"To zaalarmowało Polaków i Litwinów". Białoruski generał o manewrach armii

Świat

Trwa nagła inspekcja Sił Powietrznych i Sił Obrony Powietrznej Białorusi. - Chcę powiedzieć, że to zaalarmowało naszych sąsiadów - Polaków, Litwinów. Wczoraj na sąsiednim terytorium zostały podniesione samoloty rozpoznawcze - twierdzi Alaksandr Wołfowicz, sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Białorusi.

Samolot wojskowy w kamuflażu latający na tle błękitnego nieba.
commons.wikimedia/Anna Zvereva
Białoruś prowadzi nagłe manewry Sił Powietrznych i Sił Obrony Powietrznej (Zdj. ilustracyjne)

Jednostki Sił Powietrznych oraz Sił Obrony Powietrznej Białorusi zostały nagle postawione w stan gotowości i skierowane na wskazane pozycje

Białoruś. Nagłe manewry. Wołfowicz: Zaalarmowało Polaków i Litwinów

Alaksandr Wołfowicz cytowany przez agencję Biełta skomentował w czwartek "reakcję krajów sąsiednich" na białoruskie manewry. - Wczoraj rozpoczął się kolejny etap niespodziewanej inspekcji. (...) Chcę powiedzieć, że to zaalarmowało naszych sąsiadów - Polaków, Litwinów. Wczoraj na sąsiednim terytorium zostały podniesione samoloty rozpoznawcze - powiedział sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Białorusi. 

 

Według jego relacji "sąsiedzi byli ostrożni na próżno", bo Białoruś nie wysłała żadnego sygnału o zagrożeniu, a jednostki uczestniczące w manewrach rozlokowane zostały daleko od pogranicza, w głębi i wschodniej części kraju

 

ZOBACZ: Białoruś chwali się bronią od Rosjan. Nigdzie jej nie widać

 

Tłumaczył, że ćwiczenia stanowią test dla dowództwa odpowiedzialnego za działania w domenie powietrznej. Zaznaczył, że w czwartek trwa kontynuacja manewrów. 

Ćwiczenia sił powietrznych. "Profesjonalizm i wyszkolenie pilotów"

Biełta przytoczyła relację Wołfowicza dotyczącą dotychczasowego przebiegu manewrów. W ich pierwszym etapie szkolno-bojowe maszyny Jak-130 uderzyły cel symulujący kolumnę pojazdów opancerzonych. W trakcie natarcia ostrzelały "wroga" niekierowanymi pociskami. - Widzimy kratery, trafiamy bezpośrednio w opancerzone obiekty. To świadczy o profesjonalizmie i wyszkoleniu naszych pilotów - stwierdził szef Rady Bezpieczeństwa Białorusi. 

 

Kolejnym punktem ćwiczeń było zneutralizowanie personelu symulowanego wroga, który miał ukryć się w schronach. Do tego zadania skierowane zostały śmigłowce szturmowe Mi-35

 

ZOBACZ: Białoruś rozmieszcza na wschodzie potężną broń. "Łukaszenka nie żartował"

 

Przetestowano też systemy OSA, samobieżne przeciwlotnicze zestawy rakietowe, których celem było rozpoznanie naruszeń przestrzeni powietrznej, lokalizacja i neutralizacja celów. 

 

Wołfowicz podkreślił, że przewidziano "szeroki zakres środków mających na celu kontrolę gotowości bojowej".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie