się za organizacją referendum w sprawie osiągnięcia pokoju w Ukrainie, 40 proc. jest przeciw, a 11 proc. nie ma zdania - podał Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii. Oznacza to, że od poprzedniej odsłony badań z połowy stycznia poparcie dla referendum spadło o 5 pp., a odsetek jego przeciwników wzrósł do 8 pp.
Badanie zostało przeprowadzone wyłącznie na terytorium kontrolowanym przez Kijów na 1003 pełnoletnich ankietowanych metodą CATI. Nie brali w nim udziału także ci Ukraińcy, którzy po wybuchu wojny opuścili kraj.
ZOBACZ: Weto ws. SAFE. Pierwszy sondaż po decyzji prezydenta
Według Antona Gruszeckiego, wicedyrektora KMIS, badanie świadczy o tym, że kwestia referendum dzieli Ukraińców. "Nasze badanie wskazuje na poważne wyzwania i zagrożenia związane z takim referendum" - ocenił Gruszecki.
Ukraińskie społeczeństwo jest podzielone w sprawie referendum pokojowego
Choć zwolennicy referendum stanowią połowę badanych, to udział w nim, jeśli już zostanie przeprowadzone, deklaruje 64 proc. badanych, przy czym 31 proc. jest w tej kwestii zdecydowanych. Po 15 proc. badanych uważa, że raczej nie weźmie udziału w referendum lub twierdzi, że z pewnością nie zagłosuje.
ZOBACZ: Niemcy o planach Putina. "Celem jest nie tylko Ukraina"
Badacze, wzorując się na referendum z Macedonii z 2018 r., sformułowani w celach badawczych następujące pytanie: "Czy popierasz zaprowadzenie pokoju poprzez zatwierdzenie porozumienia z USA i Europą, które przewiduje: członkostwo Ukrainy w UE w 2027 roku, kompromisy terytorialne, wiarygodne gwarancje bezpieczeństwa i plan odbudowy gospodarczej?".
Na tak postawione pytanie 61 proc. odpowiedziało twierdząco, 10 proc. wyraziłoby sprzeciw, a 21 proc. stwierdziło, że nie zagłosowałoby w referendum. 9 proc. stwierdziło, że "trudno powiedzieć".
Referendum w Ukrainie. Ekspert: Możliwa niska frekwencja
Według Gruszeckiego wyniki badań świadczą o tym, że Ukraina jest w sprawie referendum głęboko podzielona, a decyzja o jego przeprowadzeniu może okazać się dla Kijowa ryzykowna, wręcz niebezpieczna.
ZOBACZ: Weto ws. SAFE. Pierwszy sondaż po decyzji prezydenta
"Sama idea dzieli społeczeństwo i nie ma konsensusu co do ogólnej celowości jego przeprowadzenia. (...) Istnieją przesłanki, by spodziewać się małej frekwencji, która może być również zróżnicowana w poszczególnych grupach społecznych" - stwierdził Gruszecki i wskazał, że "istnieje ryzyko manipulacji na poziomie formułowania pytań".
"Wszystko to może podważyć legalność takiego referendum, a jeśli te problemy nie zostaną rozwiązane, może doprowadzić do poważnego kryzysu społecznego po jego przeprowadzeniu" - ocenił wicedyrektor KISM.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej