Zełenski o "porażce" rosyjskiej ofensywy. Koniec wojny już blisko?
Wiosenna kampania ofensywna Rosji już teraz jest porażką, gdyż była planowana w pełnym zakresie na początek wiosny – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Polityk podkreślił, że dla postępów w porozumieniu pokojowym potrzebne jest jego spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Ukraiński przywódca oświadczył w rozmowie z dziennikarzami, że wojska rosyjskie ponoszą coraz większe straty w wojnie z Ukrainą. Zełenski stwierdził, że kampania zaplanowana na początek wiosny już teraz okazała się dla Władimira Putina strategiczną porażką.
"Jeśli cytować nasze dowództwo wojskowe, wiosenna kampania Rosjan już się nie powiodła. Ponieważ była planowana w pełnym zakresie na początek wiosny. Chociaż dużych przerw u ruskich nie ma – wojna się zmieniła" – mówił w opublikowanej w niedzielę rozmowie.
Prezydent Ukrainy przypomniał, że w pierwszym roku wojny "wszyscy wytrzymywali do zimy, ponieważ rozumieli: zimą nie ma jakichś działań ofensywnych. Teraz wszystko się zmieniło".
Impas w negocjacjach pokojowych. Zełenski: potrzebne spotkanie z Trumpem
Zełenski nawiązał również do przerwie w trójstronnych negocjacjach pokojowych z udziałem USA. Chociaż wcześniej planowano, że kolejna runda rozmów odbędzie się między 5 a 9 marca, spotkanie zostało odłożone z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie, w którym uczestniczą Stany Zjednoczone.
"Ukraina jest jednak gotowa do spotkania w każdej chwili, w takim formacie, który może pomóc i który będzie realistyczny z punktu widzenia zakończenia wojny" - pisał wówczas ukraiński prezydent.
ZOBACZ: Donald Trump grozi kolejnymi atakami na Iran. "Tak dla zabawy"
W najnowszej rozmowie polityk powrócił do tego tematu i oświadczył, że aby przybliżyć Ukrainę do odzyskania wolności, konieczne jest jego spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
"Nie miałem rozmów z prezydentem Stanów Zjednoczonych na temat sankcji (…) Ale zna on ukraińskie stanowisko. Sądzę, że mamy wiele spraw do omówienia: negocjacje (pokojowe z Rosją - red.), drony i Bliski Wschód" – mówił.
Zełenski zaznaczył przy tym, że pragnie zawrzeć ze Stanami Zjednoczonymi wielomilionową umowę w zakresie produkcji dronów.
"Chciałem podpisać umowę na sumę blisko 35-50 mln dolarów. Mieliśmy takie możliwości produkcyjne. Jest to umowa dronowa na długie lata" - wyjaśniał.
Ukraiński przywódca miał wyjść z tą propozycją niemal rok temu, jednak do tej pory nie uzyskał w tej sprawie odpowiedzi z USA.
Wojna w Iranie i konflikt z Węgrami. Zełenski komentuje
Wołodymyr Zełenski został również zapytany o stanowisko Ukrainy wobec wojny na Bliskim Wschodzie. Prezydent podkreślił, że jego kraj nie ma zamiaru angażować się w konflikt w Iranie. Zaznaczył, że Kijów wysłał do regionu trzy ekipy specjalistów, aby przeprowadziły tam ekspertyzy dotyczące zwalczania dronów.
"Wysłaliśmy trzy poważne ekipy. Każda z nich to dziesiątki ludzi. To nie jest historia o trzech osobach, które gdzieś pojechały, żeby coś tam pokazać. Trzy ekipy, które wyleciały, mają przeprowadzić ekspertyzy i pokazać, jak to powinno wyglądać" – powiedział.
ZOBACZ: Tajna jednostka Putina. Celem eliminacja przeciwników za granicą
Ponadto, ukraiński prezydent wypowiedział się o swojej relacji z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Stosunki między państwami uległy znacznemu pogorszeniu w styczniu, gdy wskutek awarii rurociągu Przyjaźń rosyjska ropa przestała być dostarczana do Węgier i na Słowację.
Zełenski stwierdził, że rząd w Budapeszcie rozpowszechnia w społeczeństwie nastroje antyukraińskie, między innymi ze względu na aferę wokół rosyjskiej ropy, czy aresztowanie na terenie Węgier pracowników ukraińskiego banku.
"Jest to złe dla wszystkich. Jesteśmy przecież sąsiadami. Jest to złe dla gospodarki, dla powojennej gospodarki, biznesu, relacji handlowych i relacji między naszymi ludźmi. Kiedy takie stosunki są sztucznie stwarzane między sąsiadami, nic dobrego to nie daje" – podsumował.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej