Nowy ruch Karola Nawrockiego. Doradca "uchyla rąbka tajemnicy"
We wtorek premierowi Donaldowi Tuskowi zostanie przekazane stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego przed nadchodzącą Radą Europejską - powiedziała w "Gościu Wydarzeń" Wanda Buk, doradca społeczny głowy państwa. Ma to być szereg propozycji w sprawie zmian w ETS, czyli Europejskim Systemie Handlu Emisjami.

Wanda Buk potwierdziła słowa ministra energii Miłosza Motyki, który jako pierwszy gość Marka Tejchmana wspomniał o inicjatywie ze strony Pałacu Prezydenckiego w sprawie ETS.
Prezydent przedstawi stanowisko. "Uchylę rąbka tajemnicy"
- Uchylę rąbka tajemnicy. Jutro w trybie ustawy o współpracy Prezydenta z Radą Ministrów oraz Sejmem i Senatem, zostanie przekazane premierowi Donaldowi Tuskowi stanowisko pana prezydenta przed nadchodzącą Radą Europejską, które będzie zawierało konkretne propozycje rozwiązań, modyfikacji, ale nie pozornych, nie kosmetycznych - mówiła w "Gościu Wydarzeń".
ZOBACZ: "To jest bzdura". Adam Bielan odpowiada premierowi
- Pozornych i kosmetycznych zmian widzieliśmy już bardzo dużo. Tu potrzeba naprawdę zdecydowanych zmian, jeśli nie chcemy skończyć w 2050 roku jako ci najbiedniejsi – dodała.
Współpracowniczka prezydenta została zapytana o to, czy będę one zawierały postulat wycofania Polski z Europejskiego Systemu Handlu Emisjami.
"Czas absolutnie najwyższy". System ETS zagrożony?
- Pierwszym postulatem nie dla Polski, ale dla całej Unii Europejskiej jest likwidacja tego systemu, który jest dogłębnie zły na wielu poziomach. (...) Można go korygować, lepsze to niż nic. Wydaje mi się, że propozycje prezydenta, które jutro zostaną zaprezentowane są bardzo racjonalne i będą skuteczne. Konsultowała je grupa ekspertów - odpowiedziała.
ZOBACZ: Kluczowa decyzja o cenach paliw przed rządem. Minister kreśli czasowy horyzont
Prowadzący program "Gość Wydarzeń" dopytywał, czy na takie postulaty zgodzą się instytucje unijne. Buk odpowiedziała, że Komisja Europejska "bywa głucha na otaczającą rzeczywistość, trochę ją też zakłamuje".
- Obawiam się, że to może jeszcze nie być ten moment, natomiast jest to czas absolutnie najwyższy - podsumowała.
Ruch prezydenta ws. ETC. Doradca "uchyla rąbka tajemnicy"

Środki z ETS trafiają do budżetu. "Polska jest płatnikiem netto"
Marek Tejchman zwrócił uwagę, choć często mówi się o kosztach kupowania uprawnień, to że w latach 2013-2025 do Polski w ramach ETS wpłynęło 31,5 mld euro i są środkami, które są wykorzystywane do transformacji energetycznej.
ZOBACZ: "Polska przegapiła jakiś moment". Ekonomistka ostrzega: polexit byłby prosty
- Nie. Po pierwsze, Polska jest jednym z niewielu krajów, który jest płatnikiem netto, jeżeli chodzi o ETS. To oznacza, że nasze firmy kupują więcej uprawnień, za większą kwotę, niż finalnie trafia do budżetu państwa. Tak jest ten system skonstruowany, że na rynku wtórnym zarabiają na tym instytucje finansowe - odpowiedziała Buk.
Przypomniała też o zgłoszonym prezydenckim projekcie ustawy o obniżeniu cen energii o 33 proc., którego jednym z elementów jest postulat transferowania całości przychodów z ETS na transformację energetyczną.
- Od ponad 130 dni jest w tzw. zamrażarce sejmowej marszałka Czarzastego - powiedziała była wiceminister cyfryzacji.
ETS to system handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. To mechanizm wprowadzony przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS2, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej